Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Kazimierz Wóycicki

#rosyjski_troll: Wołyń, banderowcy!

Propaganda putinowska dąży do dyskredytowania zarówno ukraińskiego państwa jak i ukraińskiej narodowości. Ukraina ma być niby-państwem, a Ukraińcy nie mogą być pełnoprawnym narodem. Pozostaje to w tle stwierdzeń, że władze Ukrainy po upadku Janukowycza mają być nielegalne i składają się z faszystów i banderowców, co jest powtarzanym motywem propagandowym Kremla.

Wątek ściśle polski stanowi nieustanne przywoływanie historii Wołynia ’43, który nazywany jest „rzezią wołyńską”. Ukraińcy przedstawiani są jako dzikie i okrutne bestie bezmyślnie mordujące Polaków, nie oszczędzając kobiet i dzieci. Szczególną rolę odgrywać ma postać Stepana Bandery, stającego się głównym symbolem tych zbrodni (mimo, że w okresie mordów na Wołyniu był więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego).

Bandera, który jako negatywny symbol jest z jednej strony kreacją sowieckiej propagandy, z drugiej stał się dla części dzisiejszej ukraińskiej opinii publicznej symbolem walki o niepodległość, stanowi przedmiot nieustannych ataków. Jego obecność w ukraińskim dyskursie stanowić ma o negatywnej ocenie współczesnego społeczeństwa ukraińskiego i dowodzić obecności w nim skrajnego nacjonalizmu.

Propaganda putinowska dołącza się też ze swoimi treściami i poprzez wątek „Bandery” i „banderowców” do tzw. ideologii kresowej. Portalem o stosunkowo szerokim oddziaływaniu, dostarczającym zarazem niemal modelowego wzorca jak putinowska i antyukraińska propaganda może łączyć się z problematyką kresową, są Kresy.pl.

Temat Bandery i banderowców oraz ukraińskiego nacjonalizmu jest w polskim internecie wszechobecny i stanowi jedną z zasadniczych metod antyukraińskiej perswazji i prób poróżnienia społeczeństw Polski i Ukrainy. Dzięki opisowi okrucieństw i zbrodni „rzezi wołyńskiej” problematyka ta ma być tak wysoce podsycana emocjonalnie, aby właściwie uniemożliwić jakikolwiek polsko-ukraiński dialog.

Dobrym przykładem pobudzania takich emocji, obok serwisu kresy.pl jest środowisko blogerów wokół portali konserwatyzm.pl i prawica.net. Obrazy z przeszłości przenoszone są tam na współczesność i obecną sytuację na Ukrainie. Jeden z blogerów tego środowiska Konrad Rękas pisze:

Paradoksalnie jednak, pora na rozmowę o poszanowaniu praw człowieka na Ukrainie osiem miesięcy po Euromajdanie – jest wyjątkowo dobra. Pomimo bowiem cenzorskich zapędów „Gazety Wyborczej”, stacji telewizyjnych, czy samych zachodnich właścicieli stołecznego hotelu – na świecie poza Polską na jaw wychodzą kolejne fakty związane ze zbrodniami i naruszeniami podstawowych praw i wolności, dokonywanymi pod egidą władz kijowskich”.

I na koniec cytat, którego przytoczenia nie można było sobie odmówić:

„Pamiętajcie – KAŻDY LAJK TO JEDNA ROSYJSKA RAKIETA POSYŁAJĄCA TUZIN BANDEROWCÓW DO ATLANTYSTYCZNEGO PIEKŁA”.

Facebook Comments

***

#rosyjski_troll powstał w oparciu o raport Kazimierza Wóycickiego "Internet i „wojna informacyjna” prezydenta Putina" wydany przez Akademię Krzyżowa, w którym zaprezentowane zostały mechanizmy i narzędzia propagandy kremlowskiej.

Zdjęcie główne: Kongres Ukraińskich Nacjonalistów na Euromajdanie w grudniu 2013, wikipedia.org, CC BY-SA 3.0
Kazimierz Wóycicki

Kazimierz Wóycicki, ur.1949 w Warszawie, studia filozoficzne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Więziony w stanie wojennym. Dziennikarz BBC (1986-1987). Dyrektor Instytutu Polskiego w Düsseldorfie (1996-1999) i Lipsku (2000-2004). dyrektor oddziału szczecińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (2004-2008) doradca ministra w Urzędzie ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Senior Fellow w Centrum Stosunków Międzynarodowych w Warszawie, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego. Współinicjator „grupy Kopernika” – polsko-niemieckiego kręgu dyskusyjnego (nagroda Uniwersytetu Viadrina w roku 2008). Kierujący zespołem doradców społecznych przy Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i red.nacz. „Debaty” – materiałów komisji (2009-2011), prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Muzeum Historii Polski, członek polskiego PEN-Clubu.

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY