Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Info Eastbook.eu

[VIDEO] Polak walczy za Donieck. Wywiad z Mirosławem Głowackim – ochotnikiem prorosyjskich separatystów

Na portalu youtube.com opublikowany został film, na którym Polak, Mirosław Głowacki, opowiada o tym dlaczego przyjechał na Donbas i wstąpił w szeregi ochotniczego batalionu separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej "Czeburaszka". Publikujemy pełną treść wywiadu.

Proszę się przedstawić

Dzień dobry. Mam na imię Mirosław Głowacki. Przyjechałem z Polski. Moje miasto w Polsce nazywa się Szczecinek i leży 50 km od granicy niemieckiej i 75 km od morza. Przepraszam, ja jeszcze słabo mówię po rosyjsku.

Co wpłynęło na to, że przyjechał Pan na Donbas?

Ja zostawiłem w Polsce wszystko. Chciałem po prostu popatrzeć jak tutaj się walczy. Chciałem po prostu pomóc młodej republice.

I co Pan tutaj zobaczył, z czym się Pan zetknął? Jakie są Pana wrażenia?

Nasza telewizja nie pokazuje wszystkiego co tu się dzieje. Nasza telewizja pokazuje, że to tylko my strzelamy, a Ukraińcy tam nic nie robią.

A z czego wynika to, że wielu Polaków – są takie informacje – walczy po stronie Ukraińców.

Też słyszałem, że jest tam cały batalion Polaków, ale nie tylko Polaków. Ja nie wiem za co oni walczą. Wiem, że tak nie należy robić.

Proszę powiedzieć, w jakim oddziale Pan służy, jak Pana przyjęto i jaka panuje tam sytuacja?

Jakby to powiedzieć… Jestem starszym strzelcem. Przyjechałem tutaj półtora roku temu. Służyłem w 4. batalionie i idę za swoim dowódcą. Wszyscy są dobrymi przyjaciółmi, nie spotkało mnie tu nigdy nic złego. Wszyscy są dobrymi ludźmi.

Służył Pan w jakichś działaniach wojskowych?

Tak.

A gdzie, jeśli można spytać?

Może to powiedzieć mój dowódca. Mnie nie wolno o tym mówić.

Pana zdaniem, co należy zrobić, aby zatrzymać tę wojnę?

Myślę, że ta wojna jeszcze będzie trwać. Rosja nam pomoże. Rosja nas nie zostawi. Młoda republika przetrwa.

Pana bliscy w Polsce wiedzą, że walczy Pan tutaj za wolność Donbasu?

Tak, wiedzą. Ja jestem sam. Nie mam brata, siostry, ani żony. Nikogo. A ci do których zadzwoniłem do Polski wiedzą, że jestem tutaj w Doniecku. Powiedzieli: dobry człowiek. Dobrze, że nie na Ukrainie.

Tym bardziej, że przecież Polska uznała Rzeź Wołyńską. Nie zapominają tego, że banderowcy wyrzynali Polaków w 1943 roku. Niestety, nie wiadomo dlaczego, obecnie polskie władze wspierają reżim w Kijowie.

Nie wiem dlaczego tak jest. To tylko polityka. Nasi politycy robią za dolary to, co powiedzą im Amerykanie. Tak nie wolno. Moja babcia i dziadek mieszkali w Równem. Gdy Ukraińcy mordowali Polaków, oni uciekli do Polski, ale byli honorowymi Polakami i ja też takim pozostałem.

W Równem, tak?

W Równem.

A Pan był na tych ziemiach?

Nie, nie byłem.

Pozostała tylko pamięć, tak?

Tylko pamięć, tylko to, co mi powiedziała babcia, gdy jeszcze żyła.

Proszę powiedzieć, a w Polsce wielu ludzi zaczyna rozumieć co tutaj się dzieje, czy wciąż wygrywa propaganda: za NATO, za Ukrainę?

Nie, nie wszyscy popierają NATO i Ukrainę. To tylko polityka. Wielu ludzi popiera Donieck i Putina. To co pokazują w telewizji, to tylko propaganda.

A co należy zrobić, żeby Donbas wygrał tę wojnę?

Nie wiem. Potrzebujemy po prostu ludzi, uznania przez Rosję i pomocy rosyjskiej.

Facebook Comments
youtube.com
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY