Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Dario Planert

W głębi syberyjskiej szafy

Do niedawna flaga, namalowana na balustradzie, kontrastowała z betonowo szarym nabrzeżem nad rzeką Angara, która dzieli Irkuck, jak fosa na pół. Tęczowe kolory flagi przyciągały uwagę nieprzejednanych umysłów. Teraz już jej nie ma, ale ci, którzy ją namalowali, aby zwrócić uwagę na ich niezaprzeczalne istnienie, wciąż tam są.

Jeden z nich stoi teraz przy balustradzie, jego wzrok ślizga się wzdłuż przeciwległego brzegu rzeki, gdzie odjeżdżają pociągi do Moskwy. Podróż zajmie im około trzech dni. Nazywa się Jewgienij Glebow, aktywista i współzałożyciel lokalnej organizacji pozarządowej „Czas na działanie” (rus.: ” время действий „), która prowadzi kampanię na rzecz równości obywateli LGBT. Kontynuują tradycję, która przybyła na Syberię około 200 lat temu.

26 sierpnia 1826 roku dziwna karawana krążyła wokół grupy wynędzniałych, ale przystojnych więźniów, przejechała pod łukiem triumfalnym Irkucka, a następnie wjechała do stolicy Syberii Wschodniej. Po wyczerpującej 37-dniowej podróży dotarli do miejsca przeznaczenia. Karwana pokonała 6000 kilometrów, zaczynając od serca petersburskiej twierdzy Pietropawłowskiej, kończąc na malowniczej syberyjskiej wsi. Mimo że Irkuck wciąż znajdował się w granicach cesarstwa carskiego, ludzie ci znajdowali się tak daleko od domu jak Kolumb, gdy dotarł na Bahamy. Niewielu z nich jeszcze się łudziło: nigdy więcej nie zobaczą swoich domów.

Ci ludzie nie byli zwykłymi więźniami, ale dekabrystami, grupą głównie młodych oficerów Cesarskiej Armii Rosyjskiej, którzy właśnie próbowali zabić cara, ustanowić rosyjską republikę, wyzwolić chłopów pańszczyźnianych i przyznać równe prawa wszystkim obywatelom.

Około 600 dekabrystów zostało zesłanych na Syberię. Przynieśli ze sobą osłabioną, ale wciąż silnie stawiającą opór władzy koncepcję wolności, napędzaną słowami rosyjskiego poety narodowego Aleksandra Puszkina:

„W głębinie syberyjskich rud, wytrwajcie dumni, niezawiśli…”

194 lata później Irkuck honoruje niegdyś tak nieufnie powitanych gości jako katalizator rozwoju kulturalnego Syberii. Ale co z wolnością?

Społeczeństwo obywatelskie umiera

Ocena dziedzictwa dekabrystów przez Jewgienija jest gorzka: „Aktywizm społeczny w Rosji zanika”, mówi.
Umówienie spotkania z Jewgienijem okazało się nie najłatwiejszym zadaniem. Zajęło mi to ponad miesiąc i cztery nieudane próby. Jewgienij sprawiał wrażenie bardzo nieufnego, wydawało mu się podejrzanym to, że jakiś nieznajomy stara się pisać o jego aktywizmie. Nie było to zaskakujące, ponieważ rosyjska społeczność aktywistów LGBT jest narażona na ciągłą prowokację. Prowokacje organizują ci, którzy próbują zmanipulować ich do popełniania błędów, które mogłyby zapewnić prokuratorom powód, by ich oskarżyć, lub homofobicznych strażników, którzy zwabiają osoby homoseksualne na fałszywe randki w odległych miejscach, gdzie zostają pobici lub spotyka ich jeszcze coś gorszego. Ostatecznie miałem już zamiar zaprzestać starań o spotkanie, gdy nadeszła wiadomość: „Jutro się zobaczymy na pewno!”.

Jewgienij spóźnił się tego dnia. Przybył bezpośrednio z misji w sąsiednim mieście Angarsk, gdzie „Czas na działanie” otworzył jedyne biuro w obwodzie irkuckim. Został tam wezwany po tym, jak rzekomo pewien homoseksualny chłopak został pobity przez nieznajomych sprawców. Do przybycia Jewgienija policja zatrzymała właśnie ofiarę, a nie sprawców. „Grozili mu i ciągle pytali, dlaczego zawstydził kraj. Próbowali też zaatakować mnie komentarzami, w stylu: „Dlaczego rujnujesz młodzież”. To powszechna procedura policyjna w stosunku do gejów „- opowiadał.

Równi w Rosji

W styczniu 2013 r. Jewgienij współtworzył projekt „We are equal” (rosyjski: „Мы равны”), który został zmieniony na „Time to act” („Czas na działanie”) w listopadzie 2016 r.

„Motywacją była ochrona praw obywateli LGBT w Irkucku i obwodzie irkuckim. Na tą chwilę organizacja zapewnia wsparcie prawne i psychologiczne. Ponadto organizujemy wydarzenia wspólnie z Aids-center i projektem Navigator, który kształci ludzi w zakresie zapobiegania zakażeniom wirusem HIV”.

Pocztówka z okazji 2 urodzin organizacji Время действий

Według Jewgienija w Irkucku działa około 8 aktywistów, z których większość to kobiety, które regularnie wspierają pracę organizacji. Ponadto są dwaj aktywiści transpłciowi, którzy od czasu do czasu uczestniczą w wydarzeniach, lub sami je organizują. Jewgienij szacuje ogólną liczbę aktywistów LGBT w obwodzie irkuckim, który rozciąga się na obszar ponad dwukrotnie większy niż Niemcy i obejmuje około 2,5 mln mieszkańców, na około 40 osób. Oczywiście oznacza to niesamowicie dużo pracy dla tych, którzy biorą na siebie odpowiedzialność. Jewgienij otrzymuje około pięciu wezwań o pomoc na tydzień. Większość osób dzwoni po raz pierwszy. Jego oddanie nadal nie przynosi mu żadnych korzyści finansowych, całą pracę wykonuje dobrowolnie. Oprócz aktywizmu pracuje w lokalnej piekarni.

Dwa lata temu Jewgienija oczekiwało dwóch nieznajomych przy frontowych drzwiach jego mieszkania. „Czy to nie ty jesteś tym gejowskim aktywistą?”- zaczepili go. Musiał spędzić pewien czas w szpitalu, by wyzdrowieć po tej napaści. Policja zamknęła sprawę, nie przesłuchując podejrzanego. Do dziś Jewgienij zadaje sobie pytanie, jak ci ludzie znaleźli jego adres. Nie czuje się bezpiecznie nawet w domu. Sprawa zainteresowała lokalną platformę informacyjną, która napisała artykuł o Jewgieniju i lokalnym aktywizmie LGBT. W artykule Jewgienij domagał się prawa do bycia uważanym za równego obywatela. Jeden z użytkowników napisał pod artykułem: „Są tak samo obywatelami Rosji, jak każdy inny pedofil, zoofil czy co tam jeszcze. Nie więcej i nie mniej. Jeśli ludzie są chorzy, każ im przyznać się do ich schorzenia i niech cichutko jęczą. Wewnątrz szafy. Czemu służą parady, karnawały i inne związki takich opóźnionych? Prawa sodomitów kończą się tam, gdzie zaczynają oni eksponować swoje schorzenie przed dziećmi. Jakby to było postępowe i modne osiągnięcie”.

„Kto jest bardziej konserwatywny: Putin czy społeczeństwo?”
Jewgienij śmieje się, odpowiadając szybko: „Społeczeństwo!”

„W europejskiej części Rosji” twierdzi Jewgienij, „ludzie są bardziej tolerancyjni. W części azjatyckiej jest więcej homofobii. Wynika to z ogólnego braku wiedzy, że społeczność LGBT to nie coś, czego należy się obawiać. Cóż, myślę, że w Rosji ustaje już wiek homofobii. Ameryce i Europie również zajęło to lata. I mimo wszystko w tych krajach nadal istnieje homofobia. Strategią powinna być współpraca. Nie potrzebujemy wcale parad równości, jak chciałby tego Nikolaj Aleksiejew. Rosjanie nie są na to gotowi. Potrzeba szkoleń i imprez mających na celu tworzenie większej tolerancji w liceach, na uniwersytetach, dla nauczycieli, lekarzy, psychologów i dziennikarzy. W ten sposób uwolnimy nasze społeczeństwo od homofobii”.

Oczy zwrócone na Europę

Międzynarodowa uwaga poświęcona społeczności LGBT w Rosji od dawna koncentruje się na działalności w europejskiej części Federacji Rosyjskiej, gdzie mieszka około 77% ludności. Jedna postać była szczególnie często kojarzono z tą społecznością: Nikolaj Aleksiejew. Aktywista z Moskwy zdobył popularność, w związku z jego kluczową rolą w organizacji pierwszej parady równości w Rosji w 2006 roku, która spotkała się z ostrą reakcją burmistrza Moskwy Jurija Łużkowa. Łużkow dopuścił się głoszenia homofobicznych obelg i ostatecznie zakazał parady. Działacze, wspierani przez międzynarodowe środowiska popierające inicjatywę, nie podporządkowali się decyzji, co zakończyło się atakiem na paradę przez wściekły tłum faszystów i religijnych fanatyków. Aleksiejew kontynuował walkę o prawo do przeprowadzenia parady równości w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, gdzie doprowadził do pozwu przeciwko Rosji.

Według Jewgienija taka strategia przyniosła więcej szkody niż pożytku i uczyniła społeczeństwo bardziej wrogim wobec LGBT.

„W tej chwili nie otrzymujemy żadnych dotacji z Europy”, mówi Jewgienij, „ponieważ ‘rosyjska sieć LGBT’ pisze aplikacje i czerpie z nich dochód materialny. Musimy sami zebrać pieniądze. Te środowiska nie akceptują naszej współpracy z lokalną administracją. Na każdym prowadzonym przez nich forum wciąż podkreśla się okrucieństwa rządu. Dlatego poziom współpracy między nami a tymi organizacjami LGBT jest niezadowalający”.
Wśród osób wspierających lokalnych aktywistów LGBT w Irkucku są, według Jewgienija, nawet wysoko postawieni przedstawiciele władz obwodu, którzy jednak domagają się anonimowości.

Jakkolwiek rozsądna jest filozofia współpracy i edukacji, oczywiste jest, że obecna polityka Rosji pozostaje największą przeszkodą dla jej rozkwitu. Ponieważ bez wsparcia liberalnych ustawodawców, wychowawcy nie zostaną uwolnieni od dwóch największych prawnych przeszkód, które nie umożliwiają im rozpoczęcie pracy w tym zakresie: artykuł 148 rosyjskiego Kodeksu Karnego i art. 6.21 rosyjskiego Kodeksu Administracyjnego. Pierwszy wspomniany artykuł definiuje obrazę uczuć religijnych jako przestępstwo, a drugi artykuł związany jest z niesławną ustawą dotyczącą tak zwanej „propagandy homoseksualnej”. Powyższe artykuły tworzą kombinacje, która dla każdego sędziego w kraju stanowi zestaw narzędzi do represjonowania tych osób LGBT, które śmiały się odważyć zrobić te pół kroku, by wyjść z przysłowiowej szafy. Nieważne, czy wymachuje flagą tęczową na ulicznej paradzie, czy mówi zmartwionemu nastolatkowi, że jego uczucia są całkowicie naturalne.

Bez politycznego wsparcia

Będąc politycznie zmarginalizowanymi, społeczność LGBT nie może liczyć na to by jakakolwiek z partii politycznych wyniosła problemy tej społeczności do rangi debaty publicznej. Jedyną partią, która opracowała poważny program na rzecz rozwoju praw LGBT, jest „Jabłoko”, ale nie udało im się nawet osiągnąć progu wyborczego w wyborach parlamentarnych w 2016 r.

Gdy opozycyjna gwiazda Ksenia Sobczak przyjechała do Irkucka podczas prezydenckiej kampanii wyborczej w 2018 roku, spotkała się z Jewgienijem na krótką 10-minutową rozmowę. Jewgienij twierdzi, że Sobczak podczas rozmowy zachęcała go do kontaktu na Instagramie. Ostatecznie Jewgienij zorientował się, że został zablokowany na Instagramie właśnie przez Ksenię Sobczak. „Uznała, że nie warto się trudzić tak krótko przed wyborami. Jest zwykłym homofobem jak wszyscy inni. To samo dotyczy Aleksieja Nawalnego”.

Dlatego Jewgienij i jego towarzysze podczas wykonywania prac społecznych skazani są na bycie pod stałą obserwacją. Przynajmniej nie są izolowani w społeczeństwie obywatelskim Irkucka. Ich najsilniejszymi zwolennikami są lokalni anarchiści, sieć składająca się z około 300 członków. Jewgienij pamięta, jak zorganizowali pokaz filmu „Obywatel Milk”, w którym przedstawiono biografię amerykańskiego aktywisty i pierwszego homoseksualisty, który zasiadał we władzach miejskich Kalifornii, Harvey’a Milk. Film został bardzo dobrze oceniony. Jednakże w październiku 2018 r. rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) zwiększyła presję na anarchistów z Irkucka. Jeden z ich działaczy, student Irkuckiego Uniwersytetu Państwowego, został wezwany do gabinetu dyrektora, gdzie dwaj agenci FSB grozili mu represjami, jeśli ten nie zgodziłby się pracować jako informator. Chłopak jednak zamiast współpracy zdecydował się na podanie tego faktu do wiadomości publicznej, o czym następnie napisała ogólnokrajowa gazeta „Meduza”. Ten incydent jeszcze bardziej skomplikował możliwość współpracy, ponieważ wszystkie partie obawiają się działań odwetowych ze strony urzędników. Obecnie atmosfera pozostaje napięta.

Czy dziedzictwo dekabrystów jest szansą dla Syberii? To zależy od siły i wytrzymałości tych, którzy utrzymują je przy życiu. Trzeba sobie zadać pytanie, czy warto pozostać tu na kolejne pięć lat, nie mając pewności, co nastąpi później. „Już dwa razy rezygnowałem z mojej pozycji w organizacji” mówi Jewgienij ” już po dwóch miesiącach zadzwonili do mnie: „Żenia, nie możemy już sobie z tym poradzić, jesteśmy zmęczeni, boimy się”. Więc wróciłem. Ich entuzjazm szybko się rozpala, ale natychmiast znika”.

Po latach wydaje się, że nawet entuzjazm Jewgienija stopniowo słabł. Jewgienij planuje opuścić Rosję i przeprowadzić się do Kanady do końca tego roku.

Facebook Comments

***

Artykuł powstał w ramach projektu „Rosyjskie społeczeństwo obywatelskie piórem dziennikarzy.” dzięki wsparciu Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia przyznanemu w drodze VII Otwartego Konkursu.

Tematy: nieodkryte,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY