Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maciej Zaniewicz

Przegląd prasy rosyjskiej 20-26 listopada

Władimir Putin nie zostanie carem – Moskowskij Komsomolec №26681

W wywiadzie udzielonym rosyjskiej agencji prasowej ITAR-TASS prezydent Władimir Putin wypowiedział się na temat swojej kandydatury w wyborach prezydenckich w 2018 roku i ewentualności wprowadzenia monarchii. Na pytanie „czy będzie prezydentem dożywotnio” odpowiedział przecząco, twierdząc że jest to szkodliwe dla państwa i jemu samemu niepotrzebne. Nie wykluczył jednak możliwości kandydowania w wyborach prezydenckich w 2018 roku. Stwierdził, że zależy to od wielu czynników, ogólnego kontekstu i nastrojów społecznych, w związku z czym nie może odpowiedzieć na to pytanie cztery lata przed wyborami.

W kwestii monarchii Putin stwierdził: „U nas, na szczęście, albo nieszczęście – nie będę teraz tego oceniał – ten etap się zakończył”.

Gazeta przypomina, że obecnie kadencja prezydencka trwa sześć lat i prezydent może zajmować swoje stanowisko maksymalnie przez dwie kadencje. Konstytucja nie reguluje jednak maksymalnej ilości takich „okresów kadencyjnych”. Gdyby Putin w 2018 roku zdecydował się kandydować na stanowisko prezydenta i wygrałby wybory, jego drugi „okres kadencyjny”  zakończyłby się w 2024 roku, gdy prezydent miałby 71 lat.

Rosja i Abchazja będą się bronić razem: Putin i Chadżimba podpisali umowę – Moskowskij Komsomolec

Abchazja, źródło: abkhaziagov.org

Abchazja, źródło: abkhaziagov.org

24 listopada w Soczi prezydenci Rosji i Abchazji podpisali porozumienie „O współpracy i przyjaźni”. Najważniejszym elementem umowy jest część dotycząca wspólnej polityki obronnej. Na mocy dokumentu powstanie „wspólna przestrzeń obrony i bezpieczeństwa” oraz połączone zgrupowanie wojsk Rosji i Abchazji, podporządkowane wspólnemu dowództwu. Stworzenie wspólnie chronionej zewnętrznej granicy bezpieczeństwa („wspólny kontur obronny”) umożliwi realizację kolejnego punktu wspomnianej umowy – otwarcie rosyjsko-abchaskiej granicy dla swobodnego przepływu osób i towarów. Gazeta tłumaczy, że bez umocnienia granicy abchasko-gruzińskiej nie było możliwym otwarcie granicy z Rosją, ze względu na nielegalną migrację islamskich bojowników z terytorium Turcji, przez Gruzję i Abchazję na Kaukaz Północny.

Podpisana umowa wzbudziła zdecydowany sprzeciw wśród abchaskiej opozycji z byłym prezydentem Aleksandrem Ankwabem na czele. Jej zdaniem pozbawia ona Abchazji suwerenności państwowej, a na jego mocy państwo przechodzi na „utrzymanie Rosji” w związku z czym o żadnym partnerstwie nie może być mowy.

DRL wprowadza sądy wojenne – Niezawisimaja Gazieta

Policja, źródło: wikimedia.org

Policja, źródło: wikimedia.org

Niezawisimaja Gazieta donosi o wprowadzeniu sądów wojennych  w Donieckiej Republice Ludowej.  Będą one karać za takie przestępstwa jak: dezercja, maruderstwo, niepodporządkowanie się rozkazowi przełożonego, morderstwo, zdrada stanu, szpiegostwo, dywersja, umyślne zniszczenie mienia, rozbój, grabież, zagarnięcie mienia wojskowego, unikanie służby wojskowej. Trybunał Wojenny będzie jednocześnie sądem apelacyjnym i ostatniej instancji. Najwyższym wyrokiem orzekanym przez nowy organ sądowniczy będzie kara śmierci.

Redakcja gazety zwraca uwagę, że nowe przepisy są niezgodne z Prawami Człowieka i ustawodawstwem ukraińskim, które nie dopuszcza kary śmierci. Pierwszy wice-prezydent Centrum Technologii Politycznych, Alieksiej Makarkin zwraca natomiast uwagę na to, że wprowadzenie sądów wojennych związane jest z wysokim poziomem przestępczości jaki panuje w DRL. Wpływa na to między innymi fakt, że organy porządku publicznego i sprawiedliwości są tam improwizowane i mogą nadużywać swoich praw. Ekspert podkreśla także, że istnieje niebezpieczeństwo posługiwania się sądami wojennymi w celu wyrównania prywatnych porachunków: „Gdy masz złe stosunki z sąsiadem, będzie szansa zemścić się poprzez doniesienie strukturom DRL, że ten jest ukraińskim agentem, banderowcem”.

Siergiej Ławrow: „Cel Zachodu – zmiana reżimu” – Komsomolskaja  Prawda

Rosyjski minister spraw zagranicznych stwierdził na posiedzeniu Rady ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, że zachodnie sankcje mają na celu zmianę reżymu politycznego panującego w Rosji. Jego zdaniem sankcje mają podburzyć nastroje społeczne i stworzyć dobry grunt dla kolejnej kolorowej rewolucji. Potwierdzać miałby to fakt, że wcześniejsze sankcje stosowane  przez Zachód w odniesieniu do Korei Północnej czy Iraku uderzały jedynie w elity polityczne, a nie w całą gospodarkę kraju. Jednocześnie Ławrow podkreślił, że Unia Europejska pozostaje największym „kolektywnym” partnerem handlowym Rosji i w Rosji „nikt nie zamierza strzelać sobie w stopę i zrywać kontaktów z Europą”. Jednocześnie wyraził nadzieję, że w przyszłości uda się przezwyciężyć obecnie panujący kryzys we wzajemnych stosunkach.

Siluanow: poziom życia w Rosji będzie spadać – Moskowskij Komsomolec

O problemach z jakimi boryka się rosyjska gospodarka rosyjski minister finansów mówił na międzynarodowym forum „Polityka gospodarcza Rosji w warunkach turbulencji”. Ostrzegł on, że Rosjanie nie powinni liczyć na wysokie pensje, ponieważ państwo nie dysponuje środkami, które mogłoby na ten cel przeznaczyć. Minister wyjaśnił, że przyczyną rosyjskich problemów finansowych są nie tyle sankcje nałożone przez zachodnie państwa, co spadek cen na surowce energetyczne, od których eksportu kraj jest wciąż uzależniony. Zgodnie z obliczeniami rosyjskiego resortu finansów gospodarka traci 40 mld USD rocznie z powodu nałożonych sankcji oraz 90 o 100 mld USD ze względu na niskie ceny ropy naftowej i gazu ziemnego.

Jeszcze bardziej krytyczne zdanie na temat sytuacji w jakiej znajduje się rosyjska gospodarka ma dyrektor Instytutu Ekonomii Rosyjskiej Akademii Nauk Rusłan Grinberg. Jego zdaniem wszelkie argumenty dotyczące tego, że sankcje stanowią szansę dla Rosji nie znajdują oparcia w rzeczywistości. Ze zdaniem profesora Grinberga nie zgadza się wice-premier Olga Gołodiec. Sądzi ona, że sankcje mogą posłużyć jako stymulator konkurencji wewnętrznej dla rosyjskich producentów. Jako przykład podaje Chiny i historię ich wzrostu gospodarczego po nałożonych na nie w 1989 roku sankcjach.

Opozycyjność nie będzie uznawana za ekstremizm – Niezawisimaja Gazieta  № 253 (6298) 

Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa FR prezydent Władimir Putin ogłosił, że przeciwdziałanie ekstremizmowi nie oznacza walki z opozycją polityczną. Ostrzegł ją jednak o nieuchronnej odpowiedzialności za próby obalenia ustroju państwowego z wykorzystaniem „technologii kolorowych rewolucji”. Posiedzenie było poświęcone projektowi nowej „Strategii przeciwdziałania ekstremizmowi do 2015 roku”. Podczas spotkania najwięcej uwagi poświęcono problemowi „kolorowych rewolucji”. Putin stwierdził, że: „we współczesnym świecie ekstremizm jest wykorzystywany jako instrument geopolityki” oraz „dla nas jest to lekcja i ostrzeżenie i jesteśmy zobowiązani zrobić wszystko co konieczne, aby nic podobnego nigdy nie wydarzyło się w Rosji”. Zagrożenie wybuchu kolorowej rewolucji w Rosji jest bowiem – zdaniem Putina – wyjątkowo duże ze względu na wielonarodowy charakter kraju. Z drugiej strony – podkreślił prezydent – walka z ekstremizmem nie ma nic wspólnego ze zwalczaniem opozycji. Rosja jest bowiem wolnym krajem i każdy może w nim być w opozycji do władzy. Powinna ona jednak działać w granicach prawa.

Niezawisimaja Gazieta w komentarzu do nowej Strategii ostrzega, że pojęcie „ekstremizmu” jest w niej sformułowane na tyle szeroko, że tak jak dotychczas można za niego uznać nawet w pełni konstruktywną krytykę rządu.

Europa jest przyuczana do strachu przed Rosją – Rossijskaja Gazieta №6538 (266)

Rossijskaja Gazieta jest zdania, że europejska propaganda kreuje wśród obywateli nieuzasadniony strach przed rosyjskim zagrożeniem. Celami takiego działania miałoby być wywołanie sztucznego zbliżenia Europy i USA ze względu na strach przed Rosją oraz zwiększenie europejskich budżetów obronnych. Gazeta podkreśla, że Rosji boją się już nie tylko Polska i Państwa Bałtyckie, ale także Szwecja, Niemcy czy Austria. Na tym tle wyróżnia się Szwecja, która ostatnio zorganizowała zmasowaną akcję zastraszania swoich obywateli. Najpierw przeprowadzono poszukiwania okrętu-widmo, a następnie poinformowano Szwedów o przechwyceniu nad krajem rosyjskiego samolotu, który później okazał się być francuskim.

Przeczytaj na temat rosyjskiej łodzi podwodnej u wybrzeży Szwecji: Polowanie na Rosyjski październik

Zorganizowane działanie na rzecz zastraszenia Europejczyków, zwiększenia budżetów obronnych państw NATO i powrócenia do zimnowojennej retoryki zostały, zdaniem RG, zainicjowane przez USA. Miałaby to być odpowiedź na zakwestionowanie przez Rosję międzynarodowego ładu stworzonego przez USA po zakończeniu Zimnej Wojny, który nie uwzględnia interesów Rosji.

MSZ FR: Grybauskaite swoją ekstremistyczną wypowiedzią prześcignęła nawet nacjonalistycznych radykałów w Kijowie – Komsomolskaja Prawda

Rosyjskie MSZ w czwartek 20.11 skomentowało wypowiedź prezydent Litwy Dalii Grybauskaite. Litewska prezydent w wywiadzie udzielonemu miejscowej stacji radiowej określiła Rosję mianem „państwa terrorystycznego” i wezwała do udzielenia Kijowowi pomocy militarnej. W odpowiedzi rosyjskiego resortu spraw zagranicznych można przeczytać: „W swoich wypowiedziach Dalia Grybaustaite prześciga nawet najbardziej ekstremistyczne stwierdzenia padające z ust nacjonalistów-radykałów w Kijowie. Wszystko co ona mówi nie przyczynia się, a wręcz przeciwnie – utrudnia rozwiązanie konfliktu ukraińskiego”.

Facebook Comments

Absolwent stosunków międzynarodowych i rosjoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze i czyta na temat Europy Wschodniej.

Kontakt: [email protected]

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY