Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Paulina Czarnecka, Łukasz Borowiecki

Cziatura – miasto latających konserw

W górzystej Gruzji znajduje się miasto Cziatura. W latach 50. było to bogate i prężnie rozwijające się miasto, żyjące z wydobycia rzadkiego manganu. Dla wygody mieszkańców wprowadzono tam niezwykły środek transportu - kolejki linowe w miejsce popularnych w byłym ZSRR marszrutek. Zapraszamy na fotograficzną podróż po Cziaturze - mieście latających konserw.

Wyobraź sobie, że z okna twojego apartamentu, znajdującego się na szczycie wysokiego klifu, rozciąga się wspaniały widok na miasto leżące poniżej oraz na płynącą przez nie rzekę. Aby dostać się do centrum nie musisz odbywać długiej, trwającej około godziny, jazdy samochodem lub marszrutką. Jedyne, co musisz zrobić, to przejść kilkanaście metrów do stacji kolejki linowej, gdzie przywita cię miła obsługa. Już po kilku minutach podjedzie wagonik i za darmo zabierze cię na dół. Podróż będzie trwała nie dłużej niż kilka minut.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Po drodze miniesz się z drugim, identycznym wagonikiem, którym podróżują twoi sąsiedzi, wracający do domu po pracy, z targu lub po prostu z przechadzki. Na dole możesz przejść do innej stacji kolejki, dzięki czemu dostaniesz się na któryś z pozostałych klifów lub po prostu przejść się do centrum miasta. A gdyby zdarzyło Ci się zasiedzieć z przyjaciółmi przy miłej biesiadzie do późnych godzin nocnych, nie musisz się niczym martwić. Kolejka działa 24 godziny na dobę, czekając tylko aż ktoś będzie chciał skorzystać z jej usług.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

W twoim mieście, choć mieszka tu niecałe 20 tys. ludzi, znajduje się teatr, filia politechniki, biblioteka, XIII-wieczny monaster oraz kilka kopalni. A wszystko otoczone monumentalnymi skałami, z których rozpościerają się zapierające dech w piersiach widoki, jakie można podziwiać chyba tylko w tej części świata.
Czy to nie wspaniałe?

W Cziaturze, górniczym mieście leżącym w regionie Imereti, w środkowej części Gruzji, zwanym nie bez powodu “miastem latających konserw”, wszystko to jest prawdą. Są jednak pewne szczegóły, które sprawiają, że życie tutaj nie jest takie kolorowe…

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Miasto powstało wokół bogatych złóż manganu pod koniec XIX wieku. Były to dziwne czasy, w których poeci zajmowali się nie tylko poszukiwaniem właściwych słów czy nowatorskich rozwiązań stylistycznych, ale bywało, że także rud manganu i żelaza.To właśnie dzięki wysiłkom jednego z nich, Akakiego Cereteli, już na początku XX wieku cziaturska kopalnia dostarczała aż 60% światowego wydobycia rud manganu.

Cziatura wyrosła dzięki temu na ładne, bogate oraz wysoce uprzemysłowione miasto. Pracujące tutaj kopalnie były na tyle lukratywnym interesem, że władze komunistyczne zdecydowały się zbudować w latach 50. XX wieku system nowoczesnych kolejek linowych, które łączyły ze sobą wszystkie części miasta, pozwalając mieszkańcom na szybkie i, co najważniejsze, darmowe, przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Pozwoliło to na skrócenie czasu podróży górników do pracy, a co za tym idzie, na zwiększenie ich wydajności.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Od tamtych czasów minęło kilkadziesiąt lat, a świadectwem dawnej chwały są tylko niektóre z zachowanych fasad budynków oraz opuszczone stacje kolejek linowych. Co najmniej od momentu upadku Związku Radzieckiego notuje się dramatyczne niedoinwestowanie cziaturskiego przemysłu, co pociągnęło za sobą spadek wydobycia, pogorszenie warunków pracy w kopalniach oraz radykalną redukcję załóg. W konsekwencji ucierpiało całe miasto, a przede wszystkim jego infrastruktura. Najlepszym świadectwem tego jest to w jakim stanie znajduje się obecnie niegdysiejsza chluba Cziatury, system kolejek linowych.

Już na pierwszy rzut oka widać, że bardzo się on zestarzał oraz, że wagoniki, którymi podróżują mieszkańcy czasy świetności mają już dawno za sobą. Ale powiedzieć tylko tyle, to jak nic nie powiedzieć. Przerdzewiałe ścianki i podłogi wagoników, nie domykające się drzwiczki, brak szyb w okienkach oraz zużyte linki sprowokowały brytyjskich dziennikarzy BBC do nazwania cziaturskich kolejek “żelaznymi trumnami” (iron coffin). Niektórzy mieszkańcy miasta niewątpliwie polemizowaliby z tym stwierdzeniem. Przekonani o solidności i niezawodności swoich kolejek potrafią nawet mocniej tupnąć nogą w dziurawą podłogę wagonika, przyprawiając w ten sposób o palpitacje serca zagranicznych turystów.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Z powodu braku środków na modernizację, niektóre stacje zostały zamknięte lub zlikwidowane. Widocznie przestały spełniać nawet te minimalne wymagania techniczne, które obowiązują w Gruzji. Z siedemnastu linii wybudowanych w czasach komunistycznych, obecnie w użyciu są jeszcze tylko trzy. Sieć przestała, w związku z tym, spełniać swoje podstawowe zadania, tzn. komunikować ze sobą całe miasto. Za to niektóre z wciąż pracujących stacji otrzymały obietnicę drugiego życia, a to za sprawą grubej warstwy zielonej lub różowej farby, którą pokryto ich mury.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Obsługę stacji również dotknęła redukcja. W czasach swojej świetności z każdą z nich związany był dwunastoosobowy zespół. Teraz tę samą funkcję pełnią zazwyczaj zaledwie dwie osoby. Po jednej na górze i na dole. Czasami przez ramię można zobaczyć jak wprawnie manewrują systemem archaicznych przekładni, pokręteł i przycisków.

Pomimo postępującego rozkładu, sieć wciąż jednak stanowi dla wielu mieszkańców podstawowy środek transportu. Jest darmowy, bardzo szybki i, mimo wszystko, choć czasami aż trudno w to uwierzyć, całkiem bezpieczny.

Bloki stojące na szczytach klifów zaświadczają o wciąż spadającej populacji Cziatury. Wraz z redukcją załóg w kopalniach wzrosło drastycznie zjawisko bezrobocia. Wydobycie rud manganu zawsze stanowiło motor napędowy rozwoju miasta. Panujące w tutejszych kopalniach bardzo niskie standardy zabezpieczeń były przyczyną licznych wypadków i katastrof górniczych, w trakcie których szacuje się, że straciło życie około 500 górników, nie licząc tych, którzy odnieśli mniej lub bardziej trwałe obrażenia. Mimo tego, rąk do pracy nigdy tutaj nie brakowało. Cziatura kwitła, póki kopalnie pracowały pełną parą. Wraz z ich wygaszaniem, zaczęło zamierać również miasto.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Jak w wielu miejscach w Gruzji, również w Cziaturze znaleźć można liczne przykłady ciepłych uczuć jakimi mieszkańcy tego kraju darzą swojego rodaka, Józefa Stalina. Tutaj ma to nawet swoje historyczne uzasadnienie, ponieważ w czasie rewolucji 1905 roku miasto to, jako jedyne w całej Gruzji, stało murem za bolszewikami, a to dzięki oratorskim zabiegom Józefa Stalina.

Pewnego upalnego letniego dnia, około dwóch tysięcy górników słuchało debaty pomiędzy mienszewikami, a bolszewikami. Pierwszy przemawiał przedstawiciel mienszewików. Jego przemowa była długa, wypełniona figurami retorycznymi i argumentami, ale wyraźnie znudziła górników. Po nim, w imieniu bolszewików, miał wystąpić Stalin, ale zamiast tego oznajmił, że widzi, iż wszyscy są zmęczeni i, że z tego powodu nie chce męczyć ich jeszcze bardziej. Wtedy górnicy zaczęli go błagać, by przemawiał. Stalin łaskawie się zgodził. Mówił przez zaledwie kilkanaście minut, za to prostymi, mocnymi zdaniami. Trafił do swoich słuchaczy dzięki czemu stał się bezapelacyjnym zwycięzcą debaty. Cziatura była jego. Miał potem powiedzieć, że mówca mienszewików był “wielkim oratorem, ale wielka kanonada na nic się nie zda, jeżeli tym, czego potrzebujesz jest strzał z małej odległości” (por. Montefiore S.S., Young Stalin, 2008).

Cziatura to nie tylko kopalnia, kolejki i historia rozkładu. To także wspaniała przyroda oraz niezwykłe zabytki. Jednym z nich jest monaster Mgvimevin zlokalizowany w odległości niespełna 15 minut na piechotę od centrum miasta. Kaplica główna została wykuta w jaskini, na zboczu jednego z klifów i pochodzi najprawdopodobniej z XIII wieku. W środku podziwiać można wspaniałe płaskorzeźby oraz wsłuchać się w kapiąca z jednej ścian wodę.

Trzynaście kilometrów od miasta zlokalizowana jest jedna z największych atrakcji z całej Gruzji, Katskhi Pillar. Jest to  wysoka na 40 metrów skała przypominająca swym kształtem maczugę, na szczycie której znajduje się mały kościółek oraz pustelnia zamieszkana przez tylko jednego mnicha. Na szczyt prowadzi metalowa drabinka, ale tylko nieliczni otrzymują możliwość zobaczenia na własne oczy tego, co tam się znajduje.

Cziatura czeka zatem na powtórne odkrycie. Tym razem jednak jej skarb nie mieści się gdzieś głęboko pod ziemią i wymaga całkiem innego rodzaju poetów. Miasto ma bowiem do zaoferowania znacznie więcej niż rudy manganu i w przyszłości z powodzeniem byłoby w stanie spełniać rolę regionalnego ośrodka turystycznego. Paradoksalnie, odpowiednio odnowiony system kolejek linowych i tym razem mógłby okazać się kluczowym elementem jego rozwoju.

Chiatura, Georgia, Cziatura, Gruzja

Facebook Comments

Tematy: nieodkryte,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY