Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Joanna Kozioł

Polak-katolik, czyste ulice oraz inne polsko-białoruskie stereotypy

Zapytałam moich znajomych z czym im się kojarzą Białoruś i Polska. Pomimo tego, że jesteśmy sąsiadami, to nie wiemy o sobie zbyt wiele.

Polacy o Białorusinach…

O opinię pytałam Polaków, którzy byli już na Białorusi oraz tych, dla których przyjazd na Białoruś to wciąż sfera planów. Odpowiedzi nie zaskoczyły. Część z nich pokrywa się w jakimś stopniu z moją wizją tego kraju. Wymienione zostały pozytywne cechy Białorusinów, że to ludzie dobrzy, otwarci i ciekawi innych osób. Poza tym ciepli i serdeczni. Białoruś jest zaś widziana jako kraj czystych i zadbanych ulic.

Gdy przekraczam polsko-białoruską granicę dziwię się jak dziecko, że małe wioski po obu stronach granicy czy łąki lub tory kolejowe wyglądają prawie tak samo. Jak to? Przecież wjeżdżam do innego kraju. Dlaczego nie widać żadnych różnic? Ot, takie stereotypy. Jadąc po raz pierwszy na Białoruś w głowie miałam pełno klisz.

Baranowicze, autor: David Brewer, licencja CC BY-SA 2.0

„Białoruś jest zaś widziana jako kraj czystych i zadbanych ulic”. Zdjęcie: Baranowicze, autor: David Brewer, licencja CC BY-SA 2.0

W Polsce, zgodnie z danymi z 2015 roku, studiuje ponad 4 tysiące białoruskich studentów. Więcej na polskich uczelniach jest tylko Ukraińców, bo aż 30 tysięcy. Białorusini są postrzegani jako ambitni studenci, którym „jeszcze się chce”. Starają się dostawać lepsze oceny i zawsze być dobrze przygotowani. Rozumieją, że dobre studia to szansa na lepszą pracę i lepsze życie. Studenci, z którymi pracuję w Mińsku też czasami wspominają, że chcieliby studiować w Polsce, bo to dałoby to im większe możliwości, pomogłoby w znalezieniu dobrze płatnej pracy. Poza tym, zagraniczne studia to zawsze pewien prestiż.

Jeżeli już mówimy o pracy, to warto wspomnieć, że w Polsce 2,9% z zatrudnionych obcokrajowców stanowią Białorusini. Białorusini, podobnie jak Ukraińcy, kojarzą się z tanią siłą roboczą. Kilka osób zauważyło też, że są oni sumienni, pracowici i terminowi. Dodatkowym plusem jest to, że łatwo się adaptują. Wszak język białoruski jest podobny do polskiego.

Na pytania o skojarzenia związane z Białorusią, koleżanka Aleksandra krótko i zwięźle odpowiedziała: „Widzę wioski z zaledwie kilkoma domami i ze starymi ludźmi, którzy czekają na śmierć oraz powrót komuny. Wstają i siadają na ławeczce przed domem, gdy jest ciepło, i patrzą jak przemija ich pokolenie. Gdy nadchodzi zima powtarzają tę czynność przy kaflowym piecu i z grubym kotem na kolanach.

Białoruskie wsie tak na prawdę przypominają polskie. Podobnie jak w Polsce, młodzi ludzie wyjeżdżają na studia lub do pracy do dużych miast lub za granicę, najczęściej do Polski lub Rosji. Nie wszyscy wracają. Wśród białoruskich wsi są też tak zwane agromiasteczka. Mieszkają w nich pracownicy dużych państwowych gospodarstw rolnych. Osoby, które są tam zatrudniane po pewnym czasie otrzymują państwowe mieszkanie.

Kolega Szymon dodaje: „Żałuję, że zahamowana została współpraca na sąsiedzkiej linii Białoruś – Polska, w każdym zakresie (w szczególności w zakresie kultury). Sądzę, że białoruska kultura zachowała w sobie coś ważnego, co nie jest już obecne w wielu krajach, przede wszystkim tych zachodnich. Myślę że na braku współpracy traci nie tyle sama Białoruś, co właśnie jej sąsiedzi, np. Polska.

Białoruska kultura, albo przedstawienie o niej, jest kultywowana na pograniczu polsko-białoruskim. Kojarzona zazwyczaj z ludowymi strojami i skocznymi piosenkami. Bardzo mało osób w Polsce zna na przykład białoruską współczesną scenę muzyczną i tak interesujące zespoły, jak grupę Shuma, która w swoich utworach łączy folk i elektronikę, czy Litvintroll.

…i Białorusini o Polakach

Polska jest postrzegana przez Białorusinów jako kraj mlekiem i miodem płynący. Co ciekawe, polscy mężowie też wydają się bardziej atrakcyjni od białoruskich. Są postrzegani jako zaradni i szarmanccy. Tu nadal Polak jest synonimem klasy, mężczyzny, który przy spotkaniu całuję damę w rękę.

Dużo osób chce przyjechać do Polski z nadzieją, że znajdzie lepszą pracę i będzie mogło rozwijać się zawodowo. Ostatnio usłyszałam od studentki, jakoby Polska miała zamiar płacić dość wysokie roczne “kieszonkowe” temu, kto zechce do nas przyjechać i założyć własny biznes. Czasami mam wrażenie, że oni widzą nas tak, jak my widzieliśmy kilka lat temu Anglię, prawdziwy raj dla emigrantów.

Na Białorusi ważnym świętem jest Nowy Rok. Gdy moi studenci usłyszeli, że zostaję w Mińsku na katolickie Boże Narodzenie bardzo mi współczuli, że nie spędzę świąt z rodziną. Wyjaśniłam im, że nie jestem katoliczką, a święta mam dopiero na początku stycznia. Trochę ich to zdziwiło, gdyż najczęstszym skojarzeniem-stereotypem jest właśnie Polak-katolik. Znajomi myślą, że Polacy są bardzo religijni. Być może właśnie taki obraz Polski jest pokazywany w miejscowych mediach. Być może jest to związane z tym, że polska mniejszość na Białorusi jest bardzo mocno związana z Kościołem katolickim i celebruje wszystkie święta.

Katolicy na Białorusi, autor: Paval Hadzinski, licencja CC BY-NC-ND 2.0

„Znajomi uważają, że Polacy są bardzo wierzący, religijni. Być może właśnie taki obraz Polski jest pokazywany w miejscowych mediach”. Zdjęcie: Procesja Bożego Ciała w Mińsku, autor: Paval Hadzinski, licencja CC BY-NC-ND 2.0

„Polacy nie lubią Rosjan”. To też często powtarzana opinia. I ciężko temu zaprzeczyć. Jako naród nie przepadamy za Rosjanami, a nasza niechęć jest dość widoczna. Od pewnego czasu spokojnie możemy się porozumieć z Niemcami, zapomnieliśmy już o wojnie i zaborach. „Przecież Szwedzi też na was napadali, a ich lubicie.” Racja, do Szwedów nic nie mamy. Wybaczyliśmy już potop szwedzki. A z Rosjanami nam nie wychodzi. Może dlatego, że jesteśmy zbyt podobni do siebie?

A czy wiedzieliście, że nasi wschodni sąsiedzi nazywają nas “Przekami” (Pszekami)? Bo gdy mówimy, to słyszą tylko pszpszpszpsz… Białorusini uważają, że polska wymowa jest trudna. W języku rosyjskim czy białoruskim nie ma obecnie nosowego „ą” i „ę”. Te języki są też bardziej miękkie. To dlatego duże trudności sprawia wymawianie takich dźwięków jak: “cz”, “ć”, “ś”, “dź” czy “dż”. W języku rosyjskim są podobne dźwięki, jednak nie pomaga to, gdy trzeba powiedzieć „uszczęśliwiony” czy „przejście”.

_

Białoruś to kraj warty bliższego poznania. Tak, jest tu dość czysto. I to prawda, ludzie są mili. I jest tu tanie mleko i chleb. I nie, wcale nie jest aż tak źle jak nam się wydaje. Warto przyjechać i samemu sprawdzić, ile prawdy jest w informacjach, które przekazują nam media.

Podobnie ma się sprawa z Polską. Nasi wschodni sąsiedzi postrzegają nas jako szczęściarzy, którym udało się się tu urodzić. A przecież my tak bardzo lubimy narzekać na naszą codzienność. Warto wymieniać się jak najbardziej obiektywnymi obrazami. Żeby nie tworzyć kolejnych stereotypów i burzyć te, które istnieją.

Facebook Comments
Zdjęcie główne: Procesja Bożego Ciała w Mińsku, autor: Paval Hadzinski, licencja CC BY-NC-ND 2.0

Skończyłam kulturoznawstwo Europy Środkowo-Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim oraz tłumaczenia i wiedzę o tłumaczeniach na Mińskim Państwowym Uniwersytecie Lingwistycznym. Obecnie pracuję jako nauczycielka polskiego w Mińsku. Tłumacz białoruskich dramatów. Mieszkam w Mieście Słońca.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY