Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Krzysztof Nieczypor

Zderzenie cywilizacji. 5 lat portalu Eastbook.eu

Eastbook.eu ma już pięć lat. Jak każda rocznica również i nasze święto jest okazją do przyjrzenia się realizacji celów, jakie przyświecały nam przy powstaniu naszego portalu. Na ile pozostaliśmy wierni ideom leżącym u podstaw naszego projektu? Co zmieniło się w tym czasie i jakie nowe wyzwania stoją przed kolejnymi, miejmy nadzieje, pięcioma latami?

5 lat Eastbook.eu. Autor: Gabriela Sieczkowska

5 lat Eastbook.eu. Autorka: Gabriela Sieczkowska

Rozpad ZSRR – niedokończona historia

Jako Eastbook.eu od samego początku, czyli dokładnie pięciu lat od momentu, w którym opublikowaliśmy pierwszy tekst, stawialiśmy sobie za cel promowanie wizji Wspólnej Europy opartej na europejskich wartościach, bez politycznych, geograficznych czy historycznych podziałów. To zadanie staraliśmy się realizować poprzez dostarczanie Czytelnikom wiarygodnych i rzetelnych informacji o krajach Europy Wschodniej oraz tworząc platformę dialogu dla naszych Autorów, którzy uzyskali możliwość dyskutowania i promowania swoich poglądów na naszych łamach. W tym celu w ciągu pięciu lat naszej działalności uruchomiliśmy cztery wersje językowe portalu z prawdziwą międzynarodową redakcją. W ten sposób inicjowaliśmy debatę nad przyszłością całego regionu i realizowaliśmy naszą misję zbliżania społeczeństw krajów Europy Wschodniej i Unii Europejskiej.

Tak określone cele przyszło nam realizować w określonych warunkach – politycznych i historycznych. Zinterpretowaliśmy je wychodząc z niezbyt oryginalnego, ale naszym zdaniem wiernie oddającego rzeczywistość założenia, że upadek komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej był dla wielu milionów ludzi zamieszkujących tę część świata wydarzeniem przełomowym. Rozpad ZSRR i powstanie na jego gruzach niepodległych państw przyniosło nadzieję na pokój, bezpieczeństwo orz suwerenne prawo każdego z nich do wyboru własnej drogi rozwoju. Świadczy o tym chociażby masowe poparcie obywateli tych krajów dla ogłoszenia przez nie niepodległości i uwolnienia się od zwierzchności Komitetu Centralnego w Moskwie. Dotyczyło to również prawnomiędzynarodowego spadkobiercy Związku Radzieckiego – Rosji, która początkowo także miała wziąć udział w budowie Wielkiego Europejskiego Domu opartego na wspólnych europejskich wartościach obejmujących obszar od Atlantyku aż po Ural.

Cywilizacyjna konkurencja

Wraz jednak z wybiciem przez kremlowskie kuranty nowego milenium i przejęciem stanowiska prezydenta Federacji Rosyjskiej przez byłego agenta KGB zmieniła się strategia rosyjskiego państwa odnośnie relacji z europejską wspólnotą. Odtąd to Moskwa, nie Bruksela, miała dyktować warunki na jakich nastąpić miałaby integracja obu podmiotów. Decydenci na Kremlu uznali, że pozycją wyjściową do rozmów z Unią Europejską powinno być stworzenie analogicznej wspólnoty zrzeszającej państwa byłego Związku Radzieckiego. Utworzenie Unii Eurazjatyckiej stało się idee fixe rządzącego Federacją Rosyjską już od ponad piętnastu lat Władimira Putina.

Proces powstawania eurazjatyckiego związku miał bezpośrednie skutki dla państw, które w wizji rosyjskiego przywódcy miały być jego nieodłączną częścią i „kapitałem zakładowym” w negocjacjach z Europą. Kraje, które nie zdecydowały się na udział w integracji pod kuratelą Moskwy, a zamiast tego wybrały europejską drogę bez „azjatyckiego” dodatku, stały się ofiarami presji (Białoruś, Mołdawia), a nawet bezpośredniej agresji ze strony rosyjskiego sąsiada (Gruzja i Ukraina).

Mapa Partnerstwa Wschodniego

Mapa Partnerstwa Wschodniego

Unijna odpowiedź

Unia Europejska odpowiedziała na politykę Rosji w taki sposób, na jaki było ją stać – polsko-szwedzką inicjatywą pod nazwą Partnerstwa Wschodniego. Program został zainaugurowany w maju 2009 roku i był bezpośrednią reakcją na wydarzenia w Gruzji w 2008 roku. Przedsięwzięcie miało wprowadzić nową jakość do unijnej polityki wschodniej. Co warto podkreślić projekt, w odróżnieniu od rosyjskiego, nie ma charakteru jednokierunkowego. Każde z objętych programem państw może decydować o stopniu swojego zaangażowania w poszczególnych obszarach integracji. Projekt, co wielu polityków i ekspertów uważa za główny powód jego niskiej skuteczności, nie zawiera także żadnej obietnicy przyszłego członkostwa w Unii Europejskiej. To zdecydowanie stawia program, a co za tym idzie całą unijną politykę wschodnią, w dalece gorszej pozycji w stosunku do rosyjskich dążeń integracyjnych realizowanych w sposób zdecydowany i bezwzględny.

Partnerstwo Wschodnie jest częścią polityki Unii Europejskiej i jako takie jest odbiciem stanu całej Wspólnoty. Nie należy się więc dziwić, że jeśli program Partnerstwa nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, to jest to wynikiem kondycji całej struktury, w ramach której powstał. Dopiero konflikt na wschodzie Ukrainy i postawienie europejskich polityków pod ścianą w kwestii dokonania wyboru pomiędzy wartościami a partykularnymi interesami – wynikającymi z gospodarczych kontaktów przedstawicieli wielkiego europejskiego biznesu z rosyjskimi elitami – pokazało z jak ogromnymi przeszkodami była zmuszona radzić sobie polsko-szwedzka inicjatywa.

Jeśli takim państwom jak Francji i Niemcy z takim trudem przychodziło uświadomienie konieczności nałożenia sankcji na Rosję w reakcji na pogwałcenie integralności terytorialnej innego państwa i zbrojne wspieranie separatyzmu w jego wschodniej części, to nic dziwnego, że pogram Partnerstwa, od samego początku uznawany przez rosyjskich rządzących za przeszkodę w relacjach Unii z Rosją, nie uzyskał dostatecznego wsparcia dla realizacji swoich celów. Zwłaszcza biorąc pod uwagę realizowaną od 2009 roku politykę tzw. resetu, będącą jeszcze kilka lat temu dominującą w relacjach z rosyjskimi partnerem, a która okazała się kompletnym fiaskiem.

Bez alternatywy

Dziś sytuacja, choć niezwykle niestabilna i nieprzewidywalna, jest paradoksalnie znacznie bardziej czytelna niż jeszcze kilka lat temu. Cyniczna i pełna pogardy dla zachodnich standardów polityka Putina obnażyła prawdziwy charakter jego rządu pokazując Europejczykom z kim mają do czynienia na wschodnich rubieżach kontynentu. Dziś nikt nie może powiedzieć, że nie wiedział lub nie był świadomy prawdziwego oblicza rządzącego Rosją polityka i jego otoczenia. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to proces zakończony i krótkotrwały, ale mam wrażenie, że jest już nie do powstrzymania, a obserwowana na naszych oczach zmiana podejścia Zachodu wobec Rosji jest tego świadectwem. Bardziej zdecydowana polityka wobec rosyjskiego państwa powinna dawać gwarancję na suwerenne decydowanie o swoim losie społeczeństw krajów Europy Wschodniej. Nikt nie może być zakładnikiem geopolitycznych podziałów na czyjekolwiek strefy wpływów.

Obecnie Eastbook trwa nieprzerwanie przez 1/3 okresu rządów Władimira Putina (jako szefa rosyjskiego rządu i prezydenta). Jeśli jednak Władimir Władimirowicz utrzyma się u władzy przez kolejne lata ten stosunek będzie się zmieniał – za 5 lat będziemy mogli powiedzieć, że nasz portal publikował już w trakcie połowy rządów byłego kagiebisty. Perspektywa ta nie jest dla nas pocieszająca, bo choć sobie i naszym Czytelnikom życzę kolejnych, równie udanych pięciu lat naszego istnienia, to chętnie osiągnęlibyśmy je już w innych warunkach. Zdecydowanie bardziej chcielibyśmy prezentować na naszym portalu teksty omawiające poszczególne aspekty integracji państw Europy Wschodniej i Unii Europejskiej (przede wszystkim w sferze kultury!) aniżeli poświęcać wierszówki problemom dezintegrowania tej części świata przez obecnego włodarza na Kremlu. Czego życzę sobie i naszym Czytelnikom.

 [INFOGRAFIKA] Eastbook.eu ma już pięć lat!

Facebook Comments
Krzysztof Nieczypor
Redaktor Eastbook.eu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY