Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maciej Zaniewicz

Spadek rubla w prasie rosyjskiej 11-17.12

Przegląd prasy rosyjskiej a w nim: zapaść rubla w rosyjskiej prasie, scenariusze wyjścia Rosji z kryzysu oraz ocena polskich inwestycji energetycznych z Ukrainą.

Cena rubla roście. Ekonomia Rosji autor: Ingenium ru, źródło: ru.wikipedia.org

Cena rubla roście. Ekonomia Rosji autor: Ingenium ru, źródło: ru.wikipedia.org

Najczęściej używane słowa w oryginałach artykułów prezentowanych w przeglądzie prasy rosyjskiej:

Rosja – 102

rubel – 38

gospodarka – 34

Europa – 33

będzie – 26

USA – 26

Rosja zeszła z kursu i boi się planować – Wiedomosti

Sytuacja jest krytyczna. To co się teraz dzieje jeszcze rok temu nikomu się nawet nie mogło przyśnić – skomentował wtorkowe osłabienie rubla wice-przewodniczący Banku Centralnego Siergiej Szwecow. We wtorek 16 grudnia kurs rubla pobił kolejny rekord spadając do poziomu 100 rubli za 1 euro. Przewodnicząca Banku Centralnego ogłosiła, że trzeba się „przyzwyczaić do życia w warunkach słabego rubla”, natomiast brokerzy informują, że nastąpił zastój na rynku walut zagranicznych, których nikt nie chce sprzedawać. Zaradzić ma temu spotkanie rządu z dużymi rosyjskimi eksporterami, na którym Kreml ma poprosić ich o regularne sprzedawanie pewnej sumy obcej waluty na rynku wewnętrznym.

Sytuacji opisywanej przez media jako „czarny wtorek” nie zapobiegło bezprecedensowe podniesienie stopy procentowej z poziomu 10,5% do 17% w nocy z poniedziałku na wtorek. Pojawiają się głosy krytykujące i tę decyzję. Szef jednego z rosyjskich banków ostrzega: – Podwyższenie stopy procentowej do 17% to koniec systemu bankowego. Jego zdaniem przy takiej stopie kredyty podrożeją do 20%, co zdławi całą gospodarkę.

Zdaniem gazety czarny wtorek pociągnie za sobą trzy konsekwencje: spadek zaufania do władzy i rubla, szok inflacyjny i falę bankructw. Należy się także spodziewać około trzyletniej recesji gospodarczej.

Kurs dolara, Źródło: vedomosti.ru

Kurs dolara w rublach, źródło: vedomosti.ru

Utracony rubel – Kommersant №228

Grudniowy raport Banku Centralnego dotyczący polityki pieniężnej po raz pierwszy opisuje scenariusz pesymistyczny, w którym cena ropy naftowej utrzyma się do 2017 roku poniżej 60 USD za baryłkę. W takim wariancie rosyjska gospodarka miałaby się skurczyć o 4,5 – 4,7% PKB w 2015 roku, 0,9 – 1,1% PKB w 2016 roku i znów zacząć rosnąć do 5,7% PKB w 2017 roku. Zmianie uległy także prognozy dotyczące oczekiwanego odpływu kapitału w 2014 roku – z 128 mld USD do 134 mld USD. Kommersant podkreśla jednak, że prognoza utraciła aktualność we wtorek. Zakładała ona bowiem stopniową, a nie gwałtowną reakcję rubla na spadek cen ropy. Nagła dewaluacja rosyjskiej waluty związana jest już bowiem nie z ceną czarnego złota, lecz z brakiem zaufania do samego rubla. Jeżeli panika panująca na rosyjskim rynku walutowym doprowadzi do dalszego osłabienia się waluty możliwe jest podjęcie ostatecznych kroków przez Kreml – wprowadzenie kontroli walutowej i obowiązkowej sprzedaży nadwyżki w walucie zagranicznej.

Kurs rubla i gospodarkę mogą uratować interwencje naftowe – Rosijskaja Gazieta №6557 (285)

Zdaniem autora obecny spadek kursu rubla należy traktować jako cenę za: zbyt silne powiązanie gospodarki rosyjskiej ze światową; spadek cen ropy naftowej oraz za sankcje. Ponadto państwa Zachodu próbują zrealizować swoje cele geopolityczne kosztem Rosji, w związku z czym wypowiedziały finansową wojnę rublowi. Stąd wynika brak skuteczności działań Banku Centralnego, który na ratowanie rubla stracił już około 100 mld USD czyli 5,5% PKB (lub 15% dochodów budżetu Rosji). W związku z powyższym autor proponuje trzy rozwiązania:

1. Przeciwdziałanie pogorszeniu sytuacji poprzez sprzedaż rubla po stałym kursie ustalanym przez państwo – wariant chiński;

2. Wprowadzenie obowiązku sprzedaży 50% zysku wypracowanego przez indywidualnych przedsiębiorców i osoby prywatne w walucie zagranicznej. Projekt już został wniesiony do rozpatrzenia przez Dumę;

3. Ograniczenie wzrostu cen paliw i produktów ropopochodnych poprzez interwencje naftowe.

USA i NATO niejawnie pomagają Ukrainie w przygotowaniach do działań bojowych na Krymie – Moskowskij Komsomolec

Gazeta ostrzega o niebezpieczeństwie wybuchu wojny o niedawno włączony w skład Federacji Rosyjskiej Półwysep Krymski. Świadczyć o tym ma wzajemna militaryzacja, o którą oskarżają się nawzajem obie strony. Rosja obwinia NATO o zwiększoną aktywność wojsk sojuszu w pobliżu granic półwyspu. Z drugiej strony NATO oskarża Rosję o jego militaryzację. MK, powołując się na „oficjalne źródła”, donosi o kilku ukraińskich samolotach bezzałogowych jakie zostały zestrzelone przez rosyjskie wojska przeciwlotnicze nad Krymem. Maszyny miały należeć do amerykańskiej 66 Brygady Wywiadu Wojskowego.

Amerykańskie wsparcie dla ukraińskiej armii kierowane jest również oficjalnymi kanałami. Na pomoc wojskową państwom bałtyckim i Ukrainie wydzielono z budżetu Pentagonu 175 mln USD. Zdaniem gazety 137 mln USD z tej kwoty przypadnie na wsparcie Kijowa. Środki te mają zostać przeznaczone w głównej mierze na rozwój ukraińskiej marynarki wojennej, co ma świadczyć o „przygotowaniach do działań dywersyjnych nie tylko na południowym wschodzie Ukrainy, ale również na Krymie”.

Próby drona "Spectrator" przeprowadzone przez naukowców centrum badawczego Sił Zbrojnych Ukrainy, Źródło: www.mil.gov.ua

Próby drona „Spectrator” przeprowadzone przez naukowców centrum badawczego Sił Zbrojnych Ukrainy, Źródło: www.mil.gov.ua

 

Wojna informacyjna opanowuje zagraniczne media – Niezawisimaja Gazieta

Wojna informacyjna i wolność mediów – między innymi takie tematy zostały poruszone na międzynarodowej konferencji „Kryzys w stosunkach Rosja – UE: przyczyny i sposoby przezwyciężenia”. Została ona zorganizowana przez rosyjską partię RPR-PARNAS i frakcję europejską Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE).

Europejscy politycy poruszyli temat przenikania rosyjskiej propagandy do europejskich mediów – zwłaszcza internetowych. Deputowana do Bundestagu Marieluise Beck omówiła kwestię „trollingu” w wyniku którego europejscy publicyści boją się publikować treści krytyczne wobec polityki Rosji. Jej zdaniem zjawisko to jest finansowane z Petersburga i innych dużych miast w Rosji. Pierwszy wice-prezydent Centrum Technologii Politycznych, Alieksiej Makarkin potwierdza opinię Beck. Jego zdaniem europejscy dziennikarze w zetknięciu z 30-40 skrajnie negatywnymi komentarzami posądzającymi ich o kłamstwo lub faszyzm czują dyskomfort i starają się zmiękczyć swoje stanowisko.

Były minister spraw zagranicznych Estonii, Kristiina Ojuland jest wręcz zdania, że w Europie od pięciu lat istnieje zjawisko pisania artykułów na zamówienie Kremla.

Nowy nieład europejski. Po co UE potrzebna jest Eurazjatycka Unia Gospodarcza, czyli jak zatrzymać Putina – Wiedomosti №235 (3739).

Autorzy artykułu są zdania, że ład panujący od końca zimnej wojny w Europie upadł, a Europejczycy „obudzili” się w marcu 2014 roku w świecie Putina, gdzie granice państwowe mogą ulec zmianie. Jako „ład europejski” należy rozumieć taki porządek międzynarodowy, w którym kluczowe znaczenie ma zrzeczenie się użycia siły w polityce zagranicznej, spadek roli suwerenności narodowej, przejrzystość i wysoki poziom ingerencji w sprawy wewnętrzne innych państw.

Przeświadczenie o uniwersalizmie i idealności europejskiego ładu międzynarodowego miało być przyczyną zignorowania przez Brukselę rosyjskiego punktu widzenia. Europejscy politycy sądzili, że z Rosją można prowadzić efektywną politykę, gdy tylko oprze się ją na regułach biznesowych – maksimum interesów, minimum polityki. Złudzenia te zostały rozwiane przez aneksję Krymu. Okazało się, że rosyjscy politycy są skłonni myśleć nie tylko o swoim własnym portfelu, ale również o rosyjskim mesjanizmie.

Europejscy politycy wykazali się również brakiem zrozumienia rosyjskiego punktu widzenia na kolorowe rewolucje na przestrzeni poradzieckiej. Zdaniem Kremla stoją za nimi USA, które chcą zmienić „kod kulturowy” Rosjan. Przemiany w rosyjskiej mentalności są natomiast czymś, czego najbardziej obawia się rosyjska elita polityczna.

Obecnie, zdaniem autorów, największym zagrożeniem dla ładu europejskiego są sankcje jakie UE nałożyło na Rosję. Jeżeli okażą się one „zbyt skuteczne” może dojść do zmiany płaszczyzny rywalizacji z Europą – z gospodarczej na militarną. Szansą na znalezienie wyjścia ze ślepej uliczki w stosunkach Wschód – Zachód może być integracja eurazjatycka. Tworzona na podobieństwo integracji europejskiej może przyczynić się do zmiany retoryki kremlowskiej – z hard na soft power. W wypadku powodzenia projektu Unii Eurazjatyckiej nie będzie bowiem już możliwe prowadzenie polityki zagranicznej w oparciu o groźby militarne i szantaż energetyczny wobec sąsiadów. Z taką strukturą Bruksela mogłaby prowadzić skuteczny dialog. Jeżeli zaakceptowałaby „eurazjatycką drogę” Armenii, Kreml mógłby nawet zgodzić się na „europejski wybór” Ukrainy i Mołdawii.

W NATO nawet nie zauważono manewrów w obwodzie kaliningradzkim – Rossijskaja Gazieta, wydanie federalne №6559 (287)

Od 5 do 10 grudnia w obwodzie kaliningradzkim odbyły się niezapowiedziane manewry wojskowe. Ich celem było sprawdzenie gotowości bojowej jednostek stacjonujących w obwodzie i zdolności do niezauważonego przerzucenia dużej ilości wojsk z głębi Rosji.

W manewrach brało udział prawie 9 tys. żołnierzy, 255 czołgów, 55 okrętów, 41 samolotów oraz sprzęt artyleryjski. Ponadto pod Kaliningrad przerzucono pododdziały brygady rakietowej wraz z wyrzutniami rakiet balistycznych Iskander-M. Gazeta podkreśla sukces operacji. Ma o tym świadczyć brak reakcji NATO, które nie zareagowało na czas na rosyjskie działania.

Polska planuje zwiększyć rewers gazu na Ukrainę – Niezawisimaja Gazieta

Polska spółka Polenergia planuje zbudować nowy gazociąg, którym będzie dostarczać na Ukrainę gaz z Niemiec. Zainteresowanie projektem wyraziła ukraińska spółka Naftohaz. Ocenia się, że moc polsko-niemieckiego gazociągu miałaby wynosić 5 mld m3, natomiast ukraińskiego – 8 mld m3 z możliwością zwiększenia go do 10 mld m3. Wartość projektu szacuje się na 440 – 460 mln euro. Projekt mógłby ruszyć już w latach 2018 – 2019.

Jak informuje prezes spółki Polenergia, Zbigniew Prokopowicz kluczowa w tej sprawie jest decyzja Gaz-System. Jej przedstawiciele rozpatrują obecnie konieczność budowy gazociągu z punktu widzenia priorytetów polskiej polityki energetycznej, a do tych należy obecnie budowa korytarza północ – południe. Zwolennicy korytarza Zachód – Wschód podkreślają, że daje on Polsce możliwość sprzedaży gazu importowanego do gazoportu w Świnoujściu na Ukrainę.

Czytaj pozostałe przeglądy prasy rosyjskiej

Przeczytaj: Putin naciska STOP ale guzik nie działa

Facebook Comments

Absolwent stosunków międzynarodowych i rosjoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze i czyta na temat Europy Wschodniej.

Kontakt: maciej.zaniewicz@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY