Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maciej Zaniewicz

Życie i spuścizna Jewgienija Primakowa

W Rosji w wieku osiemdziesięciu sześciu lat zmarł rosyjski polityk Jewgienij Primakow, wieloletni szef rosyjskiej dyplomacji i autor doktryny porzucenia kierunku euroatlantyckiego na rzecz polityki wielobiegunowej, którą dziś realizuje jego następca Siergiej Ławrow. Sylwetkę wieloletniego szefa rosyjskiej dyplomacji i jego spuściznę przypomina Maciej Zaniewicz.

Jewgenij Primakow; Autor: Dima276; Źródło: Wikimedia Commons

Jewgenij Primakow; Autor: Dima276; Źródło: Wikimedia Commons

W życiu politycznym Jewgienij Primakow zaistniał dzięki Gorbaczowowi, który uczynił go w 1989 roku Przewodniczącym Rady Związku Rady Najwyższej ZSRR i członkiem Biura Politycznego ZSRR. Do objęcia funkcji ministra spraw zagranicznych w 1996 roku życie Primakowa związane było jednak głównie z wywiadem. Najpierw pełnił on funkcję szefa Centralnej Służby Wywiadu ZSRR (Центральная служба разведки СССР), a  następnie utworzonej na jej miejsce w grudniu 1991 Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (Служба внешней разведки Российской Федерации). Praca w wywiadzie pozwoliła Primakowowi zdobyć wiele bardzo przydatnych w późniejszej karierze informacji i znajomości. Dla Jelcyna nie był to również człowiek anonimowy. Jako szef wywiadu zdawał on prezydentowi regularne raporty o działalności podległej mu służby. Zajmowała się ona w swej istocie tym samym, co ministerstwo spraw zagranicznych – zdobywaniem i analizą informacji. Charakterystyczne stało się to, że te same informacje były całkowicie przeciwstawnie analizowane przez Primakowa i jego poprzednika Andrieja Kozyriewa. Ta różnica zdań stała się później jedną z przyczyn powierzenia resortu spraw zagranicznych właśnie Primakowowi.

 Stan zagrożenia

 Główna przyczyna zmiany na stanowisku ministra spraw zagranicznych wypływała z sytuacji wewnętrznej, jaka panowała w kraju. W wyniku bolesnych reform gospodarczych, które nadal nie przynosiły obiecywanego przez prezydenta efektu w postaci powstania klasy średniej i podniesienia stopy życiowej mieszkańców oraz w związku ze spadkiem prestiżu Rosji na arenie międzynarodowej, co było natomiast związane między innymi z intensyfikacją działań USA zmierzających do rozszerzenia NATO o kraje Europy Wschodniej – poparcie dla Jelcyna w nadchodzących wyborach prezydenckich znacząco spadło. Ponadto intensywna kampania komunistycznego kandydata na prezydenta Gienadija Ziuganowa, która wykorzystywała rozczarowanie Rosjan reformami i nostalgię do ZSRR, doprowadziła do tego, że jeszcze na początku 1996 roku wszystkie sondaże wskazywały na zwycięstwo komunistów w wyścigu o stanowisko prezydenta. Zgodnie z badaniami opinii publicznej przeprowadzonych w styczniu 1996 roku, ankietowani deklarowali największe poparcie dla Ziuganowa – 18%. Jelcyn był dopiero trzecim kandydatem, uzyskując wynik 10% poparcia. Sztab wyborczy Jelcyna miał jedynie pół roku na przekonanie wyborców do niepopularnego prezydenta.

 Ostatnia deska ratunku

Jelcyn postanowił zlikwidować jedną z przyczyn spadku swojej popularności i za razem wyjąć swojemu głównemu oponentowi z rąk jeden z jego głównych atutów – alternatywną wizję polityki zagranicznej państwa. Poglądy na politykę zagraniczną Primakowa były natomiast bardzo zbliżone do postulatów wysuwanych w tym zakresie przez Ziuganowa. 5 stycznia 1996 roku, na pół roku przed wyborami prezydenckimi, Borys Jelcyn zdecydował się powierzyć stanowisko ministra spraw zagranicznych Primakowowi. Zadanie jakie stało przed nowym ministrem nie należało do najłatwiejszych. W ciągu pięciu i pół miesiąca musiał zmienić kurs rosyjskiej polityki zagranicznej tak, aby zneutralizować kampanię Ziuganowa opartą niemal w całości na krytyce pro-zachodniego kursu Kozyriewa. To pozwoliło Jelcynowi skupić się na polityce wewnętrznej i kampanii wyborczej, pozostawiając politykę zagraniczną w rękach Primakowa.

 Zwycięstwo Borysa Jelcyna w 1996 roku może wskazywać na to, że polityka Primakowa na arenie międzynarodowej zaspokoiła oczekiwania wyborców i przyczyniła się do zmiany ich decyzji tuż przed wyborami. Jeżeli nie stała się czynnikiem kluczowym, to z pewnością odegrała w tym dużą rolę.

 Zmiana kursu

Jewgienij Primakow po objęciu teki ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej przeformułował jej cele i założenia. Początek sprawowania przez niego stanowiska szefa resortu spraw zagranicznych należy uznać jednak jako dopełnienie i wzmocnienie pewnej tendencji, którą można było już obserwować w latach 1993-1995. Do wspomnianego okresu, polityka zagraniczna Federacji Rosyjskiej pozostawała pod wpływem teorii neoliberalnej i euroatlantyckiej. Jej celem było umożliwienie przeprowadzenia reform gospodarczo-systemowych, mających zagwarantować Rosji dołączenie do grona państw kapitalistycznych demokracji liberalnych. Primakow zmienił priorytety rosyjskiej polityki zagranicznej, nadając jej bardziej pragmatyczny wymiar. Miała ona służyć umocnieniu pozycji Rosji w regionie byłego ZSRR i w świecie, co przekładało się na większą asertywność w stosunku do USA. Rozwój stosunków z Chinami czy Indiami miał posiadać takie samo znaczenie jak relacje z USA.

 Jewgienij Primakow w zakresie prowadzonej przez niego polityki zagranicznej stał się całkowitym przeciwieństwem Andrieja Kozyriewa pod względem postrzegania stosunków międzynarodowych i położenia Rosji w strukturze międzynarodowej. Kozyriew był neoliberałem – zwolennikiem zacieśniania współpracy z USA i  państwami europejskimi. Rozwój międzynarodowych kontaktów gospodarczych i międzyludzkich oraz związane z tym powstanie „kompleksowej współzależności” (complex interdependence) miało prowadzić do marginalizacji elementu militarnego w relacjach z innymi państwami, zmniejszenia opłacalności konfliktów i tym samym – zwiększenia bezpieczeństwa w regionie. W celu rozstrzygania sporów międzynarodowych w sposób pokojowy miała zostać utworzona sieć organizacji międzynarodowych na bazie OBWE i Rady Europy.

Primakow reprezentował przeciwległe stanowisko w tzw. debacie neoliberałów z neorealistami. Uważał  on, za Kennethem Waltzem, że głównymi graczami na arenie międzynarodowej są państwa różniące się przede wszystkim „względnymi zasobami” (relative capabilities), rozumianymi potocznie jako siła. Zgodnie z teorią neorealistyczną, państwa funkcjonują w stanie anarchii i walczą w nim o swoje przetrwanie i bezpieczeństwo, stosując w tym celu politykę siły. Kenneth Waltz w specyficzny sposób ujmuje kwestię interesu narodowego państwa. Jego zdaniem pozycja państwa i jego interes narodowy zależą od struktury międzynarodowej i struktury państwa. Władza danego państwa może jedynie w mniejszym lub większym stopniu postępować w zgodzie z obiektywnie istniejącym interesem narodowym, który pozostaje od niej niezależny i tylko od jej mądrości zależy czy państwo będzie swą politykę prowadzić w oparciu o ów interes. Wychodząc z takiego założenia, porzucenie kierunku euroatlantyckiego przez Primakowa na rzecz polityki wielobiegunowej było właściwszym rozpoznaniem interesu narodowego Federacji Rosyjskiej, który nie uległ zmianie, lecz był niedostrzeżony przez Kozyriewa i Jelcyna.

 Spuścizna

W dniu śmierci Primakowa rzecznik prasowy prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow stwierdził, że „zostawił po sobie bardzo dużą spuściznę”. Trudno się nie zgodzić z tymi słowami. Polityka Primakowa była kontynuowana przez jego następców – Igora Iwanowa i Siergieja Ławrowa. W kolejnych dokumentach poświęconym doktrynie bezpieczeństwa i obrony Federacji Rosyjskiej powtarzane są te same założenia i rozwiązania. Sam Primakow zachował do końca swych lat sprawność umysłową i pewien wpływ na rosyjską politykę zagraniczną, a polityka Putina i Ławrowa do końca pozostawała zgodna z „linią Primakowa”. Świadczyć może o tym opinia byłego ministra na temat aneksji Krymu przez Rosję, jaką wyraził w swej ostatniej książce Rosja: nadzieje i niepokoje. W rozdziale Rosja i kryzys na Ukrainie możemy przeczytać: „Zwycięstwo proamerykańskił sił w Kijowie wieściło ustanowienie wojskowej kontroli USA nad Morzem Czarnym, co godziło w żywotne interesy Rosji. Mogło to zostać również wykorzystane z zamiarem uczynienia Turcji bardziej ustępliwej w stosunkach z USA. Po działaniach Waszyngtony można stwierdzić, że starał się on zaangażować rosyjskie siły zbrojne w konflikt na jugo-wostoku Ukrainy (termin oznaczający tereny Ukrainy zamieszkałe przez duży odsetek ludności rosyjskojęzycznej na wschodzie i południu kraju – przyp. red.). W takim wypadku Europa (…) na dekady pozostawałaby w orbicie wpływów USA”.

Te słowa w sposób modelowy ukazują sposób myślenia rosyjskich polityków. Nie napawa także optymizmem, że kanony prowadzenia polityki zagranicznej ustalone przez Prinakowa pozostają aktualne po dziś dzień i nic nie wskazuje na to, aby ta sytuacja miała ulec zmianie. Dziś, tak jak w 1996 roku, rosyjska polityka zagraniczna staje się wypadkową sytuacji wewnętrznej. Kryzys gospodarczy w kraju wymaga zaostrzenia kursu w polityce zagranicznej w celu konsolidacji społeczeństwa. Nie zmienił się również sposób postrzegania stosunków gospodarczych jako instrumentu polityki zagranicznej. Argumenty ekonomiczne w stosunkach z Rosją jeszcze przez długie lata będą pozostawać bez znaczenia i należy to brać pod uwagę podczas kształtowania polskiej polityki zagranicznej.

Kurtuazyjne zazwyczaj podkreślenie spuścizny zmarłego polityka lub naukowca jakie wygłosił Pieskow tym razem okazało się aż nazbyt trafnym spostrzeżeniem. Warto, aby te słowa głęboko zapadły w pamięci również polskim politykom.

Ostatnia książka Jewgienija Primakowa Rosja: nadzieje i niepokoje (Россия: надежды и тревоги, Центрполиграф, Москва 2015) ukazała się jeszcze w 2015 roku i stanowi zbiór przemyśleń na temat wewnętrznej i zagranicznej polityce Federacji Rosyjskiej.

#ROSJA

Czytaj także: Rosja – chory człowiek Eurazji

Facebook Comments

Absolwent stosunków międzynarodowych i rosjoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze i czyta na temat Europy Wschodniej.

Kontakt: [email protected]

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY