Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Tomasz Horbowski

Rozwijanie Mołdawii

Tomasz Horbowski jest dyrektorem Centrum Informacyjnego dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Centrum nie tylko informuje, na co wskazuje nazwa, ale i pomaga rozwinąć skrzydła lokalnym władzom oraz społecznym inicjatywom. A jak to rozwijanie wygląda w praktyce?

Sireti, 5 marca

W sobotę odwiedziliśmy Sireti, kilkutysięczne miasteczko oddalone od Kiszyniowa o 20 km. Mieszkańcy brali udział w Małej Akademii Rozwoju Lokalnego. Podczas wizyty zwiedziliśmy m.in. lokalne muzeum, w którym czekało na nas wiele historycznych niespodzianek: zdjęcie oficera carskiej armii zrobione na początku XX wieku w Warszawie przy ul. Żelaznej, spis bohaterów wojen XX wieku – tych, którzy zginęli w armii rumuńskiej i walczącej z nią Armii Czerwonej, księgi parafialne z drugiej połowy XIX wieku pisane po rumuńsku, ale cyrylicą i trójkolorowa flaga, z którą mieszkańcy wsi protestowali pod koniec lat 80-tych XX wieku.

Zdjęcie jednego z mieszkańców Sireti, który wraz z Armią Carską trafił do Warszawy i w zakładzie fotograficznym przy ul. Żelaznej poprosił o zdjęcie.

Jeden z mieszkańców Sireti, który wraz z Armią Carską trafił do Warszawy i w zakładzie fotograficznym „Iwanow” przy ul. Żelaznej poprosił o fotografię.

Lokalni bohaterowie, którzy brali udział w wojnach i konfliktach XX wieku.

Tablica przedstawia lokalnych bohaterów, mieszkańców Sireti, którzy brali udział w wojnach i konfliktach XX wieku.

Mapa Rumunii sprzed II wojny światowej z podręcznika do historii z międzywojnia.

Mapa Rumunii sprzed II wojny światowej z podręcznika do historii z okresu międzywojnia.

Księga parafialna z 1865 roku napisana po rumuńsku wciąż jeszcze cyrylicą.

Księga parafialna z 1865 roku spisana cyrylicą w języku rumuńskim.

Nauczyciel historii i opiekun muzeum z flagą, którą mieszkańcy Sireti nieśli do Kiszyniowa na manifestacje niepodległościowe pod koniec lat 80-tych.

Nauczyciel historii i opiekun muzeum prezentuje flagę, którą mieszkańcy Sireti nieśli do Kiszyniowa na manifestacje niepodległościowe pod koniec lat 80-tych XX w.

Zubresti, 10 marca

Zubresti to kolejna miejscowość, która uczestniczyła w warsztatach Małej Akademii Rozwoju Lokalnego. Właśnie na warsztatach powstał pomysł i plan stworzenia Centrum dla Osób Starszych „Amici pentru Bunici” (Przyjaciele dla Babć). My dokupiliśmy projektor, ekran oraz kilka mebli – wszystko za ok. 500 EUR. Odwiedziliśmy Centrum, które raptem w styczniu rozpoczęło swoją działalność. Byliśmy też w odwiedzinach u Bunica Olea, która w czerwcu skończy 100 lat. Jej dom to prawdziwe muzeum historii mołdawskich wsi.

Tradycyjnie w Mołdawii gości wita się chlebem, solą i domowym winem. "Chleb i wino nigdy nie komu nie zaszkodziło" - mówi się w Mołdawii.

Tradycyjnie w Mołdawii gości wita się chlebem, solą i domowym winem. „Chleb i wino nigdy nikomu nie zaszkodziły” – mówi się w Mołdawii.

Przed domem kultury zebrali się wolontariusze oraz panie, które regularnie odwiedzają Centrum.

Przed domem kultury zebrali się wolontariusze oraz panie, które regularnie odwiedzają Centrum.

Podczas spotkania gospodarze prezentowali tradycyjne stroje noszone od wieków w okolicach Zubresti.

Podczas spotkania gospodarze prezentowali tradycyjne stroje noszone od wieków w okolicach Zubresti.

A to Bunici - seniorki Zubresti, dla których stworzono Centrum.

A to Bunici – seniorki Zubresti, dla których stworzono Centrum.

Bunica Olea urodziła się w czerwcu 1916 roku. Dom zbudowała wspólnie z mężem na początku lat 30-tych z gliny. Mieszka w nim do dziś.

Bunica Olea urodziła się w czerwcu 1916 roku. Dom zbudowała wspólnie z mężem na początku lat 30-tych z gliny. Mieszka w nim do dziś.

Zdjęcia córki i syna oraz haftowana poduszki. Bunica Olea mieszka w żywym muzeum etnograficznym.

Zdjęcia córki i syna oraz haftowane poduszki. Bunica Olea mieszka w żywym muzeum etnograficznym.

Tu na zdjęciu z mężem.

Tu na zdjęciu z mężem.

W rogu każdej izby jest ikona.

W rogu każdej izby znajduje się ikona.

Dom zbudowany jest z gliny.

Dom Olei zbudowany został z gliny.

Tîrnova, 14 marca

220 km na północ od Kiszyniowa, w okolicach Edinet, leży wioska Tîrnova. W pierwszej połowie XIX wieku przybyło tam kilka polskich rodzin. Po powstaniu styczniowym przyjechało 50 kolejnych. W wiosce do dzisiaj są dwa cmentarze – jeden mołdawski i drugi „ruski”, zwany dawniej cmentarzem „Lachów”. Święta Bożego Narodzenia obchodzi się zgodnie z zachodnim kalendarzem 25 grudnia. We wsi niedawno powstało Stowarzyszenie Polaków. Wszystko z inicjatywy Valeriu, którego babcia, umierając, prosiła by pamiętał, że jego przodkowie przybyli tu 150 lat temu nazywając siebie polskimi szlachcicami.

W sobotę Tîrnovę odwiedził polski konsul. Były oficjalne przemówienia i występy artystyczne, z polskimi i mołdawskimi akcentami w tle.

W sobotę Tîrnovę odwiedził polski konsul. Były oficjalne przemówienia i występy artystyczne, z polskimi i mołdawskimi akcentami w tle.

W spotkaniu uczestniczyło prawie 200 osób. Wielu z nich pamięta, jak ich rodzice i dziadkowie rozmawiali i modlili się w języku polskim.

W spotkaniu uczestniczyło prawie 200 osób. Wielu z nich pamięta, jak ich rodzice i dziadkowie rozmawiali i modlili się w języku polskim.

Ten cmentarz lokalni mieszkańcy nazywają "ruskim", albo "cmentarzem Lachów". Nagrobki pochodzą z XIX wieku. Butelka dobrego mołdawskiego wina dla osoby, która przeczyta, co jest tu napisane...

Ten cmentarz lokalni mieszkańcy nazywają „ruskim”, albo „cmentarzem Lachów”. Nagrobki pochodzą z XIX wieku. Butelka dobrego mołdawskiego wina dla osoby, która przeczyta, co jest tu napisane…

Cmentarz podzielony jest na trzy części. Zachowały się nagrobki z XIX i drugiej połowy XX wieku. Brakuje tych z czasów po Rewolucji październikowej i II wojny światowej. Jest tylko puste pole w miejscu, gdzie masowo grzebano zmarłych. "Dokładnie widać, jaka jest nasza historia. XX wiek przeryty jest pustką" - słyszę.

Cmentarz podzielony jest na trzy części. Zachowały się nagrobki z XIX i drugiej połowy XX wieku. Brakuje tych z czasów po Rewolucji październikowej i II wojny światowej. Jest tylko puste pole w miejscu, gdzie masowo grzebano zmarłych. „Dokładnie widać, jaka jest nasza historia. XX wiek przeryty jest pustką” – słyszę.

Facebook Comments
Autor zdjęć: Tomasz Horbowski

Tomasz Horbowski, rocznik 1985. Absolwent Studium Europy Wschodniej na specjalizacji Europa Wschodnia/Azja Centralna i Papieskiego Wydziału Teologicznego "Bobolanum". Spędził rok w Kazachstanie na stypendium naukowym w Ałmaty. Pracuje w Centrum Informacyjnym dla Władz Lokalnych w Mołdawii. Idealista z urodzenia, przekonania i wyboru.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY