Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Wojciech Koźmic

Wybory parlamentarne w Ukrainie 26.10.2014

Na 26 października zostały zaplanowane przedterminowe wybory parlamentarne w Ukrainie. Niemal rok po rozpoczęciu Majdanu dochodzi do kolejnego etapu w procesie zmiany władzy w Kijowie zapoczątkowanej wyjazdem z kraju prezydenta Wiktora Janukowycza i rozpadem starej koalicji w parlamencie.

Wybory parlamentarne 2014, autor: Wojciech Koźmic

Wybory parlamentarne 2014, autor: Wojciech Koźmic

Wojna i pogarszająca się sytuacja gospodarcza Ukrainy wymuszają na partiach politycznych bardzo szybkie reagowanie na nowe warunki prowadzenia pracy ze swoimi elektoratem. Państwo ukraińskie weszło w bardzo dynamiczny okres rozwoju, podczas którego nawet niewielkie zaniechania polityków mogą przyczynić się do znacznego spadku poparcia dla określonej siły politycznej. Konflikt na Donbasie był i cały czas jest wykorzystywany dla potrzeb bieżącej kampanii wyborczej. Dodatkowo ogólne zmiany jakie zachodzą w ukraińskim społeczeństwie także wymuszają bardzo szybkie reagowanie na nie do końca kontrolowane procesy. Brak przewidywalności, niepewność i rozwój sytuacji politycznej zależny w dużej mierze od zewnętrznych graczy tworzy tło często brutalnej gry o kształt nowej Rady Najwyższej.

Partia pokoju i partia wojny

Największym beneficjentem zmian na scenie politycznej Ukrainy, które zaszły w ciągu ostatniego roku jest Petro Poroszenko i jego partia, którą przed wyborami parlamentarnymi przemianowano na Blok sygnowany nazwiskiem prezydenta. Wykorzystując jeszcze realnie spore zaufanie w społeczeństwie Poroszenko mozolnie przeprowadza proces scalenia władzy, który za miesiąc powinien zostać zakończony. Przy braku zaufania do ukraińskiej klasy politycznej on sam oraz urząd, który sprawuje, cieszą się jeszcze na tyle dużym poparciem, że nawet drobne skandale nie są w stanie poważnie osłabić jego pozycji. Poroszenko, podobnie jak to było podczas kampanii prezydenckiej, wykorzystuje hasła mające jednoczyć społeczeństwo, w domyśle pod jego wizją państwa i wokół jego osoby. Rosja jest spozycjonowana jako wróg zewnętrzny i wynikające z tego zagrożenie. Jest to bardzo korzystna okoliczność, gdyż mobilizują szeroki elektorat. Jednocześnie jest to jednak zagrożenie, gdyż skupienie się tylko na tym aspekcie tylko na jakiś czas łagodzi społeczne oczekiwania co do nieuniknionych reform w państwie.

Wybory Parlamentarne na Ukrainie, 2014, autor: Wojciech Koźmic

Wybory Parlamentarne w Ukrainie, 2014, autor: Wojciech Koźmic

Nikt nie ma wątpliwości, że partia prezydencka będzie główną siłą polityczną w nowym parlamencie i obecnie walczy ona przede wszystkim o jak największe poparcie. Prezydent, choć nie posiada swojego dużego zaplecza politycznego, to umiejętnie organizuje wokół siebie rozmaite środowiska tworząc z tego bazę dla największej frakcji w nowym parlamencie. Po raz kolejny w kampanii wyborczej jest wykorzystywany sojusz z UDARem Witalija Kłyczki, która to partia, oceniając z boku, coraz mocniej rozpływa się w składzie silniejszego partnera. Problemem UDARu, jak i samego lidera, był przede wszystkim Majdan, który obnażył wady byłego boksera jako polityka oraz spowodował w samej partii spory co do przyszłości ugrupowania budowanego pod prezydenturę Kłyczki. Mimo problemów wewnątrz UDARu Kliczko będzie twarzą wspólnej listy partii Poroszenki, lecz bardzo wątpliwe jest to, aby po wyborach zrezygnował ze stanowiska mera Kijowa na rzecz mandatu deputowanego Rady Najwyższej.

Wojskowi na listach

Nowym ugrupowaniem ale ze starymi politycznymi obliczami jest Front Ludowy, którego liderem jest Arsenij Jaceniuk. Oceniając skład tej partii można założyć, że jest to siła polityczna skupiająca w dużej mierze polityków, którzy wzmocnili lub zbudowali swoją pozycję na Majdanie. Partia powstała właściwie w ostatniej chwili przed w wyborami, a głównymi punktami odniesienia były dla niej Batkiwszczyna Julii Tymoszenko i Blok Petra Poroszenko. Pierwsza partia wraz ze swoją liderką była ugrupowaniem, od którego odcinali się obecni członkowie Frontu Ludowego, podczas gdy partia prezydencka była potencjalnym partnerem do stworzenia wspólnej listy wyborczej. Choć do tego ostatecznie doszło, to jednak większość obserwatorów zakłada, że drogi obu partii zejdą się ponownie po wyborach w ramach rządzącej koalicji. Sama partia przyjęła stosunkowo wojenną retorykę, a na swoje listy wprowadziła szereg dowódców oddziałów walczących na wschodzie Ukrainy. Sam pomysł z udostępnieniem obecnym wojskowym miejsc na listach wyborczych jest chwytem wykorzystywanym przez wszystkie główne ugrupowania, jednakże obecność wojskowych na liście Arsenija Jaceniuka jest najbardziej widoczna.

Plakat wyborczy Ołeha Ljaszko z Partii Radykalnej, autor: Wojciech Koźmic

Plakat wyborczy Ołeha Ljaszko z Partii Radykalnej, autor: Wojciech Koźmic

Partie jednego lidera

W momencie potężnego kryzysu państwowego istnieje w społeczeństwie jeszcze większe zapotrzebowanie na partie populistyczne, które będą dawała proste recepty co do rozwiązania konfliktu czy też ograniczenie kryzysu gospodarczego. Ukraińskie media od dawna regularnie obiegały informacje o bardzo widowiskowych działaniach Oleha Ljaszko, który od czasu Majdanu mozolnie buduje poparcie dla swojej Radykalnej Partii. Sam polityk pojawiał się często na froncie, przekazywał dary na rzecz armii czy też wręcz przesłuchiwał złapanych separatystów. Partia Ljaszki według sondaży powinna wejść do parlamentu i otwartym pytaniem pozostaje jak będzie prowadziła swoją grę w parlamencie. Czy będzie partią opozycyjną i antysystemową, czy też raczej będzie ugrupowaniem przynajmniej częściowo kontrolowanym przez władze bądź przez określonych oligarchów. Drugą partią stworzoną praktycznie wokół jednej osoby jest Pozycja Obywatelska, której liderem jest Anatolij Hrycenko. Jest ona nazywana czasem populistyczną partią dla bardziej wykształconych wyborców w przeciwieństwie do Radykalnej Partii Oleha Ljaszko. Taka opinia jednak wystarcza, aby rozpatrywać ją w kategorii kolejnego ugrupowania, które ma szanse na dostanie się do parlamentu. Mało tego, można nawet założyć, że w przypadku zbyt małej ilości głosów w obecnie zakładanej koalicji, to właśnie ta partia może nagle stać się siłą, która zostanie zaproszona do współtworzenia większości w parlamencie.

Wybory Parlamentarne w Ukrainie nie są traktowane przez wszystkich poważnie, autor: Wojciech Koźmic

Wybory Parlamentarne w Ukrainie nie są traktowane przez wszystkich poważnie, autor: Wojciech Koźmic

Znaki zapytania

Partie, które nie będą odgrywały, przynajmniej chwilowo, większej roli w parlamencie to Swoboda i Batkiwszczyna. Obie partie ostatnie miesiące zapiszą raczej do mało udanych politycznie. Batkiwszczyna, z dawnej najmocniejszej partii opozycyjnej, staje się jedną z kilku partii walczących o ten sam elektorat. Głównym problemem partii wydaje się być przede wszystkim sama liderka – Julia Tymoszenko, która po zwolnieniu z kolonii karnej w Charkowie nie porywa już za sobą tłumów wyborców. Partia okrojona z grup Jaceniuka i Turczynowa oraz deputowanych powiązanych z Poroszenką stała się większym monolitem, co jednak nie zyskało wystarczająco dużego uznania wśród Ukraińców. Atutem partii jest jej dosyć mocny stały elektorat, jednakże samo wejście do parlamentu trudno będzie uznać za sukces tego ugrupowania.

Druga z dawnych silnych partii opozycyjnych – Swoboda będzie walczyła teraz przede wszystkim o ponowne wejście do parlamentu. Samo to będzie dla niej sukcesem, który powinien zadowolić partyjne elity. Ważnym pytaniem, które cały czas jest otwarte, i które rzutuje na poparcie partii jest jej linia programowa i wizerunek jaki partia będzie chciała stworzyć. Czy Swoboda będzie chciała być partią ulicznego buntu i przenoszonych stamtąd do ław parlamentu zasad czy też ugrupowaniem bardziej wyważonym i przewidywalnym.

Zarówno Swoboda jak i Batkiwszczyna teoretycznie będą mogły wejść do koalicji rządzącej, ale raczej nie będą to pierwsi kandydaci, na których będą patrzeć zwycięzcy szukający parlamentarnej większości. W relacjach z Batkiwszczyną problemem mogą być chłodne relacje pomiędzy Poroszenką i Tymoszenko. Z kolei Swoboda dostając się do parlamentu i zachowując swój wojowniczy i skrajny wizerunek będzie trudnym do zaakceptowania partnerem w momencie gdy Ukraina będzie potrzebowała stworzenia wizerunku wiarygodnego państwa.

Jeszcze więcej znaków zapytania stoi przy partii Samopomoc, której liderem Andriej Sadowyj, mer Lwowa. Partia dopiero wchodzi w wielką politykę i zdobycie choćby kilku mandatów będzie dla niej sporym osiągnięciem. Inne znaki zapytania stoją i jeszcze długo będą się pojawiały przy Prawym Sektorze, który z organizacji przekształcił się w normalną partię. Co ciekawe na liście wyborczej do Rady Najwyższej nie ma jej lidera – Dmytro Jarosza, który startuje w jednym z okręgów większościowych. Rozdzielenie listy od głównego lidera wskazuje na fakt, że sama partia do Rady Najwyższej nie wejdzie, ale jej lider, korzystając z mieszanego systemu wyborczego, ma już na to zdecydowanie większe szanse.

Facebook Comments

Od zawsze interesujący się Europą Wschodnią. Teraz skoncentrowany na problematyce ukraińskiej. Współpracuje na stałe z magazynami "New Eastern Europe" oraz "Broń i Amunicja - Komandosi". Prowadzi stronę: www.wojciechkozmic.pl

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY