Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Kamil Hyszka

Macedonia idzie na wojnę z Georgem Sorosem

Wydaje się, że każdy przywódca z autorytarnymi zapędami musi mieć swojego Emmanuela Goldsteina - złego, spiskującego typa spod ciemnej gwiazdy. Jedna osoba wydaje się być wspólnym chłopcem do bicia dla wszystkich środowisk konserwatywnych w Europie - pewien starszy już człowiek, nie dość że milioner to jeszcze Żyd!

Zniszczyć Macedonię!

Wydaje się, że każdy przywódca z autorytarnymi zapędami musi mieć swojego Emmanuela Goldsteina – złego, spiskującego typa spod ciemnej gwiazdy (a najlepiej, żeby to była gwiazda Dawida), który za wszelką cenę chce pokrzyżować plany wspaniałomyślnej władzy. Władzy, która jedynie pragnie uszczęśliwić swoich obywateli. Recep Erdoğan od jakiegoś czasu o wszystko obwinia Fethullaha Gülena (o ile oczywiście nie jest aktualnie zajęty obwinianiem o wszystko Kurdów). W Polsce hasło “wina Tuska” jest już równie kultowe co wyświechtane, ale jak się okazuje wciąż skuteczne. Jednak jedna osoba wydaje się być wspólnym chłopcem do bicia dla wszystkich środowisk konserwatywnych w Europie. Jeden wróg ponad podziałami. Pewien starszy już człowiek, nie dość że milioner to jeszcze Żyd, stał się wspólnym mianownikiem nienawiści dla prawicy od Kremla aż po Bałkany.

Z europejskiego trendu wśród ugrupowań prawicowych postanowiło też skorzystać środowisko polityczne macedońskiego polityka Nikoli Gruevskiego. W obliczu przedłużającego się kryzysu władza musiała zareagować. Jego VMRO-DPMNE potrzebowało znaleźć taką opowieść, którą zaczaruje raz jeszcze społeczeństwo. Nie wydawało się to być zresztą wcale takie trudne w sytuacji, kiedy niechęć i nieufność do opozycji była prawie tak samo silna jak do rządu. Do tej pory władza mogła jedynie sugerować, że opozycja jest na obcym żołdzie. Teraz jednak mogli obnażyć tożsamość mrocznego lorda.

Wraz z masowymi demonstracjami rozpoczął się festiwal strachu. Okazało się jednak, że szantażowanie społeczeństwa “scenariuszem ukraińskim” i granie na antagonizmach macedońsko-albańskich nie jest już wystarczająco efektywne. Zaczęto więc straszyć wszystkim, czym się tylko dało. Najdalej w tej licytacji posunął się profesor Macedońskiej Akademii Umiejętności, Stefan Vlahov Mincov, który powołując się na anonimowe źródła, opisał rzekome spotkanie przedstawicieli władz Bułgarii z „kimś decyzyjnym z Macedonii”. Wówczas miała paść nierealna propozycja skonfederowania obu krajów, co miałoby skutkować modelem bośniackim – chyba jednym z najbardziej nieefektywnych modeli ustrojowych na świecie. Jednak jak wynika z tekstu Mincova, nie tylko Bułgarzy czyhają na Macedonię. Są jeszcze przecież Grecy i Albańczycy. Jednak najgorsza w tej całej układance jest opozycja, na żołdzie nikogo innego jak George Sorosa. Zdaniem profesora, tenże wrogi Macedonii filantrop ma płacić protestującym nawet 300 euro dziennie.

Według przygotowanego na zachodzie “scenariusza ukraińskiego” naród musi zostać zniszczony przez antypaństwowy i antymacedoński rząd, który dokona likwidacji państwa i tożsamości narodowej. Taki scenariusz może zostać zrealizowany wyłącznie poprzez wojnę domową albo agresję zbrojną z zewnątrz. To właśnie takiemu obrotowi spraw stara się zapobiec prezydent Ivanov, którego życie, podobnie jak życie Nikoli Gruevskego, znalazło się na “linii ognia” – pisał Mincev.

Niecały miesiąc później, 30 maja, na portalu firmowanym przez prokremlowskiego geopolityka Aleksandra Dugina pojawił się tekst Slobodana Tomicia, w którym autor powtarza znaną mantrę: organizatorem chaosu w Macedonii jest Soros, a rząd Grueveskego stara się ocalić państwo. Mincov i Tomić uderzali w swoich tekstach w te same tony: ktoś za wszelką cenę chce zniszczyć naród macedoński, który VMRO-DPMNE stara się bronić. Podobnych tekstów, zarówno w mediach krajowych jak i tych o szerszym zasięgu, było wiele, czym Macedonia dowiodła, że potrafi sprostać niechlubnym europejskim trendom. Ręki Sorosa dopatrywano się również w podobieństwie hasła i logo opozycyjnej koalicji wyborczej, które przypominały inny ruch polityczny z sąsiedniej Serbii.

To co charakteryzuje wszystkie teksty o tej tematyce to struktura wydmuszki. Nie ma w nich właściwie żadnej treści, ani rzeczowych argumentów, są za to spekulacje i hasła wytrychy, które mają wzbudzić poczucie strachu i zagrożenia. Można napisać wszystko i przytoczyć najbardziej absurdalne tezy, które uwiarygadnia jedynie nazwisko Soros.

Jednak jeżeli wierzyć tym doniesieniom to od 1992 roku Soros zainwestował w Macedonię 93 miliony euro. Jednym z beneficjentów jego finansowania ma być główna siła opozycyjna i sam jej lider, Zoran Zaev. W języku macedońskiej polityki został nawet ukuty nowy termin na określenie ludzi finansowanych przez Sorosa- sorosoid. Tego terminu, stosowanego zamiennie ze słowem zdrajca, władza i jej sprzymierzeńcy używali w celu dyskredytacji swoich adwersarzy. Szkoda tylko, że łowcom sensacji umknęło, że jeszcze w 2011 roku z Georgem Sorosem spotykał się sam premier Nikola Gruevski, który wówczas zabiegał o jego finansowe wsparcie programów pomocy dla społeczności romskiej.

Zachwyty zza oceanu

W 2015 roku na łamach amerykańskiego National Review ukazał się trzyczęściowy cykl tekstów autorstwa Jaya Nordlingera. Autor ukazuje w nim amerykańskiemu czytelnikowi obraz Macedonii rodem z lokalnych prorządowych mediów. Kraj jest zagrożony i tylko VMRO-DPMNE stara się zachować narodową jedność. Opozycja to bezideowi postkomuniści, którzy chcą tylko “dorwać się do koryta” (jakimś cudem autor nie dostrzegł wielkiego koryta, przy którym od dziesięciu lat siedzi i zarządza Nikola Gruevski). Zresztą VMRO-DPMNE w tekście Nordlingera ma mnóstwo osiągnięć: reforma gospodarki, doprowadzenie Internetu do małych wsi czy wprowadzenie najniższych podatków w Europie! Miłośnik kapitalizmu zza oceanu nie dostrzega, albo nie chce dostrzec, że około 40% zatrudnionych znajduje się na garnuszku państwa, a blisko 30% pracy nie ma w ogóle. Jednak, zdaniem autora, winna wszystkiemu jest opozycja, która bezczelnie opowiada o rzekomym autorytaryzmie.

To właśnie tę sielankę, zdaniem Nordlingera, chce zniszczyć George Soros, nazwany koniem trojańskim, który okazał się ośmiornicą. Autor tekstu oczywiście przyjmuje wygodną strategię, że organizacje kierowane przez Sorosa zrobiły dużo dobrego, zwłaszcza na pierwszym etapie transformacji, jednak w momencie kiedy zaczęły uderzać w tony ewidentnie lewicowe, stały się jednoznacznie złe. Właściwie ciężko stwierdzić jaki jest prawdziwy cel George Sorosa.

Na wojnie z sorosoidami

W grudniowych wyborach z niewielką przewagą zwyciężyło VMRO-DPMNE. Wraz ze zwycięstwem, przyszedł czas na zrobienie porządku. Nikola Gruevski zapowiedział desorosyzację Macedonii. Lider nacjonalistycznej partii oskarżył też zachodnich dyplomatów o ingerowanie w wewnętrzne sprawy państwa. Dlatego, zdaniem Gruevskiego, Macedonia potrzebuje sektora obywatelskiego, który nie będzie od nikogo zależny – zwłaszcza od zewnętrznego finansowania.

Okazało się, że tym razem nie było to zagranie czysto propagandowe. Władza szybko przeszła od słów do czynów. Urząd Skarbowy potwierdził, że przygotowuje się do dużego audytu w Foundation Open Society Macedonia i dwudziestu powiązanych z nią organizacjach. Takie zmasowane działanie ze strony państwa wzbudziło już obawy wśród działaczy społecznych, którzy zapowiedzieli złożenie skarg do odpowiednich instytucji. Zgodnie z logiką narracji VMRO-DPMNE desorosyzacja będzie dotyczyć również partii opozycyjnych. W tej sprawie jeszcze nie padły żadne deklaracje, jednak od czasu wygłoszenia przez Gruevskiego przemówienia na ten temat, działacze opozycji dostają wiadomości od sympatyków partii rządzącej o treści “bądźcie gotowi, idziemy po was”. Z kolei Internet obiegły zdjęcia zachodnich dyplomatów stylizowane na nekrologi.

Swoje zaniepokojenie agresywną retoryką Gruevskego wyraziła Komisja Europejska. W swojej krytyce o wiele dalej idą działacze, których nowa doktryna desorosyzacji dotyczy najbardziej. Pojawiły się nawet głosy, że przemówienie Gruevskego to nic innego, jak wzywanie do powtórki z nocy długich noży.

Facebook Comments
Zdjęcie główne: George Soros; Autor: Niccolò Caranti; Źródło: commons.wikimedia.org
Kamil Hyszka
Redaktor sekcji Bałkany

Urodzony w Warszawie i zakochany we Wschodzie. Student Studium Europy Wschodniej UW oraz autor na portalu balkanistyka.org.

Kontakt: k.hyszka@eastbook.eu

ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY