Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Petro Poroszenko prezydentem Ukrainy

Po przeliczeniu 40% protokołów wyborczych wynik głosowania na Ukrainie nie pozostawia wątpliwości – nowym prezydentem został Petro Poroszenko. „Król czekolady” zwyciężył już w pierwszej turze deklasując swoich konkurentów.

Petro Poroszenko głosuje, wybory prezydenckie 2014, źródło: facebook/petroporoshenko

Petro Poroszenko głosuje, wybory prezydenckie 2014, źródło: facebook/petroporoshenko

Nie ma wątpliwości, że to były najważniejsze wybory w historii niepodległej Ukrainy. Wybory odbyte w nadzwyczaj trudnych warunkach – faktycznej agresji Federacji Rosyjskiej, sterroryzowania dużej części kraju przez grupy separatystów, kryzysu gospodarczego. Mimo tego, a być może właśnie dzięki temu, frekwencja wyborcza osiągnęła nadzwyczaj wysoki poziom – ponad 60%, pomimo, że we wschodnich obwodach głosowanie było w znacznej mierze uniemożliwione. To prawdziwy sukces ukraińskiej demokracji – ukraińscy obywatele nie zawiedli i w tych trudnych chwilach w najbardziej demokratyczny sposób wsparli swoje państwo, dając nowej władzy silną legitymację rządów.

Zwycięstwo Petra Poroszenki, biznesmena i polityka, nie podlega dyskusji. Popularny na Ukrainie „Król czekolady” zdeklasował swoich rywali zdobywając ok. 55% głosów. Trudno nie ulec wrażeniu, że swój sukces Poroszenko zawdzięcza niezwykłemu politycznemu instynktowi. Był jednym z założycieli skompromitowanej dziś Partii Regionów. Potem wspierał Pomarańczową Rewolucję i Wiktora Juszczenkę. Za czasów „pomarańczowych” był ministrem spraw zagranicznych. W okresie rzadów Wiktora Janukowycza był ministrem rozwoju gospodarczego w rządzie Mykoły Azarowa. W końcu zaś stał się jednym z głównych sponsorów Euromajdanu. Elastyczność nowego prezydenta oraz fakt, że należy on do kasty ukraińskich oligarchów nie stały się elementem dyskredytującym. Przeciwnie, najwyraźniej Ukraińcy uznali, że w tych warunkach właśnie taka osoba jest w stanie efektywnie rządzić.

Zobacz konferencje prasową Petra Poroszenki (jęz. ukr.):


Wynik wyborów uznała rywalizująca o fotel prezydenta z Poroszenką była premier Julia Tymoszenko. Wynik 12,9% dał jej drugie miejsce, które z pewnością nie satysfakcjonuje ambitnej liderki opozycji. Przewiduje się zresztą, ze jej rola nie ulegnie zmianie – przebieg kampanii wyborczej, podczas której bezpardonowo atakowała swojego rywala świadczy o tym, że najprawdopodobniej pozostanie w twardej opozycji wobec nowego prezydenta. Zwiastunem postawy byłej premier są jej słowa wypowiedziane tuz po ogłoszeniu wstępnych wyników wczorajszych wyborów, w których niebezpośrednio zawarła obietnice przyszłych ataków na głowę ukraińskiego państwa: – Prezydent, którego Ukraińcy wybrali w tych wyborach, ma wszelkie możliwości, wszystkie instrumenty, żeby powstrzymać wojnę i spełnić oczekiwanie Ukraińców. Tymoszenko nie odpowiedziała na pytanie czy pogratuluje zwycięstwa swemu konkurentowi.

Zobacz konferencję prasową Julii Tymoszenko (jęz. ukr.):


Trzecie miejsce w wyborach (8% głosów) zdobył populista Ołeh Liaszko znany ze swoich kontrowersyjnych i radykalnych wypowiedzi. Zaskakujący wynik lidera Radykalnej Partii jest rezultatem obecnego kryzysu na Ukrainie i społecznego zapotrzebowania na szybkie ustabilizowanie sytuacji w kraju. Na dalszych miejscach znaleźli się Anatolij Hrycenko, były minister obrony oraz Serhij Tihipko, członek Partii Regionów i minister w rządzie Mykoły Azarowa. Znamiennym są wyniki liderów nacjonalistycznych ugrupowań, oscylujących wokół 1% – przywódcy Swobody Ołeha Tjahnyboka i Prawego Sektora Dmytro Jarosza. Szerzony przez rosyjskie media obraz nacjonalistycznej Ukrainy obalił także wynik Wadyma Rabinowicza, przewodniczącego wsechukraińskiego kongresu Żydów, który pokonał obu przedstawicieli skrajnej prawicy.

A nie, chwila… Rosyjska telewizja dotarła do „prawdziwych” wyników wyborów prezydenckich na Ukrainie, w których wygrywa lider ukraińskich nacjonalistów, Dmytro Jarosz:


Są to oczywiście informacje nieprawdziwe i nakierowane na dezinformację rosyjskiego społeczeństwa.

Krzysztof Nieczypor jest korespondentem Eastbook.eu na wyborach prezydenckich 2014 w Ukrainie.

Relacja z wyborów prezydenckich w Ukrainie:

Wybory powinny się skończyć po pierwszej turze

Nastroje społeczne w podzielonej Ukrainie

W poszukiwaniu ukraińskich faszytów

 

Eastbook publikuje najważniejsze badania socjologiczne nastrojów społecznych w Ukrainie

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY