Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maciej Zaniewicz

Alfabet rosyjskiej propagandy

Do Warszawy na zaproszenie Centrum Polsko Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyjechał Gleb Pawłowski, jeden z najbardziej znanych politechnologów Kremla, tworzący rosyjski system polityczny podczas prezydentury Borysa Jelcyna i pierwszych dwóch kadencji Władimira Putina. W związku z tym, Eastbook.eu przedstawia "alfabet rosyjskiej propagandy" - aktualne dziś zestawienie najczęściej pojawiających się zwrotów w środkach masowego przekazu w Rosji.
Szkołą w Irkucku, źródło: image.zn.ua

Szkołą w Irkucku, źródło: image.zn.ua

XXI wiek nie tylko ułatwił dostęp do informacji, ale także ułatwił pracę propagandzie państwowej. I nie tyczy się to jedynie Rosji. Podobne zjawiska można zaobserwować również na Ukrainie, w USA czy nawet w Polsce. Przyjrzymy się podstawowym hasłom wykorzystywanym przez rosyjską propagandę. Dzięki temu łatwiej będzie zrozumieć z jakich „klocków” składany (i deformowany) jest światopogląd przeciętnego Rosjanina. Jednocześnie uda nam się dostrzec nasze, polskie „klocki”.

A – Ameryka

Słowo Ameryka jest w rosyjskich mediach odmieniane przez wszystkie przypadki. Rosyjscy dziennikarze nie skupiają się jednak na usilnym obrzydzaniu Rosjan zgnilizną USA (patrz: Europa). Hollywoodzkie hity zmonopolizowały repertuar rosyjskich kin i ciężko jest przekonać Rosjanina, że poziom życia za oceanem jest dużo niższy niż w Rosji. USA jest jednak symbolem wykorzystywanym jako miara potęgi Rosji. Media porównują Rosję do USA w tych dziedzinach, w jakich jest to możliwe – potencjał jądrowy (patrz: potencjał Jądrowy) i polityka zagraniczna.

Ameryce wytyka się błędy i brak konsekwencji. Ukazuje się ją jako opresyjnego hegemona, który narzuca swoje reguły gry w celu utrzymania swojej dominacji. Z rosyjskiej telewizji i prasy, niezależnie od orientacji politycznej, codziennie płynie dosyć jednolity przekaz: USA stworzyło porządek oparty na Banku Światowym i Światowej Organizacji Handlu, którego celem była światowa dominacja. Obecnie Imperium chyli się ku upadkowi, z czym Waszyngtonie nie może się pogodzić. Dlatego stara się za wszelką cenę osłabić Rosję i przeszkodzić jej w misji budowania wielobiegunowego świata (patrz: Wielobiegunowość).

Plac Bołotny - sobota 10 grudnia 2011; źródło: ridus.ru

Plac Bołotny – sobota 10 grudnia 2011; źródło: ridus.ru

B: Plac Błotny

Plac znajdujący się w centrum Moskwy. Swą (złą) sławę uzyskał dzięki manifestacjom opozycji demokratycznej jakie odbyły się na nim w latach 2011 i 2012. Można powiedzieć, że hasło „błotny” jest używane w publicystyce jako rosyjski odpowiednik „Majdanu”. Używane jest jako jeden ze straszaków (patrz: Faszyzm). Manifestacje (czyt. anarchia) i faszyzm to bowiem dwa główne efekty wpływu wartości zachodnich.

Czytaj o protestach na Placu Błotnym

C: Prawa Człowieka

Dla Rosjan to kolejny pusty  slogan służący USA i UE jako łom do podważania ustrojów politycznych i rozszerzania swoich wpływów.

D: Demokracja

Na Zachodzie, to pojęcie ewoluowało od określenia ustroju politycznego do całego „pakietu” wartości określanych mianem prawa człowieka. Jak pokazują ostatnie badania przeprowadzone przez Centrum Lewady, Rosjanie w większości (55%) opowiadają się za „specyficzną, rosyjską wersją demokracji”. Takie wartości jak tolerancja dla innych narodowości i orientacji seksualnych, wolność słowa i ekspresji artystycznej, wolność zgromadzeń traktowane są przez Rosjan jako przejawy anarchii oraz destrukcji jedności społeczeństwa europejskiego.

Gnicie kultury europejskiej, zalanej imigracją oraz przyzwolenie na wszelkie dewiacje społeczne doprowadza bowiem do rozkwitu faszyzmu (patrz: Faszyzm) w Europie. Taka wizja jest dominująca w przekazie medialnym, a rosyjska wersja demokracji, oparta na silnej władzy i wychowaniu patriotycznym ma doprowadzić do opanowania żywiołu faszystowskiego.

E: Europa

Europa w mediach jest pojęciem nie tyle geograficznym, co ideologicznym. Europą jest Unia Europejska – z natury wrogi Rosji twór polityczny. Systemem politycznym i systemem wartości w nim panującym jest demokracja liberalna (patrz: demokracja). Stosunek do wartości europejskich określa pojęcie „gejropa”, podkreślający upadek konserwatywnych wartości na starym kontynencie. Celem UE jest zdobycie nowych rynków zbytu dla niej samej i USA poprzez ekspansję terytorialną. Ekspansja ta dokonuje się poprzez niszczenie tradycyjnych wartości społecznych za pomocą ideologii tolerancji, konsumpcjonizmu itd.

Terytorium dla ekspansji UE jest przede wszystkim Europa Wschodnia i kraje Partnerstwa Wschodniego. Tradycyjne wartości są niszczone przez programy i granty europejskie takie jak Erasmus+ czy granty bezpośrednie dla organizacji pozarządowych. Przykładem tego do czego prowadzi polityka EU jest Ukraina (patrz: Ukraina). Zainfekowanie Ukraińców ideologią Zachodu i działalność finansowanych przez UE organizacji doprowadziły do dekonstrukcji społeczeństwa i zamachu stanu.

Rosja, jako jedyne mogące sobie na to pozwolić państwo, stara się bronić przed destruktywnym działaniem Brukseli i bronić innych uciskanych. Do takich działań obronnych można zaliczyć aneksję Krymu czy wojnę z Gruzją. Na gruncie rosyjskim Kreml stara się bronić obywateli przed wpływem zachodniej zgnilizny poprzez ustawę nakazującą organizacjom pozarządowym otrzymującym zagraniczne dofinansowanie rejestrację na liście zagranicznych agentów. Większość pieniędzy dla organizacji pozarządowych płynie bowiem z „gejropy”. Czego innego może ona bowiem pragnąć, jeżeli nie zakażenia Rosjan ideologią tolerancji i zrobienia drugiego Majdanu w Rosji?

F: Faszyzm

Pojęcie, którym straszy się małe dzieci w szkołach i nie tylko. Wszelkie ruchy polityczne o zabarwieniu narodowym są faszystowskie. Majdan, zamieszki 111 listopada w Polsce, wysokie wyniki prawicowych partii eurosceptycznych w państwach UE – to wszystko są przejawy faszyzmu. Słowo „faszyzm” już dawno utraciło więź ze swoim pierwotnym desygnatem i obecnie jest wykorzystywane jako argument retoryczny. Faszyzm to nazizm + faszyzm + nacjonalizm. Jest on zły, ponieważ prowadzi do powstania państwa na wzór III Rzeszy, z którym walczyli nasi ojcowie i dziadowie.

Tożsamość rosyjska jest zaś osadzona przede wszystkim na micie zwycięzcy Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Wyrasta zatem ze sprzeciwu wobec faszyzmu. Europejska degrengolada staje się zaś glebą, na której faszyzm się odradza i kwitnie, wydając dorodne owoce w postaci Majdanu w Ukrainie. Z faszyzmem należy zatem walczyć i dławić go już w zarodku. Jak? Poprzez wychowanie patriotyczne!

H: Chiny

Czyli inaczej „kierunek wschodni” – pojęcie, które ostatnio wraz z „substytucją importu” (zobacz niżej) zdominowało rosyjskie media. Oba manewry stanowią odpowiedź Kremla na ochłodzenie kontaktów z UE i USA. Do elementów „manewru wschodniego” można zaliczyć: stworzenie specjalnych stref ekonomicznych na rosyjskim dalekim wschodzie, oficjalne przemówienia Putina, w których zachęca on azjatyckich inwestorów do zakładania firm w Rosji (szczyt APEC 2014) czy rozpoczęcie eksportu surowców energetycznych do Kraju Środka.

Wcześniej Rosja unikała ścisłej współpracy z Chinami, aby nie karmić potęgi, która potencjalnie mogłaby zagrozić Syberii. Obecnie „kierunek wschodni” pozostał jedyną alternatywą w obliczu zachodnich sankcji. W związku z powyższym w rosyjskich mediach podkreśla się znaczenie Rosji jako „mostu między cywilizacją wschodnią i zachodnią” oraz szanse na rozwój jakie mają płynąć z zagospodarowania pustoszejącego dalekiego wschodu przez azjatycki kapitał.

I: wojna Informacyjna

Jeżeli zdarzy się tak, że rozmowa z Rosjaninem zabrnie w ślepy zaułek i daje się wyczuć, że przedłużeniem dyskusji może stać się bójka – wystarczy powiedzieć, że między naszymi państwami trwa wojna informacyjna i wszystkie media teraz kłamią. Zaskakujące jest bowiem to, że choć stopień absorpcji rosyjskiej propagandy wśród rosyjskiego społeczeństwa wynosi niemal  100%, to niemal taki sam odsetek społeczeństwa uważa, że rosyjskie media kłamią.

Mamy zatem do czynienia z paradoksalną sytuacją gdy wszyscy wiedzą, że są okłamywani, a jednocześnie wszyscy sądzą, że kłamstwo jest prawdą. Rosjanie bowiem w większości znają tylko j. rosyjski i nie poszukują innego niż rosyjskie źródła informacji.

J – potencjał Jądrowy

Kwestia rosyjskiego potencjału jądrowego i posiadania przez Rosję możliwości obrócenia USA w „radioaktywny popiół” jest podnoszona przez rosyjskie media niemal zawsze gdy rozpatrywana jest kwestia globalnej dominacji USA.

Radioaktywny popiół w rosyjskiej telewizji

Logika argumentacji jest następująca: Rosja posiada broń jądrową w ilości takiej jak USA (a od niedawna potencjał Rosji jest większy niż USA), więc Moskwa ma prawo do bycia potęgą równą Waszyngtonowi. Nie ważny jest konwencjonalny potencjał militarny, siła i innowacyjność gospodarki oraz soft-power. Ilość głowic jądrowych i możliwość zgładzenia świata decyduje o tym, że Rosji należy się szacunek i strefa wpływów.

Przykład użycia argumentu z ostatnich dni: Barack Obama stwierdził, że ISIS i Rosja stanowią największe wyzwanie dla światowego bezpieczeństwa. Odpowiedź rosyjskich mediów: „Poważnym błędem logicznym jest  porównywać państwo władające drugim na świecie potencjałem jądrowym do quazi-państwa, którego armia liczy, wedle różnych szacunków, od 20 – 100 tys. bojowników” (Drugoj Mir, Wlast’, №44 2014).

W oczy rzucają się dwie rzeczy: po pierwsze, państwo posiadające broń jądrową może stanowić nawet większe wyzwanie dla bezpieczeństwa międzynarodowego niż quasi-państwo bez niej – patrz Korea Północna. Po drugie, poważnym błędem jest uwzględnianie jedynie czynnika militarnego przy ocenie pozycji państwa. Gdy bowiem weźmiemy pod uwagę jedynie czynnik gospodarczy to okaże się, że Rosja z trudem utrzymuje się w pierwszej lidze co daje więcej praw do światowej dominacji m.in. Brazylii, Wielkiej Brytanii, Francji czy Niemcom.

K: Krym

Zdanie większości społeczeństwa na ten temat najlepiej określają słowa „ludowego gubernatora Krymu” Alieksieja Cziałyja: „To (Krym) była taka nieprzerwanie krwawiąca rana. Szczególnie kiedy zaczynano znęcać się nad ludźmi, prać mózgi” oraz „on (Putin) przywrócił niezatapialny lotniskowiec Krym do portu macierzystego” (Rossija i nynieszniaja wlast’ niesopostawimy pomassztabu, Russkij Repartior №42 2014).

Krym jest i był rosyjski, wobec czego Rosja była zobowiązana bronić go przed ofensywą faszyzmu (patrz: faszyzm). Działania rosyjskich „zielonych ludzików” (Putin niejednokrotnie przyznał, że byli rosyjskimi żołnierzami) były konieczne i bez zarzutu. Rosja nie dopuściła do rozlewu krwi, a mieszkańcy Krymu opowiedzieli się za wstąpieniem do Federacji .

Putin – nie wpadajmy w euforie ze względu na Krym

L: liberalizm

Kolejne (patrz: faszyzm) zdeformowane pojęcie, które nastręcza wielu problemów w komunikacji między Europejczykami i Rosjanami. Korzenie tej deformacji sięgają jeszcze XIX wieku i rosyjskiego sporu między „słowianofilami” i „okcydentalistami”, jednak jej obecny kształt Rosja zawdzięcza propagandzie bolszewickiej.

Jak pisze w słowniku pod tytułem: „Mentalność rosyjska” Wasilij Szczukin: „(…)w propagandzie sowieckiej pojawia się obraz liberała – <agenta imperializmu>, ukrywającego swą <reakcyjną> istotę <pod płaszczykiem> zamiłowania do umiarkowanego postępu” (Liberał [w:] Mentalność rosyjska, pod red. Andrzej de Lazari). Gdy po upadku ZSRR liberałowie doszli do władzy, okazało się, że nie są oni w stanie skutecznie zarządzać państwem.

Nędza lat  90-tych utwierdziła zaś większość społeczeństwa w przekonaniu, że liberalizm prowadzi jedynie do powstania oligarchii i ubóstwa. Obecnie określenie „liberał” nosi pejoratywną konotację, jest równoznaczne z „prozachodni opozycjonista” i kojarzy się ze wspomnianą nędzą ostatniej dekady XX wieku.

M: Majdan

Rozpatrywany jest zgodnie z zimnowojennymi schematami. Majdan był finansowanym i inspirowanym przez USA i UE zamachem stanu. Obalił on prorosyjską władzę i na jej miejscu osadził nielegalną juntę, która podpisała Umowę Stowarzyszeniową z UE. Zachód nie przewidział jednak, że wschód zbuntuje się przeciw bezprawiu i obcej ingerencji i efektem Majdanu będzie wojna domowa.

N: sztuka Nowoczesna

Sztuka nowoczesna, w większości przypadków, odbierana jest jako kolejny przejaw degrengolady społeczeństwa zachodniego. Tacy twórcy jak Zwiagincew, Wyrypajew, Jerofiejew czy grupa Shto Delat’ – cieszący się uznaniem na Zachodzie, w Rosji są najczęściej nieznani. Tylko niektórzy, jak Wiktor Pielewin czy Władimir Sorokin, mieli szansę dotrzeć do szerszego grona odbiorców w Rosji. Najczęściej ich twórczość odczytuje się jednak powierzchownie i dosłownie. Pytając rosyjskiego czytelnika o te nazwiska najczęściej pada odpowiedź: „Są zbyt wulgarni. Preferuję klasykę”. Powszechna negatywna opinia znajduje odbicie w decyzjach władz rosyjskich, które zdecydowały się za pomocą ustawy zakazać artystom posługiwania się „matem”, czyli wulgaryzmami. Rosjanie tę ustawę popierają.

O: ONZ

Organizacja jest wykorzystywana przez Rosję dwojako. Po pierwsze Kreml (często przy współpracy z Chinami) wetuje propozycje koalicji pod egidą USA, kiedy taka tylko powstaje. Następnie, gdy koalicja podejmuje działania siłowe z ominięciem Rady Bezpieczeństwa ONZ, Rosja krytykuje USA za naruszenie prawa międzynarodowego i obchodzenie RB ONZ. W rzeczywistości organizacja jest zatem wykorzystywane przez Rosję instrumentalnie, jako narzędzie służące do kontestacji porządku ustalonego przez USA. Nie można jednak pominąć faktu że, w przeciwieństwie do USA, jej działania są zgodnie z prawem międzynarodowym.

P: Partnerstwo Wschodnie

Instrument Unii Europejskiej służący do dekonstrukcji porządku społecznego i politycznego w państw w obszarze tzw: Bliskiej Zagranicy (patrz: Bliska Zagranica) poprzez zainfekowanie obywateli tych państw ideologią tolerancji i demokracji liberalnej. Działanie PW prowadzi do „kolorowych rewolucji”, zamachów stanu i krwawego oderwania społeczeństwa od prawosławnego kręgu cywilizacyjnego. Cel projektu jest banalny: osłabienie Rosji i zyskanie nowych rynków zbytu. Europa bez nich nie jest bowiem w stanie przezwyciężyć kryzysu i pogrąży się w chaosie. Polska odgrywa tutaj rolę marionetki Niemiec i USA: głupiego chłopca do bicia, któremu wydaje się, że wciągnięcie krajów PW w europejską orbitę wpływów mu się opłaca.

R: Rossija Siewodnia

A właściwie „Federalne wyodrębnione przedsiębiorstwo państwowe <Międzynarodowa Agencja Informacyjna Rosja Dzisiaj>”. Ten konglomerat medialny został utworzony na bazie, uznawanej za obiektywną, Międzynarodowej Agencji Prasowej RIA Novosti. Tym sposobem zdecydowana większość rynku telewizyjnego wraz ze wszystkimi liczącymi się agencjami prasowymi zostały podporządkowane państwu. Agencja RIA Novosti i ITAR-TASS oraz kanały telewizyjne spółki WGTRK (kanały Rosja 1, 2, Kultura, 24), NTW i RT (Russia Today) są kontrolowane przez państwo.

Powołując do życia nową spółkę szef administracji prezydenta FR Siergiej Iwanow ogłosił, że powstała ona, ponieważ „trzeba wyjaśniać światu, że Rosja prowadzi samodzielną politykę i w zdecydowany sposób broni swoich interesów narodowych”. Szefem struktury został naznaczony Dmitrij Kisieliow – człowiek-symbol rosyjskiej propagandy. Zasłynął on przede wszystkim ze swoich jaskrawych wystąpień, podczas których np. sugeruje zakazywanie gejom propagującym homoseksualizm wśród młodzieży krwiodawstwa i sugeruje utylizację ich organów w celu zapobieżenia transplantacji

Należy jednak podkreślić, że rosyjski anglojęzyczny kanał telewizyjny Russia Today okazał się być zdecydowanym sukcesem w zakresie ukazywania rosyjskiego punktu widzenia. Kanał rosyjskiego odpowiednika BBC czy Al Jazeery w 2013 roku miał ponad 1 mld wyświetleń na portalu YouTube (http://www.youtube.com/user/RussiaToday/about).

Przeczytaj Media rosyjskie dostały w RIA

S: Substytucja importu (импортозамещение)

Zaklęcie powtarzane ostatnimi czasy przez niemal wszystkich polityków i dziennikarzy. Ma to być jedna z dwóch (patrz: Chiny) recept na problemy gospodarcze Rosji związane z wojną na sankcje. W wersji oficjalnej (umiarkowanej) nie wykracza poza oficjalne deklaracje Kremla. Obecnie wciąż przygotowywany jest program wsparcia dla rodzimych zakładów, w celu ułatwienia im zastąpienia importowanych produktów żywnościowych.

Rosyjskie sankcje zabraniające importu żywności z Europy otrzeźwiły polityków, którzy zaczęli interesować się złym stanem rosyjskiego rolnictwa (i jego niewykorzystanym potencjałem). W wersji populistycznej (LDPR Władimira Żyrinowskiego) przybiera postać propozycji wprowadzenia 30-procentowych limitów na ilość zagranicznych produktów żywnościowych na półkach sklepowych. Rodzime produkty miałyby zaś stanowić minimum 70% asortymentu.

T: Tolerancja

Kolejne „zaczarowane” pojęcie. Kojarzy się z tolerancją seksualną, czyli przyzwoleniem na homoseksualizm, którego w Rosji po prostu nie ma… i koniec dyskusji.

U: Ukraina

Dla większości Rosjan Ukraińcy to po prostu bratni naród, który został zmanipulowany przez USA i UE i zbuntowany przeciw Rosji. Rosyjskie media podkreślają globalną perspektywę Majdanu i następujących po nim wydarzeń. To co się zdarzyło na Ukrainie jest efektem działań USA u UE za pomocą Partnerstwa Wschodniego i innych instrumentów. Społeczeństwo ukraińskie zostało w ten sposób zmanipulowane utopijną wizją wstąpienia do UE i związanego z tym skoku cywilizacyjnego. Służyć to miało rozpętaniu kolejnej kolorowej rewolucji zakończonej przewrotem państwowym. Nowa, marionetkowa władza miała następnie podpisać Umowę Stowarzyszeniową z UE i otworzyć Ukrainę na europejskie rynki zbytu oraz  wyrwać ją spod wpływów Rosji. Bez Ukrainy rosyjski projekt stworzenia Unii Eurazjatyckiej miał się bowiem nie powieść. O co natomiast chodziło USA? Wersje są różne.

Najbardziej rozpowszechniona głosi, że chodziło o zainstalowanie baz NATO na Ukrainie, a w szczególności na Krymie. Aneksja półwyspu zapobiegła tej katastrofie geopolitycznej. Zgodnie z drugą, bardziej radykalną, USA wywołały konflikt na Ukrainie i prowokują Rosję do interwencji na jej terytorium, co miałoby rozpętać III Wojnę Światową. Waszyngton miałby na tym zyskać dwojako: po pierwsze masowe bankructwa wierzycieli USA zmniejszyłyby wciąż rosnący dług publiczny imperium. Po drugie, zamówienia na amerykańską broń dałyby impuls do rozwoju dla amerykańskiej gospodarki.

Drugi punkt widzenia nie jest jednak obecny w mediach głównego nurtu.

W: Wielobiegunowość

Chyba nigdzie na świecie czytelnicy prasy i widzowie przed telewizorami nie są z taką częstotliwością bombardowani pojęciami z zakresu teorii stosunków międzynarodowych. Właściwie jedną teorią: równowagi sił. W niezliczonych artykułach prasowych (od specjalistycznych periodyków po tabloidy) niczym mantrę powtarza się pojęcie „wielobiegunowość”.

Świat po rozpadzie ZSRR (kiedy był dwubiegunowy – o jego losach decydowały dwa mocarstwa) stał się jednobiegunowym. Jedynym światowym mocarstwem były USA. Za ten czas, głównie w latach 90-tych, Waszyngton budował swoją potęgę w oparciu o destrukcję dotychczasowego porządku. Afganistan, Irak, Kosowo, rozszerzenie NATO o państwa byłego Układu Warszawskiego i wreszcie „kolorowe rewolucje”. Wszystko to było przejawem niekończącej się ekspansji USA. Świat jednak uległ zmianie i potęga Waszyngtonu zaczęła się załamywać, a na scenie politycznej pojawiły się państwa BRICS, a przede wszystkim – Rosja. Ta ostatnia, jako posiadająca doświadczenie w byciu mocarstwem, staje na czele państw kontestujących ład zbudowany przez USA. Temu mają służyć takie inicjatywy jak rezygnacja z rozliczeń międzynarodowych w dolarach czy stworzenie Nowego Banku Rozwoju (dawniej: Bank Rozwoju BRICS).

Z: Bliska i Daleka Zagranica

Pojęcie szalenie ważne dla zrozumienia rosyjskiej perspektywy w polityce międzynarodowej. Dla Rosji nie istnieje jednolita zagranica. Jest Bliska Zagranica – stanowią ją państwa byłego ZSRR za wyjątkiem państw bałtyckich (pribaltika) oraz Daleka Zagranica – pozostałe państwa. W najprostszych słowach Bliską Zagranicę można opisać po prostu jako rosyjską strefę wpływów. Są to państwa buforowe, w stosunku do których Rosja rości sobie prawo do decydowania o ich losach.

W większości przypadków obywatele państw Bliskiej Zagranicy popierają ich ciążenie ku Moskwie, jednak w przypadku gdy dzieje się inaczej, Rosja reaguje bardzo nerwowo i jest  zdolna do wszelkich działań – z użyciem siły włącznie. Parafrazując ministra Grzegorza Schetynę: rozmawiać bez Rosji o państwach Bliskiej Zagranicy (w tym o Gruzji, Ukrainie i Mołdawii) to tak jakby w sprawach Libii, Algierii, Tunezji, Maroka rozmawiać bez Włoch, Francji, Hiszpanii…

Czy „Alfabet rosyjskiej propagandy” jest antyrosyjski?

Zależy to od sposobu w jaki go przeczytamy. Jeżeli potraktujemy go jako paszkwil na Rosję i Rosjan, to zapewne do takich wniosków dojdziemy. Można jednak postarać się odczytać go jako próbę zdiagnozowania struktury rosyjskiego światopoglądu i zrozumienia, skąd bierze się tak wysokie poparcie dla Putina i jego „absurdalnej” polityki. Można też zaczerpnąć z niego inspirację do napisania alfabetu ukraińskiej, albo polskiej  propagandy…

Przeczytaj również:

Tomasz Piechal – Alfabet ukraińskiej „Rewolucji Godności”

Przegląd prasy rosyjskiej – wszystkie numery

Facebook Comments
Maciej Zaniewicz
Redaktor naczelny polskojęzycznej wersji Eastbook.eu

Absolwent stosunków międzynarodowych i rosjoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze i czyta na temat Europy Wschodniej.

Kontakt: maciej.zaniewicz@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY