Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Maciej Zaniewicz

Odwracanie Białorusi na Zachód

Rada spraw zagranicznych UE 15 lutego 2016 roku podjęła decyzję o nie przedłużaniu większości sankcji wobec Białorusi. Mińsk szykuje się do uzyskania kredytu od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a na horyzoncie pojawiła się nowa, asertywna w stosunku do Rosji doktryna wojenna. Czy oznacza to, że Brukseli wreszcie udaje się zwrócić białoruską politykę w zachodnim kierunku?

Ostatnie miesiące nasycone były komunikatami ze strony białoruskich władz mającymi na celu zasygnalizowanie zwiększonej asertywności wobec Kremla. Najważniejszym z nich były manewry przeprowadzone w styczniu 2016 roku w graniczącym z Rosją obwodzie witebskim. Wojska zmechanizowane oraz obrony przeciwlotniczej realizowały zadania z zakresu umocnienia granicy i zwalczania „nielegalnej formacji zbrojnej” oraz obrony przed próbą wsparcia bojowników z powietrza. Zadaniem umownych separatystów było natomiast „przejście od akcji obywatelskiego nieposłuszeństwa do aktywnych działań zbrojnych”. Widoczna jest inspiracja wydarzeniami, jakie miały miejsce na Donbasie w 2014 roku.

Białoruscy żołnierze i oficerowie szkoleni byli w zakresie przeciwdziałania wojnie hybrydowej na szczeblu taktycznym i strategicznym, na poligonie i w Akademii Wojskowej. Białoruscy decydenci poszli jednak o krok dalej. W ciągu ostatnich kilku tygodni pojawiły się pierwsze doniesienia na temat zawartości wciąż niejawnej propozycji nowej Doktryny Wojennej Republiki Białoruś. Dokument po zatwierdzeniu przez parlament (co pozostaje formalnością, jako że skierował go tam Alaksandr Łukaszenka) zastąpiłby poprzedni z 2002 roku. Decyzja ta nie budziłaby zainteresowania zagranicznych obserwatorów (choć w ciągu półtorej dekady dokument mógł się już zdezaktualizować), gdyby nie przedmiot zmian, jakie mają się w nim pojawić.

Między młotem a kowadłem

Pierwsze szczegóły dotyczące zawartości nowego dokumentu ujrzały światło dzienne dzięki konferencji Łukaszenki z 22 stycznia 2016 roku. Spośród tradycyjnie długiego i bogatego w barwne porównania wystąpienia prezydenta do najważniejszych elementów należy zaliczyć:

– podkreślenie znaczenia geopolitycznej walki mocarstw o obszar Europy Wschodniej, w tym Białorusi;

– podkreślenie położenia Białorusi jako państwa znajdującego się „między młotem, a kowadłem” w konflikcie NATO z Rosją (NATO nie zostaje jednak określone jako wróg);

– zwrócenie uwagi na zagrożenie płynącego z wykorzystywania scenariusza „kolorowych rewolucji” do zmiany reżimu i osiągnięcia celów geopolitycznych;

– pojawienie się nowego rodzaju wojen – hybrydowych, stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa Białorusi.

Z powyższych stwierdzeń wyłania się obraz Białorusi definiującej swoją pozycję jako zagrożonej nie tylko NATO lecz również Rosją. Jest to o tyle zastanawiające , że oba państwa znajdują się w sojuszu militarnym, mającym być odpowiednikiem NATO (choć może bardziej widoczne są analogie z Układem Warszawskim). Czy bardziej asertywna postawa wobec Rosji pozwala sądzić, że Białoruś zwraca się w stronę Europy?

Polityka cykli

Białoruski politolog Paweł Usow w kontekście wspomnianych doniesień zauważa, że zgodnie z deklaracjami Łukaszenki jego polityka będzie „skoncentrowana na stworzeniu pewnego systemu bezpieczeństwa, skierowanego na obronę przed obaleniem ustroju politycznego”. Białoruska polityka zagraniczna w najbliższym czasie może być skierowana zatem nie w stronę Zachodu lecz ulec procesowi zwyczajnej izolacji. Celem samym w sobie stanie się utrzymanie reżimu przy władzy za wszelką cenę. Zgodnie z tą logiką zagraniczna polityka wobec Białorusi, czy to europejska czy Rosyjska, ma szansę na powodzenie, jedynie jeśli będzie się przyczyniała do ustabilizowania i umocnienia pozycji samego Łukaszenki.

Obecne ocieplenie relacji z UE i NATO kosztem stosunków z Rosją moze być wobec tego jedynie kolejną krótkotrwałą fazą cyklu odwilży i ochłodzeń w białoruskiej polityce zagranicznej. Do jej rozpoczęcia przyczyniła się teraz Bruksela, wdrażając politykę otwarcia na reżim kosztem opozycji. Nieprzedłużenie sankcji mimo braku poprawy w dziedzinie przestrzegania praw człowieka na Białorusi (o ile nie mamy do czynienia z pogorszeniem, mając na uwadze chociażby ostatnie pobicie dziennikarza przez milicję) jest tego przykładem.

Jeżeli zmiana europejskiej polityki ma na celu wspomóc tendencje emancypacyjne Mińska wobec Moskwy, to europejscy decydenci mogą liczyć jedynie na drobne sukcesy w krótkoterminowej perspektywie, jak np. urynkowienie cen opłat komunalnych. Te drobne kroczki nie przybliżą jednak Białorusi do Europy i nie wpłyną na jakość życia Białorusinów.

Łukaszenka będzie popierał „kurs zachodni” w polityce zagranicznej prawdopodobnie do momentu otrzymania kolejnego kredytu od MFW. Pozwoli to na kontynuację dotychczasowej polityki gwarantowania Białorusinom podstawowej stabilności materialnej, jedynego legitymizatora władzy Łukaszenki. W nowej Doktrynie Wojennej, jak asertywna wobec Rosji by ona nie była, Moskwa i Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym będą nadal uznane za strategicznych partnerów. Jak bowiem wspomina eskpert Alieksandr Aliesin, kwestia ta ma na Białorusi „wymiar ekonomiczny, a nie polityczny”. Ekonomiczne możliwości uzyskania taniego politycznie wsparcia finansowego z Zachodu po przyznaniu kredytu MFW zostają wyczerpane. Tym samym Mińsk wciąż pozostaje skazany na Moskwę. Nowa Doktryna Obronna może być zatem jedynie głosem rozpaczy samotnego dyktatora, któremu pozostaje coraz mniej obszaru do manewrowania na globalnej szachownicy.

#białoruskaniedziela

Zdjęcie główne: Patriotyzm. Autor: Ilya Kuzniatsou, źródło: Flickr
Facebook Comments

***

Zapraszamy do lektury nowego cyklu Eastbook.eu – „Białoruskiej niedzieli”. Co dwa tygodnie - własnie w niedziele - publikujemy teksty poświęcone Białorusi: gospodarce, społeczeństwu, polityce.

Maciej Zaniewicz
Redaktor naczelny polskojęzycznej wersji Eastbook.eu

Absolwent stosunków międzynarodowych i rosjoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisze i czyta na temat Europy Wschodniej.

Kontakt: maciej.zaniewicz@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY