Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Cezary Szczepaniuk

Polskie dziedzictwo, piękne widoki i gruzińscy żołnierze. Relacja z wyprawy do Lagodekhi

Wiał lekki wiatr. Wrzesień zbliżał się ku końcowi, a pogoda na Zakaukaziu wciąż sprzyjała wędrówkom górskim. Zasapany wspinałem się przez zazielenione granie Parku Narodowego Lagodekhi na granicy gruzińsko-azersko-dagestańskiej, idąc do Jeziora Czarnej Skały.

Bogdan w skupieniu przez lornetkę przeczesywał zielone zbocze góry w poszukiwaniu dzikich zwierząt. Dwaj Francuzi, którzy zatrudnili młodego mężczyznę jako przewodnika górskiego, kilka godzin wcześniej wyruszyli w wyższe partie gór. Byli przyrodnikami, którzy tropili i fotografowali rzadkie gatunki zwierząt i ptaków, wpisane do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych. Bogdan pozostał na półce skalnej pilnując obozu i sprzętu, który przywieźli ze sobą etolodzy. Z tego miejsca, patrząc na północ, roztacza się zapierający dech w piersiach widok na Wysoki Kaukaz. Na południu tymczasem rozciąga się żyzna dolina rzeki Alazani. Wiał lekki wiatr. Wrzesień zbliżał się ku końcowi, a pogoda na Zakaukaziu wciąż sprzyjała wędrówkom górskim. Zasapany wspinałem się przez zazielenione granie Parku Narodowego Lagodekhi na granicy gruzińsko-azersko-dagestańskiej, idąc do Jeziora Czarnej Skały.

Lasy górskie; Autor: Cezary Szczepaniuk

Lasy górskie; Autor: Cezary Szczepaniuk

Dzika natura

Obszar ochronny Lagodekhi jest częścią gruzińskiej prowincji Kachetia, położonej w północno-wschodniej Gruzji, na granicy z Azerbejdżanem i rosyjskim Dagestanem. Założony w 1912 roku przez polskiego zesłańca, Ludwika Młokosiewicza, nosi miano pierwszego parku ochrony przyrody na Kaukazie. Około 70% parku narodowego stanowi subtropikalny las, a resztę alpejskie tereny wysokogórskie. Z jezior lodowcowych, przez głębokie przełęcze wypływają cztery strumienie, które po przemienieniu się w wysokie wodospady, pokonują kilka kaskad i przeobrażają się w wartkie rzeki przepływające przez Gruzję.

Szczyty górskie; Autor: Cezary Szczepaniuk

Szczyty górskie; Autor: Cezary Szczepaniuk

Subtropikalny las jest domem dla wielu rzadkich gatunków zwierząt. Park narodowy obejmuje ochroną tura kaukaskiego, kozice oraz łosia czerwonego. Żyją w nim także rysie, wilki, niedźwiedzie brunatne, szopy pracze, kilka rodzajów orłów i sępy. Łącznie 26 gatunków flory i 40 gatunków fauny z parku narodowego Lagodekhi wpisanych zostało na listę zagrożonych gatunków i znajduje się pod ścisłą ochroną.

Polskie dziedzictwo

Region ten ma także ciekawą historię relacji polsko-gruzińskich. Trafiali tutaj polscy zesłańcy wysłani karnie przez armię carską za udział w powstaniu kościuszkowskim, po napoleońskiej wyprawie na Moskwę i powstaniu listopadowym. Ludwik Młokosiewicz był jednym z Polaków służących w armii carskiej, którego garnizon stacjonował w Lagodekhi w drugiej połowie XIX wieku. Po odejściu z armii, polski oficer i przyrodnik spędził resztę swojego życia mieszkając w drewnianym domku na skraju gór ze swoją rodziną, badając florę i faunę tego pięknego zakątka Zakaukazia. Odkrył i skatalogował około 60 gatunków zwierząt i roślin, walczył także o objęcie badanego przez siebie obszaru ochroną. Stało się to dopiero w 1912 roku dzięki wstawiennictwie rosyjskiego geobotanika Nikolaja Kuzniecowa z Uniwersytetu w Dorpacie (obecnie estońskie Tartu – red.) oraz Towarzystwa Geograficznego Imperium Rosyjskiego. Od tego czasu ścinka drzew została zabroniona, zaś zwierzęta i rośliny objęte zostały ścisłą ochroną.

Kolejny kaukaski trekking

Po przejściu gór w Swanetii, Borjomi – Charagauli oraz podejściu pod Kazbek postanowiłem zaczerpnąć jeszcze trochę dzikich kaukaskich szlaków i marszrutką z Tbilisi udałem się do Telawi. Stamtąd, kolejnym autobusikiem po ponad godzinie znalazłem się w granicznym miasteczku Lagodekhi, ostatniej przed Azerbejdżanem osadzie gruzińskiej. Mała miejscowość nie wzbudziła we mnie większego zainteresowania i po uzupełnieniu zapasów wyruszyłem na szlak. Sportowe najki o raczej miejskim zastosowaniu coraz częściej przypomniały mi o swojej kończącej się dacie przydatności, ale mój entuzjazm ku górskim przygodom nie słabnął. Rozpocząłem trzydniową wędrówkę ku jezioru o tajemniczej nazwie Black Cliff Lake.

Gruzińskie góry; Autor: Cezary Szczepaniuk

Gruzińskie góry; Autor: Cezary Szczepaniuk

Pierwszego dnia czekały na mnie mordercze podejścia o przewyższeniu ponad 1500 metrów, przez wartkie potoki nad którymi przeskakiwałem po konarach zwalonych drzew. Musiałem przedzierać się przez subtropikalny las, trawersami ostro pod górę. Na szczęście cały czas w cieniu. Ponad pięć godzin pod górę, wędrując klonowym i bukowym lasem. Z niezbyt dokładną mapą szlaków w ręku, o funkcji zaledwie „orientacyjnej”. Na szczęście po wyjściu ponad linię lasu, po sześciu godzinach wymagającej wspinaczki, dotarłem do drewnianej chatki – typowego „schroniska górskiego” w gruzińskich górach. Spędziłem tam pierwszą noc, w towarzystwie sympatycznych izraelskich podróżników, przy ognisku i z widokiem na drogę mleczną.

Jezioro Czarnej Skały

Trekking przez park narodowy Lagodehki rozłożyłem na trzy dni. Pierwszy z nich przeznaczyłem na dotarcie do schroniska. Drugi natomiast spędziłem na ponad dziesięciogodzinnej wędrówce do tajemniczego jeziora na granicy z Dagestanem. Idąc wciąż mocno pod górę, jednak już ponad linią lasu, z widokami dla których opis „zapierające dech w piersiach” jest co najmniej niedostateczny. Przez wysokogórskie przełęcze, ostre granie, kamienne szlaki, niemalże stepowe łąki alpejskie.

Granie i równiny; Autor: Cezary Szczepaniuk

Granie i równiny; Autor: Cezary Szczepaniuk

Na początku trasy spotkałem Bogdana, przewodnika pilnującego obozu francuskich przyrodników. Wdałem się z nim w rozmowę, po której okazało się że Bogdan także ma korzenie polskie. Jego matka pochodzi z Winnicy, która przed II Wojną Światową znajdowała się w granicach II RP. Dowiedziałem się od niego wielu szczegółów na temat przyrody parku i misji francuskich naukowców. Po kilku godzinach doszedłem do dużego namiotu wojskowego ulokowanego nad przepaścią. Stacjonuje w nim kilku gruzińskich pograniczników, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo turystów na granicy z Rosją. Dwóch młodych żołnierzy uzbrojonych w karabiny typu kałasznikow wraz z owczarkiem kaukaskim asekurowało mnie i dwójkę Polaków, których spotkałem po drodze do fantastycznego jeziora.

Gruzińscy żołnierze; Autor: Cezary Szczepaniuk

Gruzińscy żołnierze; Autor: Cezary Szczepaniuk

Najpierw była łąka, potem akwen wodny przypominający większą kałużę. Nad jeziorem mgła, którą jednak po chwili rozwiał wiatr. Potem już był tylko fenomenalny widok na przepiękne jezioro polodowcowe o głębokości 14 metrów, położone na wysokości 3000 metrów n.p.m. Ośnieżone szczyty Wielkiego Kaukazu, znajdującego się już po rosyjskiej stronie, na którą nie wolno nam przejść. Południowa część jeziora, przy której jesteśmy, należy do Gruzji, a północna – do Dagestanu.

Zostajemy nad jeziorem godzinę, delektując się tym przepięknym krajobrazem. Z polskimi towarzyszami jemy konserwy, robimy zdjęcia, bawimy się z psami. Żołnierze ponaglają – musimy wracać. Kolejne cztery godziny zejścia do „schroniska”, śpiesząc się przed zachodem słońca i zmrokiem. Czeka nas już tylko nocleg w chatce, a następnego dnia zejście przez subtropikalny las, łapanie marszrutki i powrót do domu Zury w Telawi – gruzińskiego kolegi, który mnie gości. Potem pojadę do Armenii, i przez Turcję do Europy.

Jezioro Czarnej Skały; Autor: Cezary Szczepaniuk

Jezioro Czarnej Skały; Autor: Cezary Szczepaniuk

Facebook Comments
Zdjęcie główne: Gruziński żołnierz; Autor: Cezary Szczepaniuk

Cezary Szczepaniuk jest absolwentem stosunków międzynarodowych Wydziału Politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz podyplomowych Interdyscyplinarnych Studiów Europejskich na specjalizacji „Unia Europejska jako aktor regionalny” w Kolegium Europejskim w Natolinie. Współpracuje z organizacjami międzynarodowymi, instytucjami dyplomatycznymi oraz agencjami europejskimi jako koordynator projektów, obserwator wyborów oraz ekspert ds. stosunków międzynarodowych. Jego zainteresowania politologiczne obejmują szeroko rozumiane aspekty bezpieczeństwa międzynarodowego, Partnerstwo Wschodnie (Ukraina, Gruzja, kraje post-sowieckie) oraz Unię Europejską. Cezary jest także zapalonym podróżnikiem, zaś swoje przygody opisuje na blogu www.cezarkos.pl

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY