Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Kaja Puto

Pięć rosyjskich krańców świata, które zechcesz natychmiast odwiedzić

Rosja to największy kraj na świecie pod względem powierzchni, ale pod względem ludności plasuje się dopiero na dziewiątym miejscu. Kryje w sobie wiele fascynujących zakątków położonych z dala od wielkich ośrodków. Z trudem ograniczyłam się do pięciu.

1. Wyspy Diomedesa, Czukotka

To dwie niewielkie wyspy, które leżą w Cieśninie Beringa: większa (Wyspa Ratmanowa lub Duża Diomeda) należy do Rosji, druga (Mała Diomeda) – do USA, a dokładniej do stanu Alaska. Dzieli je międzynarodowa linia zmiany daty, co oznacza, że różnica czasu między nimi wynosi 24 godziny. Z Ameryki widać więc rosyjskie jutro. Dlatego wyspy nazywa się też „wczorajszą” i „jutrzejszą”.

Little Diomede Island (po lewej) i Duża Diomeda (po prawej); Autor: Dave Cohoe; Źródło: commons.wikimedia.org

Mała Diomeda (po lewej) i Duża Diomeda (po prawej); Autor: Dave Cohoe; Źródło: commons.wikimedia.org

Wyspy dzieli zaledwie 3,8 km, które zimą tworzy lodowy most. Przekroczenie amerykańsko-rosyjskiej granicy jest tam jednak formalnie niemożliwe. Przed rozpoczęciem zimnej wojny zamieszkujący obie wyspy Inuici swobodnie się między nimi przemieszczali, choć granica oficjalnie istniała już od 1867 roku, kiedy Stany Zjednoczone kupiły od Rosji Alaskę. Amerykańsko-rosyjska granica w Cieśninie Beringa nazywana była wówczas „lodową kurtyną”.

Kilka lat przed zakończeniem zimnej wojny z wyspy na wyspę przepłynęła amerykańska pływaczka Lynne Cox. Temperatura wody wynosiła zaledwie 6 stopni. Wyczyn Cox został doceniony zarówno przez Ronalda Reagana, jak i Michaiła Gorbaczowa. Kiedy pod koniec 1987 roku dowódcy obu krajów podpisywali układ o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego zasięgu, Gorbaczow miał powiedzieć: „Widzieliśmy w telewizji, jak szczere i przyjazne było spotkanie naszych ludzi z Amerykanami, kiedy Cox dosięgła radzieckiego brzegu. Swoją odwagą udowodniła, jak blisko siebie są nasze narody”.

Akt Cox był jednak wyłącznie symboliczny: na Dużej Diomedzie nie było już wówczas stałych mieszkańców (na amerykańskiej bliźniaczce mieszka ich do dziś około setka). Większość została wysiedlona na Czukotkę jeszcze w 1948 roku. Do 2001 roku funkcjonowała tam jednostka wojskowa. Dziś na Dużej Diomedzie została już tylko stacja meteorologiczna.

2. Ojmiakon, Jakucja

Ojmiakon – jakucka wioska licząca około 500 mieszkańców – to najzimniejsze zamieszkane miejsce na świecie. Średnia temperatura, która panuje tu zimą, wynosi –60ºC, a najniższa, odnotowana w 1924 roku –71,2ºC. Paradoksalnie nazwa Ojmiakon oznacza w języku jakuckim „niezamarzającą wodę”. W pobliżu wioski mieszczą się bowiem gorące źródła. Z Ojmiakonem konkurować może tylko położona nieopodal wioska Tomtor, gdzie w 2004 roku odnotowano rekordową temperaturę –72,2ºC.

Ojmiakon; Źródło: moya-planeta.ru

Ojmiakon; Źródło: moya-planeta.ru

Mieszkańcy Ojmiakonu doświadczyli również najwyższej rocznej amplitudy temperatur, wynoszącej aż 104ºC (–71ºC; 33ºC). Lata nie są zbyt długie, ale za to jasne: bliskość kręgu polarnego sprawia, że w czerwcu nad Ojmiakonem słońce świeci latem aż 21 godzin na dobę.

Ojmiakon; Źródło: moya-planeta.ru

Ojmiakon; Źródło: moya-planeta.ru

Lodowate zimy to nie tylko ogromne wyzwanie w kwestii doboru odzieży (łatwo o odmrożenia), ale i wiele praktycznych przeszkód, które wpływają na życie codzienne mieszkańców. W Ojmiakonie nie sposób nosić okularów (mogą przymarznąć do nosa) i trudno używać urządzeń elektronicznych (np. smartfonów). Mieszkańcy korzystają ze sławojek, bo choć we wsi istnieje kanalizacja, jest zawodna i zamarza. Niska temperatura sprawia również, że przestrzeń powietrzna zimą jest zamknięta dla samolotów.

Na wiecznej zmarzlinie nie sposób uprawiać ziemi, więc podstawę wyżywienia mieszkańców Ojmiakonu stanowią mięso i ryby. Do tradycyjnych dań należą suszony dorsz arktyczny, biały łosoś, białoryb, surowa wątroba konia i rozmaite zupy mięsne.

3. Kyzył, Tuwa

Mieszkańcy Kyzyłu pewnie obraziliby się za umieszczenie ich miasta w zestawieniu końców świata, bo według jednej z koncepcji to tutaj znajduje się geograficzny środek Azji. Inna koncepcja umiejscawia go w innym miejscu Tuwy (w okolicach wsi Saldam), a jeszcze inna – w Chinach, w pobliżu miasta Ürümqi. Dopóki geografowie sprzeczają się o granicę Azji i Europy, trudno będzie również wyłonić zwycięski środek Azji.

Środek Azji; Autor: Dr A. Hugentobler; Źródło: commons.wikimedia.org; CC BY-SA 2.5

Środek Azji; Autor: Dr A. Hugentobler; Źródło: commons.wikimedia.org; CC BY-SA 2.5

Kyzył jednak – a raczej cała Tuwa, której Kyzył jest stosunkowo niewielką, bo liczącą ok. 100 000 mieszkańców stolicą – jest miejscem wyraźnie odrębnym od reszty Rosji. Przede wszystkim geograficznie, bo leży na uboczu kraju, tuż przy granicy z Mongolią, otoczony przez stepy i pokryte lasami iglastymi góry. Kolej łącząca Tuwę z resztą Rosji jest dopiero w budowie: jest za to lotnisko, do którego można dolecieć z Irkucka, Nowosybirska i Krasnojarska. Co ciekawe, w latach 30. omyłkowo wyprodukowano tuwiańskie znaczki pocztowe przedstawiające wielbłąda ścigającego się z pociągiem.

Znaczek pocztowy Tuwy; Źródło: wikimedia.commons.org

Znaczek pocztowy Tuwy; Źródło: wikimedia.commons.org

Tuwa jest również odrębna kulturowo: według spisu powszechnego z 2010 roku aż 82% ludności regionu to Tuwińcy (zamieszkujący również Mongolię i Chiny), a do najpopularniejszych religii należą buddyzm tybetański (61,8%) oraz szamanizm (8%). Poza Kyzyłem w Tuwie ciężko usłyszeć język rosyjski. W Rosji Tuwa znana jest przede wszystkim z wyjątkowej muzyki ludowej, której częścią są gardłowe śpiewy chöömej. Do najbardziej znanych zespołów należą Huun-Huur-Tu, Alash czy etnopunkowa grupa Yat-Kha.

Tuwa przez lata przechodziła z chińskich do mongolskich rąk, a Rosjanie zaczęli dobierać do niej dopiero w okolicach I wojny światowej. Do Związku Radzieckiego Tuwa (znana wówczas jako Tuwińska Republika Ludowa) dobrowolnie została dołączona dopiero w 1944 roku. Po rozpadzie ZSRR doszło do wystąpień niepodległościowych, lecz w 1992 roku podpisano umowę, na mocy której Tuwa stała się republiką autonomiczną Federacji Rosyjskiej.

4. Teriberka, obwód murmański

Teriberka jest samotną rybacką wsią położoną nad Morzem Barentsa, na skraju Półwyspu Kolskiego. Rozgłosu nabrała za sprawą filmu Lewiatan Andrieja Zwiagincewa, opowiadającego tragiczną historię mężczyzny, który walczy o swój dom ze skorumpowanym burmistrzem. Zdjęcia do filmu częściowo powstały właśnie w Teriberce. Film wzbudził w Rosji ogromne kontrowersje ze względu na swój rzekomo antyrosyjski (a w istocie krytyczny wobec korupcji i metonimiczny) charakter. Na Zachodzie z kolei zdobył uznanie publiczności i krytyków, zwieńczone m.in. Złotą Palmą, Złotym Globem i nominacją do Oscara (którego zresztą przegrał z owianą podobnymi kontrowersjami Idą Pawła Pawlikowskiego).

Choć lokalizacja zdjęć do filmu nie ma w nim kluczowego znaczenia – chłodne, tundrowe krajobrazy można znaleźć i w innych rejonach Rosyjskiej Północy – Teriberka stała się przez Lewiatana symbolem rosyjskiej prowincji, spauperyzowanej i na wpół opustoszałej po upadku ZSRR. W istocie, niewydolny już w latach 80. przemysł rybny utrzymujący wieś uległ w „lichych diewianostych” całkowitej destrukcji. Z ponad sześciu tysięcy mieszkańców (część z nich to Lapończycy) we wsi zostało dziś zaledwie siedmiuset.

Teriberka; Dmitry Motti; Źródło: commons.wikimedia.org

Teriberka; Dmitry Motti; Źródło: commons.wikimedia.org

Tak sukces, jaki kontrowersje związane z filmem wpłynęły na turystyczne zainteresowanie Teriberką. Wieś odwiedzana była już wcześniej, lecz raczej przez mieszkańców regionu – to jedno z niewielu miejsc w zapchanym zamkniętymi, wojskowymi miasteczkami okręgu murmańskim, oferujących bezpośredni dostęp do Morza Barentsa (przynajmniej jeśli mówimy o drogach lądowych). Dziś mieszkańcy Murmańska śmieją się, że droga do Teriberki przeżywa najazd hipsterów z „południa” (czytaj z Petersburga). Zmurszałe chruszczowki, zardzewiałe statki, walące się drewniane chaty, zanieczyszczone wybrzeże za kręgiem polarnym – to marzenie każdego miłośnika estetyzacji upadku ZSRR.

Kitesurfing; Autor: Konstantin Zamkov; Źródło: commons.wikimedia.org

Kitesurfing; Autor: Konstantin Zamkov; Źródło: commons.wikimedia.org

Dzięki zainteresowaniu turystów Teriberka się zmienia. We wsi pojawiła się infrastruktura turystyczna, a lokalne władze planują inwestycje w tym zakresie. Wybudowano już pierwsze hotele i turystyczne dacze, a w tym roku po raz trzeci odbędzie się festiwal folkowy „Teriberka. Nowe życie”. Morze Barentsa to również ciekawy akwen dla kitesurferów, zarówno latem, jak i zimą.

5. Derbent, Dagestan

Derbent szczyci się dwoma „naj”: po pierwsze jest najstarszym i najbardziej wysuniętym na południe miastem w Rosji. W istocie, wykopaliska archeologiczne wskazują na to, że jakieś miasto istniało tam już 5000 lat temu (a istniejące do dziś zabudowania sięgają VI wieku n.e.). Do Rosji Derbent należy jednak stosunkowo niedawno: został podbity wraz z całym Dagestanem dopiero w XIX wieku.

Derbent; Autor: Oscar 11234; Źródło: commons.wikimedia.org

Derbent; Autor: Oscar 11234; Źródło: commons.wikimedia.org

Położony w wąskim przesmyku między Kaukazem i Morzem Kaspijskim Derbent (nazwa pochodzi z języka perskiego i oznacza „zamknięte wrota”) przez wieki był miastem o znaczeniu strategicznym. W obrębie słynnej derbenckiej twierdzy Narin-kala (powstałej w VI wieku n.e. z inicjatywy szacha Kawada I z dynastii Sasanidów) powstało owiane legendami miasto, które do dziś zachowało swoją średniowieczną tkankę. Miasto przeszło niezliczone podboje: zanim dorwała się do niego Rosja, odbijali je sobie nawzajem Persowie, Arabowie, Mongołowie, Timurydzi i Szyrwanszachowie.

Dziś Derbent to relatywnie spore miasto (z 120 tysiącami mieszkańców jest drugie co do wielkości w Dagestanie). Oprócz wpisanej w 2003 roku na listę UNESCO twierdzy i starego miasta, ciekawa jest jego wielokulturowa struktura demograficzna: miasto zamieszkują m.in. Lezgini, Azerowie, Tabasaranowie, Dargijczycy, Rosjanie, Agulowie i Żydzi górscy. Do miasta dość łatwo się dostać – jest położone na głównej linii kolejowej łączącej Rosję z Baku.

Niespokojne lata 90. naznaczone na Kaukazie wojną domową w Czeczenii położyły się cieniem na reputacji Dagestanu. Dlatego region ten – niestety lub na szczęście, to już zależy od punktu widzenia – jest celem popularnym raczej wśród bardziej doświadczonych podróżników.

Facebook Comments

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w czasach dezinformacji. Jak pisać o Polsce w Rosji i Rosji w Polsce?” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VI Otwartego Konkursu.

Kaja Puto
Dziennikarka
    ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY