Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Paweł Purski

Egzamin z praworządności

Ukraińcy zdali egzamin z obywatelskości, kiedy obalili skorumpowaną władzę podczas „Rewolucji Godności”. W niedzielę przeszli kolejny z demokracji. Przed nimi najtrudniejszy test z wprowadzania rządów prawa.

Majdan, Kijów październik 2014, autor: Wojciech Koźmic

Majdan, Kijów październik 2014, autor: Wojciech Koźmic

Największym zwycięzcą niedzielnych wyborów na Ukrainie jest premier Arsenij Jaceniuk i jego ugrupowanie „Front Ludowy”. Tytuł największego przegranego przynależy natomiast szefowi Partii Radykalnej Ołehowi Liaszce. Ukraińcy dojrzeli i wybrali umiarkowane i proeuropejskie reformy, a nie krzykliwy populizm. Postawili na siły, które współpracują ze sobą od czasu obalenia Wiktora Janukowycza i trzymają kurs na stabilizację. Fakt, że trzecie miejsce zajęła Samopomoc – partia sprawnego burmistrza ze Lwowa, Andrija Sadowego – świadczy o tym, że Ukraińcy chcą dobrego zarządzania i spokoju.

Przeczytaj wywiad Andrijem Sadowym

Przed nową władzą stoi szereg trudnych zadań. Jeden z architektów polskiego sukcesu gospodarczego lat 90. Leszek Balcerowicz tak na Twitterze skomentował wybory na Ukrainie:

Zrzut ekranu 2014-10-27 o 17.57.38

Od reformy samorządowej, poprzez negocjacje gazowe z Rosją i zapewnienie dostaw węgla na zimę, a skończywszy na usprawnieniu sądownictwa – to wszystko działania wymagające profesjonalizmu, woli, jak też najszerszego porozumienia politycznego i społecznego. Najważniejsza jednak jest reforma antykorupcyjna, ponieważ to od niej zależy jak szerokim strumieniem do Kijowa popłynie zachodnia pomoc finansowa. Jeśli miliardy z Międzynarodowego Funduszu Walutowego zaczną tajemniczo znikać, to cierpliwość Zachodu szybko się wyczerpie.

Teraz ruch Petra Poroszenki i Arsenija Jaceniuka – muszą się jak najszybciej porozumieć co do podziału stanowisk i przekonać mocno zmęczone konfliktem z Rosją i biedniejące społeczeństwo ukraińskie, że instytucje państwowe są potrzebne, a obietnice zmian na lepsze nie zostały rzucone na wiatr. Największą przegraną Ukrainy byłaby powtórka sytuacji, do której doszło tuż po Pomarańczowej Rewolucji, kiedy Julia Tymoszenko i Wiktor Juszczenko rzucili się sobie do gardeł i zaprzepaścili zdobycze zrywu z 2004 r. Jednak politycy w Kijowie, po dwóch rewolucjach chyba się nauczyli, że ze społeczeństwem ukraińskim nie należy zadzierać, gdyż Majdan znów szybko może się zapełnić sfrustrowanymi tłumami.

Ukraina po wyborach

Najważniejsze bezpieczeństwo nie reformy – Paweł Lickiewicz

Facebook Comments
Paweł Purski

Absolwent filozofii na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Studiował na Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego na specjalizacji Rosja/Azja Centralna. Stażysta m.in. w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. Był pierwszym redaktorem naczelnym Eastbooka, a następnie przez prawie cztery lata współpracował z posłem do PE Pawłem Kowalem. Obecnie Przewodniczący Rady Fundacji Wspólna Europa. Zawodowo zajmuje się komunikacją strategiczną.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY