Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Radosław Firlej

Szachtar Donieck zostanie w Donbasie. Achmetow próbuje wrócić do gry

Najbogatszy Ukrainiec, Rinat Achmetow zapewnia, że jego klub sportowy, Szachtar Donieck zostanie w Donbasie i nie przeniesie się do Lwowa. Achmetow próbuje w ten sposób wrócić do gry – nie tylko w wymiarze sportowym, ale i politycznym.

Rinat Achmetow, autor: Marco Residori, źródło: Flickr.com

Rinat Achmetow, autor: Marco Residori, źródło: Flickr.com

Według informacji opublikowanych na początku listopada, dotychczasowa umowa wynajmu Areny Lwów przez Szachtar miałaby zostać zastąpiona porozumieniem o sprzedaży obiektu przez władze miasta. Na zdementowanie sensacyjnych pogłosek, świadczących o braku wiary Achmetowa w powrót do Donbasu, opinia publiczna czekała cztery dni.

Chciałbym powiedzieć wszystkim, a przede wszystkim naszym kibicom: Szachtar ma jeden stadion i jest to Donbas Arena – tak skomentował pogłoski o możliwości zakupu Areny Lwów skomentował najbogatszy z ukraińskich oligarchów. – Jeszcze nie raz zobaczymy pełną Donbas Arenę, wspaniałe mecze i piękne zwycięstwa – podkreślił miliarder w komunikacie wydanym przez służby prasowe swojego klubu. Właściciel piłkarskiego mistrza Ukrainy, klubu Szachtara Donieck, rozpoczął w lipcu sezon ligowy w oddalonym o od Doniecka o ponad tysiąc kilometrów Lwowie. Achmetow szuka sposobu jak uratować nie tylko swój zespół, ale choćby część ze swojego donieckiego księstwa.

Powrót Rinata Achmetowa do kontrolowanego przez separatystów Doniecka wydaje się jednak niemożliwy i nic nie wskazuje na to, by w najbliższej perspektywie sytuacja ta mogła się zmienić. Miliarder, który po ucieczce Wiktora Janukowycza wydawał się naturalnym przywódcą ruchów opozycyjnych wobec nowych władz w Kijowie, z początku kryzysu ukraińskiego podchodził jednak do działań separatystów z wielką rezerwą. Kluczowym okresem dla stosunków Achmetowa z rebeliantami był maj 2014 roku, kiedy to w czasie ofensywy wojsk ukraińskich oligarcha nakreślił kilka możliwych ścieżek wyjścia z ówczesnej sytuacji. W nagraniu przekazanym na obrady okrągłego stołu w Kijowie odrzucił możliwości powrotu do wcześniejszego statusu wschodnich okręgów kraju, wykluczając również sensowność samostanowienia tzw. Donieckiej oraz Ługańskiej RL lub ich inkorporacji przez Federację Rosyjską.

Szczęśliwy Donbas tylko w jednej Ukrainie – scenariusze Achmetowa

Jako jedyne możliwe rozwiązanie kryzysu wskazał zmianę konstytucji, umożliwiającą decentralizację władzy przy zachowaniu niepodzielności terytorium kraju. – Jestem głęboko przekonany, że Donbas może być szczęśliwy tylko w jednej, niepodzielnej Ukrainie – podkreślił w wystąpieniu. I choć jego wizja zgadzała się z lansowaną ówcześnie m.in. przez szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa, to zaraz po proklamowaniu Donieckiej Republiki Ludowej przedstawiciele władz samozwańczego państwa wezwali Achmetowa do płacenia podatków na rzecz ich budżetu. – System Capital Management pracuje wyłącznie na podstawie prawa Ukrainy. Dotyczy to także płacenia podatków do budżetu centralnego i lokalnego – zadeklarowało biuro prasowe koncernu Rinata Achmetowa. Gdy dziewiętnastego maja separatyści uniemożliwili zorganizowanie marszu pokoju przez pracowników zakładów należących do miliardera w kluczowym dla jego interesów Mariupolu (miasto stanowi najważniejszy port morski w okręgu donieckim, a biznesmen posiada tam dwa duże zakłady), Achmetow wezwał wszystkich do uczestnictwa w strajku wymierzonym przeciwko władzom Donieckiej Republiki Ludowej.

Chcę powiedzieć wszystkim: nas nie da się zastraszyć ani powstrzymać. Nikomu, nawet ludziom, którzy określają się jako jakaś Doniecka Republika. Kto o niej słyszał? Kto zna nazwiska jej przywódców? Co oni zrobili dla Donbasu? – pytał w odezwie.

Separatyści odpowiedzieli ogłoszeniem nacjonalizacji majątku Achmetowa, potwierdzonym w dniu połączenia Donieckiej RL z Ługańską i powstaniem Federacyjnej Republiki Noworosji. Gdy dwudziestego piątego maja uczestnicy antyukraińskiego wiecu chcieli zająć doniecką rezydencję oligarchy, Rinat Achmetow był w Kijowie.

Zniszczona Donbas Arena, Donieck, 2014

Zniszczona Donbas Arena, Donieck, 2014

Od kilku miesięcy najbogatszy obywatel Ukrainy zarządza swoją własnością na odległość. Nie wspiera oficjalnie rządu Arsenija Jaceniuka, a w październikowych wyborach do Rady Najwyższej poparł powstały na gruzach Partii Regionów Blok Opozycyjny, który okazał się bardzo popularny w południowych oraz wschodnich rejonach kraju. Wspólny wróg nie zbliżył Achmetowa do kijowskiego rządu, m.in. za sprawą wymierzonej w oligarchów polityki podatkowej premiera Jaceniuka, wyrażającej się np. wprowadzeniem pod koniec lipca nowego kodeksu podatkowego. – Jestem pewien, że firmy Rinata Achmetowa będą z przyjemnością płacić wyższe podatki stwierdził szef ukraińskiego rządu, trzykrotnie podnosząc stawki za wydobycie, transport i sprzedaż gazu ziemnego – jednego z najważniejszych surowców w interesach donieckiego oligarchy.

Biznesu Rinata Achmetowa nie oszczędziły również działania wojenne. Metinvest, metalurgiczny gigant należący do System Capital Management, odnotował problemy produkcyjne w sześciu swoich ośrodkach, a duża część z nich pozostała na terenach kontrolowanych przez separatystów, którzy nie ukrywają swoich poglądów na dystrybucję dóbr naturalnych. – Nasza konstytucja mówi, że ziemia i oraz zasoby mineralne, leśne, wodne oraz powietrza stanowią własność państwa – stwierdził w lipcowej rozmowie z Bloomberg Businessweek Borys Litwinow, ówczesny przewodniczący Rady Najwyższej DRL. Władze Corum Group, innego przedsiębiorstwa powiązanego z System Capital Management, przyznały się do utraty kontroli nad jedną z donieckich fabryk, wykorzystywaną przez separatystów do naprawy uszkodzonego w walkach ciężkiego sprzętu. W wyniku ostrzału artyleryjskiego został zniszczony należący do Achmetowa stadion Donbas Arena, jeden z najwspanialszych stadionów Euro 2012.

Ostre dementi wobec pogłosek o negocjacjach na temat ewentualnego kupna Areny Lwów przez miliardera wpisują się w dotychczasowe działania próbujące przypominać mieszkańcom Donbasu o niedawnym magnacie regionu, zatrudniającym w swoich przedsiębiorstwach około trzystu tysięcy pracowników. Tu i ówdzie pojawiają się doniesienia o nadużyciach w zakładach należących do Achmetowa, takie jak te przekazane po wyborach przez donieckiego działacza partii UDAR Igora Firsowa, mówiące o płaceniu górnikom za podpisy pod protestem dotyczącym wyniku w jednym z okręgów, w którym zwycięstwa nie odniósł kandydat faworyzowanego przez oligarchę Bloku Opozycyjnego. W cierpiącym z powodu konfliktu zbrojnego Donbasie Achmetow ma również możliwość zyskać popularność poprzez działalność dobroczynną – prowadzona przez niego Fundacja „Pomóżmy” dystrybuuje wśród mieszkańców okręgu donieckiego artykuły pierwszej potrzeby, podczas gdy druga z jego instytucji charytatywnych, Fundacja Rozwoju Ukrainy, oferuje uchodźcom pomoc w organizacji powrotu do domu.

Według Bloomberga w połowie lipca  2014 roku majątek Rinata Achmetowa stopniał do poziom dwunastu miliardów dolarów, by z końcem października br.  spaść jeszcze niżej, do dziesięciu miliardów. W dalszym ciągu jest to więcej niż fortuny dwóch pozostałych najbogatszych Ukraińców – Giennadija Boholjubowa oraz Ihora Kołomojskiego. Choć majątek oligarchy maleje, a wpływ na to mają zarówno niestabilna sytuacja w Donbasie, jak i wymierzona w część oligarchów polityka podatkowa kijowskiego rządu, to jednak z racji zachowanych w Donbasie wpływów ekonomicznych jeszcze długo pozostanie on jedną z ważniejszych postaci ukraińskiej sceny politycznej.

Facebook Comments
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY