Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Michal Klimowski

COW-funding: krowa dla Tadżykistanu. Wywiad z Martyną Kwiatkowską

Nietypowy cel – organizatorzy „COW-fundingu” chcą pozyskać środki na zakup… dwóch krów dla Klubów Kobiet z południa Tadżykistanu. O szczegółach projektu Fundacji dla Demokracji rozmawiamy z koordynatorką, Martyną Kwiatkowską.

 

Akcja Cow-funding w ramacj projektu  Fundacji Dla Demokracji w Tadżykistanie, autorka:Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowska

Akcja Cow-funding w ramacj projektu Fundacji Dla Demokracji w Tadżykistanie, autorka:Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowska

 

Paweł Lickiewicz Po co w Tadżykistanie krowy?

Martyna Kwiatkowska: A po co w Polsce krowy?

Żeby dawały mleko…

W Tadżykistanie krowy także dają mleko, poza tym ich odchody wykorzystywane są w dwojaki sposób,  jako nawóz i po wysuszeniu jako opał. A jeśli Pan pyta, po co krowy w Tadżykistanie klubom kobiet, to trzeba zauważyć, że krowa jest takim elementem spajającym osoby w grupie. Kiedy dana kobieta z klubu otrzymuje krowę na rok, na podkarmienie i opiekę, to można śmiało stwierdzić, że po raz kolejny wnosi do małżeństwa posag – przynosi coś cennego co będzie dawać jedzenie. Większość kobiet, z którymi pracujemy, w momencie kiedy wychodziły za mąż, miało bardzo skromny posag. Przekładało się to na stosunek męża i teściów wobec niej samej. Krowa pozwala na zmianę tej relacji.

Krowy z akcji Cowfoundingowej przekazywane są do klubów kobiet. Czym się one zajmują?

Można powiedzieć, że kluby kobiet to koła gospodyń wiejskich połączone ze spółdzielnią socjalną. Kluby spotykają się dwa, trzy razy w tygodniu. Na początku działalności ich członkinie integrują się, a po pewnym czasie – stosunkowo krótkim, stwierdzają, że są w stanie w ramach działań coś produkować i potem na sprzedaży tych towarów zarabiać. Dochody częściowo zasilają budżet klubu, częściowo są zarobkiem pań.

Zamiast ryby lepiej dać krowę? Wasz projekt jest impulsem do przedsiębiorczości?

Tak. Według nas jest to ogromny impuls do przedsiębiorczości. Zresztą, cała idea nie jest naszym pomysłem. To pomysł Pań z Tadżykistanu. Kilkanaście lat temu, Krzysztof Stanowski spytał kobiety co jest im potrzebne? Padła odpowiedź, że właśnie krowa. Ta potrzeba jest szczególnie silna na biednym południu Tadżykistanu. Panie decydują się inwestować środki, które przekazujemy w ramach naszych projektów na krowy, bo od razu dają mleko. Mleko można wypić, sprzedać, zrobić z niego twaróg, przetworzyć. Następnym etapem po krowie jest najczęściej maszyna do szycia. Mamy też Panie, które przeskoczyły etap krowy i od razu zdecydowały, że chcą robić szklarnię.

 

Szklarnia w Tadżykistanie, autorka: Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowska

Szklarnia w Tadżykistanie, autorka: Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowska

 

Ile kosztuje krowa?

Różnie, średnio około 600 dolarów.

Jakie są to koszty dla mieszkańców Tadżykistanu, z którymi pracujecie?

Pracujemy zawsze na terenach bardzo mało zamożnych. Tam kupno krowy to marzenie, które zazwyczaj się nie ziszcza – jakikolwiek zgromadzony przez rodziny majątek, są przeznaczone na inne inwestycje, np.:posag dla kolejnej córki czy syna, lub na wesele. Na terenach, na których obecnie pracujemy, rodziny są wielodzietnie – w niektórych z nawet dwanaściorgiem rodzeństwa. W momencie, kiedy pojawia się u nich krowa, dana rodzina – mniej więcej po roku, jest w stanie sama kupić krowę z środków, które przez ten czas wypracowali.

Jak odbywa się wybór Pań do projektu?

Naszym podstawowym partnerem w Tadżykistanie jest organizacja ASTI (Association of Scientific and Technical Intelligentsia of Tajikistan, przyp. red), która działa głównie na północy kraju. Gdy podjęliśmy decyzję o rozwijaniu projektu również na południu, zaproponowano nam lokalną organizację – Hamroz  Pracowniczki Hamroz podpowiedziały nam wsie, które nie otrzymywały wcześniej żadnej pomocy. Obecnie współpracujemy z siedemnastoma klubami kobiet w Tadżykistanie: dziesięcioma na południu kraju i siedmioma na północy.

Kto decyduje do kogo trafi krowa?

Co do samej procedury, krowy są dawane klubom i to w nich kobiety decydują, która z nich tę krowę otrzyma na dany okres czasu; potem krowa trafia do następnej Pani, potem do jeszcze kolejnej itd.

Klub Kobiet w Tadżykistanie, autorka: Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowka

Klub Kobiet w Tadżykistanie, autorka: Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowka

Czy w związku z tym macie do czynienia z kłótniami pomiędzy kobietami? Krowa może przecież dawać więcej mleka w określonej porze roku.

Bywa różnie. Mogę przytoczyć tu dwa przykłady. W klubie Hursad, Panie zdecydowały, że krowę otrzyma 25-letnia Manzura, która jest samotną matką po rozwodzie. Zwierzę zaczęło chorować. Dziewczyna bardzo stara się je odkarmić, regularnie przywozi weterynarza. Pozostałe kobiety z klubu starają się pomóc. Jest zrozumienie, że krowa mogła być kupiona chora. Urodziła cielaczka, który został oddany pod opiekę innej Pani z klubu. I w tej grupie dla całej sytuacji jest duże zrozumienie. Nie ma konfliktu. Ciekawostka – krowa otrzymała imię Martina, cielak – Krzysztof.

Jest też drugi przykład – klubu, w którym część kobiet zrezygnowała ze współpracy, ponieważ krowa trafiła do liderki. Nie mamy tu jednak do czynienia z przywłaszczeniem zwierzęcia – wcześniej, wszystkie Panie ustaliły do kogo ma trafić. Gdy to się w końcu stało, część kobiet obraziła się

Liderka klubu zaczyna być aktywna społecznie, staje się liderką społeczną?

Tak. W zeszłym roku projekt trwał osiem miesięcy. I po tym czasie Panie, które wcześniej mocno były osadzone w obowiązkach domowych, zaczęły aktywne społecznie. Takich pięknych historii jest mnóstwo.
Przed jedną z Pań, gdy wychodzi w pole pracować przy zbiorze bawełny, ustawiają się kolejki innych kobiet, prosząc o konsultacje, pomoc w rozwiązywaniu różnych kwestii, np. gdzie znaleźć pracę, jak się dalej rozwijać, gdzie można coś sprzedać. Dwie inne Panie zostały zatrudnione w bibliotece szkolnej. Ich aktywność społeczna była tak widoczna na tle wsi, że dyrektor szkoły, zaczął zastanawiać się, jak wykorzystać ich potencjał. Początkowo nauczycielki zapraszały je do udziału w lekcjach, jako przykład osób aktywnych dla innych dzieci. Potem podjęto decyzję o ich zatrudnieniu.

Kolejna Pani, liderka klubu Gulczini Muhtarama, jest ceniona przez lokalnych urzędników. Niedawno jej klub otrzymał dodatkowe środki od samorządu – około 600 dolarów. Jest to bardzo duża kwota, jak na tamtejsze warunki. Panią zaproszono także do wstąpienia do prezydenckiej partii – Partii Demokratycznej.

Co na to wszystko mężczyźni, jak widzą aktywność kobiet?

Wszystko zależy od regionu i tego czy mężczyźni są obecni czy ich nie ma, bo wyjechali do pracy do Rosji czy zginęli na wojnie domowej. Znam mężczyzn, którzy bardzo mocno wspierają swoje żony. Przykład z jednego z klubów: mąż odnawia dom, żeby Panie mogły wygodnie pracować i regularnie się spotykać. Pomaga w pracach klubu, pośredniczy w kontaktach z samorządem lokalnym. Jest takim ich Pr-owcem.

Z kolei w innym klubie, kiedy pojawiła się krowa, mężczyźni zaczęli kłócić się między sobą o to, do której rodziny powinna trafić. W tym wypadku naszą rolą jest wsparcie pań w samodzielnym podejmowaniu przez nie decyzji dotyczących wspólnego „dobytku” klubu. W przeważającej części przypadków mężczyźni początkowo tylko obserwują rozwój wydarzeń. Potem, gdy widać, że Panie odnoszą sukces, a ich zdanie zaczyna być cenione we wsi, dodatkowo zaczynają przynosić drobne sumy pieniędzy do domu, są bardzo zadowoleni.

W ramach tego projektu, w którym zebraliście już 100% środków – ile krów kupicie?

Zbiórka trwa 55 dni. Jesteśmy po 8 dniach akcji (wywiad był przeprowadzony 23.07.2014. Mamy 75% potrzebnych środków. Jeśli zbierzemy 3000 zł, na nasze konto wpłynie około 2700 zł, czyli realnie rzecz biorąc za tę sumę jesteśmy w stanie kupić półtorej krowy. Jeśli zbierzemy więcej, będziemy w stanie kupić dwie całe krowy albo nawet więcej.

Co jest najtrudniejsze w takim projekcie? Krowy są kupowane na miejscu, wiec kwestia transportu odpada.

Tak zazwyczaj jest ona kupowana od sąsiada.

W takim razie co?

Najtrudniejsze jest, gdy ktoś decyduje się przestać współpracować, kiedy tracimy jakąś grupę. Mieliśmy dwa takie momenty. Staramy się Paniom pokazać, że można inaczej żyć, i to inaczej nie jest tak odmienne od tego, do czego Panie się przyzwyczaiły. A wpływa to na jakość ich życia i ich rodzin.  Trudno jest, gdy się słyszy: „nie, my się do tego nie nadajemy”, „liczyliśmy, że każda z nas dostanie krowę”. A my nigdy nie obiecywaliśmy krów. Przede wszystkim oferujemy edukację w naszych projektach.

Krowa to mały wycinek tego co robimy. W projektach kładziemy nacisk na szkolenia z miękkich umiejętności czy też kursy kroju i szycia lub kursy kulinarne. Jesienią będziemy organizować otwarte spotkania z lekarkami, specjalistami ds. współpracy z samorządem. W poprzednich projektach na północy mieliśmy także szkolenia dla urzędników. Zapewniamy ekspertów i szkolenia, pomoc w rozwijaniu się. A krowa jest tylko taką wisienką na torcie.

Kluby kobiet w Tadżykistanie, autorka: Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowska

Kluby kobiet w Tadżykistanie, autorka: Martyna Kwiatkowska, źródło: Martyna Kwiatkowska

Ale mimo wszystko dla niektórych Pań jest najważniejsza?

Tak, rzeczywiście. Szkolenia, warsztaty to na początku duża abstrakcja dla kobiet. Krowa jest realna i szybko przynosi korzyści. Jednak wszystkie kursy i szkolenia mają swój duży udział w pobudzaniu do bycia przedsiębiorczymi. Jeden z klubów zaskoczył urzędników bardzo profesjonalną dokumentacją wszystkich działań. Na każdym spotkani panie podpisują listę uczestniczek, przygotowują sprawozdania, prowadzą wewnętrzną księgowość. Trzeba mieć świadomość tego, że na południu Tadżykistanu, gdzie w latach 90-tych była wojna domowa,  jest bardzo wysoki poziom analfabetyzmu. Udział w projekcie to też edukacja.

Jak wasze wcześniejsze doświadczenia były pomocne w prowadzeniu tego projektu crowdfundingowego?

Akcja COW-funding: krowa dla Tadżykistanu to jest nasz trzeci projekt crowdfundingowy. Rok temu zaczynaliśmy pierwszą zbiórkę funduszy i powiem szczerze, że byłam przerażona. Nie wiedziałam, jak ona zostanie odebrana. Crowdfunding rok temu nie był tak popularny jak teraz. Przez ostatnie dwanaście miesięcy media zrobiły sporo, żeby rozreklamować ten sposób finansowania różnych działań, wspierały nawet konkretne z nich. W zeszłym roku na obydwie zbiórki wpłacały przede wszystkim nasze rodziny, znajomi. Teraz mamy na liście donatorów wiele nazwisk kompletnie nam nieznanych osób, albo których poznaliśmy na swoich akcjach, jak chociażby „na drugim śniadaniu tadżyckim”, które organizowaliśmy w zeszłym roku. Miłe jest to, że ludzie kompletnie nam nieznani angażują się w pomoc i wsparcie rozwoju Pań w Tadżykistanie.

Wpłacający na ten projekt dostają nagrody. Co to jest?

Wszystkie prezenty w COW-fundingu są bardzo mocno związane z Tadżykistanem lub też z Fundacją Edukacja dla Demokracji. W tym roku proponujemy na przykład zaproszenie na 25 lecie Fundacji dla Demokracji, proponujemy także imienny toast w czasie tej imprezy. Wśród nagród za wsparcie krowy dla Tadżykistanu są też pocztówki ze zdjęciami zrobionymi przez panie aparatami, które im dostarczyliśmy w ramach  koleżeńskiej polskiej zbiórki.  W zeszłym roku zebraliśmy i przekazaliśmy klubom kilkanaście cyfrowych aparatów fotograficznych, którymi kobiety robią zdjęcia związane z codziennym życiem i pracą klubu. Mamy też skarpety zrobione przez panie z klubów, podkładkę pod mysz z motywami tadżyckim.

W związku z osiągnięciem zakładanego progu 3 tysięcy złotych organizatorzy akcji postanowili, że nadwyżka (zbiórka trwa do 8 września) przeznaczona zostanie na zakup kolejnej krowy dla Klubu Kobiet „Istiklol”.

 

Akcja towarzyszy działaniom prowadzonym przez Fundację Edukacja dla Demokracji w ramach projektu „Siła kobiet w Klubach Kobiet. Transfer doświadczeń z północy na południe”. Projekt jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Loga akcji

Akcję COW-funding jest objęta patronatem medialnym Eastbook.eu

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY