Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Gabriela Sieczkowska

Pora, by uważniej przyjrzeć się nowej Ukrainie – recenzja książki „Sotnie wolności. Ukraina od Majdanu do Donbasu”

Ostatni rok medialnie należał do Ukrainy. Wydarzenia na Majdanie i wschodzie Ukrainy było szeroko komentowane, relacjonowane i dokumentowane przez ich uczestników i obserwatorów. W rok po rozpoczęciu masowych protestów w Kijowie, w nowych okolicznościach wojny na wschodzie kraju, pojawiają się pierwsze książki pragnące uchwycić i podsumować ten burzliwy czas. Jedną z nich jest „Sotnie wolności. Ukraina od Majdanu do Donbasu” Michała Kacewicza.

I'm Ukrainian

Literatura Majdanu – potrzeba pamięci

Wydarzeniom rewolucyjnym, a takim dla wielu były protesty na Majdanie, towarzyszy rozwój twórczości ukierunkowanej na pamięć. Ich uczestnicy mają potrzebę opowiedzenia tego, czego doświadczyli i co widzieli, za to obserwatorzy pragną dowiedzieć się czegoś więcej. Na Majdanie w ruch poszła zatem obywatelska eseistyka, publicystyka, reportaż, poezja, również film i muzyka. Twórczość ta towarzyszyła protestom i kontynuowana jest również po nich. Na Ukrainie wydane zostały całe zbiory poezji („Euromajdan. Kronika liryczna”/ Євромайдан. Лірична хроніка), reportaże czy książki biograficzne uczestników Majdanu. Pozycje te zdobywają nagrody i uznanie czytelników. Patrząc na to socjologicznie, można mówić o dokonywaniu  się procesu utrwalania pamięci o Majdanie.

Najnowsza książka Michała Kacewicza – zajmującego się wschodem Europy i Rosją wieloletniego dziennikarza Newsweeka – to odpowiedź na potrzebę przybliżenia nowej Ukrainy polskim czytelnikom. Nie jest to jednak ani jedyna i ani pierwsza ukazująca się w Polsce książka o tej tematyce. Wcześniej czytelnicy dostali w swe ręce między innymi zbiór esejów „Zwrotnik Ukraina” i rozmowę dziennikarza Pawła Smoleńskiego z Jurijem Andruchowyczem – „Szcze ne wmerła i nie umrze” (obie pozycje wydane pod egidą Wydawnictwa Czarne). Do tego zestawienia dołączyła niedawno książka Wojciecha Muchy „Krew i ziemia” wydana przez Frondę.

Ukraina stanu oblężenia

„Sotnie wolności” to przede wszystkim kalendarium jednego z najistotniejszych etapów przemian w społeczeństwie ukraińskim. Majdan oraz wojna na wschodzie Ukrainy są dla Kacewicza osią służącą usystematyzowaniu opowieści ostatnich 25 lat ukraińskiej państwowości. W obywatelski protest, rewolucję i trwającą wojnę wpisuje mniej lub bardziej osobiste historie rzeszy bohaterów przewijających się przez książkę. Obraz Ukrainy złożony jest z mozaiki większych i pomniejszych historii. Zabieg ten pozwolił na oddanie ukraińskiej perspektywy w spojrzeniu na sam Majdan, wojnę, teatr rodzimej polityki, wyeksponował wątpliwości targające Ukraińcami i dał moc by wybrzmiały ich pytania o niepewne jutro.

Sotnie Wolności. Ukraina od Majdanu do Donbasu

Sotnie Wolności. Ukraina od Majdanu do Donbasu

Mówiąc o tej książce nie sposób też nie zwrócić uwagi na szatę graficzną – to od niej zaczyna się pewna gra znaczeń. Na okładce widzimy stojącego na barykadach Majdanu uczestnika walk, trzymającego w górze w geście zwycięstwa, flagę Ukrainy. Z nad tego obrazka  łypie na nas wzrok co najmniej nieprzyjazny Putina. Każdy rozdział rozpoczyna się od odwróconej kompozycji – czarnej strony i białej czcionki. Porzućmy jednak co prędzej kwestie estetyczne.

Książka Kacewicza to z pewnością dobra pozycja dla zainteresowanych wejściem w tematykę wydarzeń ostatnich dwóch lat na Ukrainie (w orientacji pomocne okazują się załączone mapki). Dopełnia medialne informacje, porządkuje to, co wiadomo i czego można dociekać. Wraz z autorem przyglądamy się początkom protestów na Majdanie, ulicznym walkom z Berkutem, ucieczce Janukowycza i tworzeniu się nowych układów politycznych sił. Z perspektywy cywilów i ukraińskich żołnierzy obserwujemy aneksję Krymu i wojné w Donbasie. Dowiadujemy się więcej o starych i starych-nowych aktorach politycznych. Kacewicz dzieli się z czytelnikiem swoją wiedzą o Ukrainie wykraczającą poza czasowe ramy Majdanu, ale niezbędną, by Majdan i współczesną Ukrainę zrozumieć.

Na poziomie zbierania materiału i zasobu wiedzy autora o regionie i polityczno-społecznych realiach ukraińskich „Sotnie wolności” można uznać za dobrze wykonaną pracę u podstaw. Jednak na poziomie archiwizacji – określenia, czy wykazania źródeł tego gradu informacji po prostu zabrakło. Zabrakło też czegoś, by nazwać tą książkę reportażem – bliżej jej do publicystyki. Autor odcina się od swoich bohaterów, nie nawiązuje z nimi więzi która dla większości reporterów jest niezwykle istotna i cenna. Obojętność wyraźnie widać w sposobie narracji – autor jest nieobecny, ogranicza się do roli przekazywania kolejnych informacji, przytaczania kolejnych słów swoich bohaterów. Tych za to jest tak wielu, że nie ma czasu ani miejsca, by pochylić się nad każdym z osobna, spróbować ich zrozumieć.

Narratorski dystans nie dodaje książce obiektywności, a wpływa na odbiór książki  – sprawia, że czytelnik jest za daleko, by dostrzec więcej niż poszczególne wydarzenia, i nie jest on pewny czy można zaufać temu co się czyta. Co więcej, tak jak narrator, i on obojętnieje na los bohaterów – którzy są przecież ludźmi z krwi i kości.

W poszukiwaniu ukraińskości

Patrzymy na Ukrainę w gorączce Majdanu, a zaraz potem kraj ten wpada w objęcia krwawej wojny. Gęsty opis zdarzeń, daje tylko rys nowych okoliczności społeczno-politycznych, w których się znajduje. Kacewicz niestety nie otwiera nas na nowe znaczenia czy punkty widzenia na Majdan rozumiany jako społeczny protest czy na obecnie trwający konflikt na wschodzie Ukrainy.

„Sotnie wolności” można czytać jako pewną próbę zbudowania pełnowymiarowego obrazu współczesnej Ukrainy. Z pewnością autor jest wnikliwym kronikarzem wydarzeń, którym poświęcił swoją uwagę w tej książce, a perspektywa ukraińskiego spojrzenia jest niezwykle cenna. Jest to krok w stronę rozumienia nowej Ukrainy i ukraińskości po Majdanie. Potrzeba nam wnikliwszych spojrzeń, by dostrzec społeczeństwo ukraińskie, które w jakiś sposób ewoluowało w zręby społeczeństwa obywatelskiego. Skończył się czas gorących komentarzy, pora, by uważniej przyjrzeć się nowej Ukrainie.

Facebook Comments

Studentka socjologii w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Bada ruchy społeczne w Europie Wschodniej, hobbistycznie zajmuje się fotografią uliczną. Tweetuje o kondycji dziennikarstwa i mediów.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY