Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Kacper Ochman

Polski samorządowiec i amerykański celebryta kością niezgody w konflikcie o Górski Karabach

Co łączy polskiego samorządowca i amerykańskiego celebrytę? Obaj znaleźli się na liście osób MSZ Azerbejdżanu nielegalnie odwiedzających separatystyczną republikę Górskiego Karabachu.

Ostatnie miesiące w sporze między Armenią i Azerbejdżanem to wyraźne zaostrzenie retoryki z obydwu stron. W tle nierozwiązanego konfliktu co jakiś czas pojawiają się informację o nowych osobach, które oficjalnie odwiedzając Stepanakert, trafiają na „listę cudzoziemców nielegalnie odwiedzających okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu” prowadzoną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Republiki Azerbejdżanu.

Niechlubne polskie wątki

W niedawnym czasie na listę cudzoziemców nielegalnie odwiedzających okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu trafił również starosta wołomiński Kazimierz Rakowski. Samorządowiec przybył do Stepanakertu z oficjalną wizytą 27 września i został podjęty przez prezydenta Republiki Górskiego Karabachu Bako Sakaszjana. Jak czytamy w relacji ze spotkania w porządku obrad znalazły się kwestie związane ze współpracą powiatu wołomińskiego z jednostkami administracyjnymi Górskiego Karabachu. Prezydent Sakaszjan podkreślił, że republika jest zainteresowana nawiązaniem i rozwijaniem stosunków z Polską i jej podmiotami.

Wizyta nie pozostała bez uwagi władz azerbejdżańskich, które umieściły nazwisko polskiego samorządowca na liście cudzoziemców nielegalnie odwiedzających okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu.Dwa tygodnie po wizycie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu wydało komunikat nr.259/18 w którym poinformowało, że obywatel Rzeczpospolitej Polskiej Kazimierz Rakowski został usunięty z listy cudzoziemców nielegalnie odwiedzających okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu.

Jak czytamy dalej w komunikacie Starosta Wołomiński Kazimierz Rakowski wystosował list do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu z prośbą o usunięcie jego nazwiska z „listy cudzoziemców nielegalnie odwiedzających okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu. W swoim liście Rakowski podkreślił swój szacunek dla suwerenności i terytorialnej integralności Republiki Azerbejdżanu w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową, a także dla zasad i przepisów obowiązujących na terytorium Republiki Azerbejdżanu” – czytamy na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu.

MSZ odradza podróże do Górskiego Karabachu

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w sierpniu tego roku zaktualizowało ostrzeżenia dla podróżujących na Kaukaz Południowy. Podobnie jak w przypadku Gruzji i Ukrainy zaleca zachowanie ostrożnościprzy podróżowaniu w miejsca konfliktów (Abchazja, Osetia Południowa, Donbas, Górski Karabach). MSZ odradza wszelkie podróże do regionów Azerbejdżanu takich jak: Klebadżar, Łaczyn, Kubatly, Zengelan, Dżebrail, Fizuli i Agdam.

Jak można przeczytać na stronie MSZ „zgodnie z prawem międzynarodowym Górski Karabach oraz siedem przylegających do niego rejonów stanowią terytorium Republiki Azerbejdżanu, choć znajdują się poza kontrolą władz azerbejdżańskich. Z tych względów konsul RP w Baku i konsul RP w Erywaniu nie posiadają możliwości świadczenia pomocy konsularnej obywatelom polskim znajdującym się na wskazanym obszarze. Wjazd na obszar Górskiego Karabachu każdorazowo wymaga uzyskania zgody odpowiednich władz azerbejdżańskich”.

Podobnie odradza się wszelkie podróże na terytorium Armenii przy granicy z Azerbejdżanem, w szczególności zwraca się uwagę rejony Tawusz i Gegharkunik. Ostrzeżenia wynikają z wciąż napiętej sytuacji na froncie w Górskim Karabachu i możliwości wznowienia walk.

Podpisana przez prezydentów Polski i Azerbejdżanu Andrzeja Dudę i IlhamaAlijewa w czerwcu 2017 roku Wspólna Deklaracja w Sprawie Mapy Drogowej Dotyczącej Partnerstwa i Współpracy Gospodarczej Między Republiką Azerbejdżanu i Rzeczpospolitą Polską„podkreśla znaczenie pokojowego rozwiązania konfliktu między Armenią a Azerbejdżanem o Górski Karabach zgodnie z zasadami i normami prawa międzynarodowego orz właściwymi rezolucjami Rady Bezpieczeństwa ONZ na podstawie zasad suwerenności, integralności terytorialnej i nienaruszalności granic Republiki Azerbejdżanu uznawanych przez społeczność międzynarodową”.

Sprawa Łapszyna

Jedną z najgłośniejszych (jeśli nie najgłośniejszą) medialnie sprawą była historia wizyty, na terytoriach zajmowanych przez ormiańskich separatystów, przez znanego blogera Aleksandra Łapszyna. Prowadzący forum o podróżowaniu „livejournal” Łapszyn odwiedził kilka lat temu terytorium bez pozwolenia ze strony władz Azerbejdżanu i dodatkowo nie poinformował oficjalnie władz w Baku o swoich planach. W ten sposób posiadający trzy obywatelstwa rosyjskie, ukraińskie i izraelskie Łapszyn złamał azerbejdżańskie prawo o granicy państwa.

Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu bloger po zakończeniu wizyty w Górskim Karabachu publicznie wyraził poparcie dla dążeń niepodległościowych separatystów, co spowodowało, że władze w Baku umieściły Łapszyna na liście cudzoziemców nielegalnie odwiedzających okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu.

W wielu przypadkach wciągnięcie na listę Ministerstwa Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu kończy sprawę danej osoby. W niektórych przypadkach osoby znajdujące się na we wspomnianym rankingu wysyłają specjalny list do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu w którym wyrażają przeprosiny i wyrazy skruchy. Swój pobyt w Górskim Karabachu uzasadniają brakiem wiedzy i znajomości reguł oraz wcześniejszego oszukania. Jednak w przypadku Aleksandra Łapszyna, sprawa miała dalszy ciąg.

Sam zainteresowany wielokrotnie niewybrednie wypowiadał się o działalności służb granicznych Azerbejdżanu, kilkukrotnie będąc w Baku już po umieszczeniu jego nazwiska na liście. W tym celu specjalnie ubiegał się o otrzymanie ukraińskiego paszportu. Na był jest zarejestrowany jako „Alexander”, natomiast w ukraińskim paszporcie widniał jako „Olexander”. Z tego powodu nie został zidentyfikowany przez system. Później chwalił się na swoim blogu, jak zręcznie oszukałazerbejdżańską straż graniczną.

Baku śledziło poczynania blogera. 15 grudnia 2016 roku w trakcie pobytu w Mińsku, Łapszyn został zatrzymany na życzenieprokuratury Azerbejdżanu, która wydała międzynarodowy nakaz aresztowania oraz domagała się ekstradycji. Po utrzymaniu przez Sąd Najwyższy w Mińsku decyzji o ekstradycji w lutym 2017 roku Łapszyn został przetransportowany do Azerbejdżanu.

Blogerowi postawiono zarzuty za złamanie dwóch artykułów kodeksu karnego Azerbejdżanu (281.2 -Publiczne odwołania skierowane przeciwko państwu i 318,2  – nielegalne przekraczanie granicy państwowej Republiki Azerbejdżanu). W lipcu Łapszyn został skazany na 3 lata pozbawienia wolności, ale po dwóch miesiącach został ułaskawiony przez prezydenta Azerbejdżanu IlhamaAlijewa i został przetransportowany do Izraela.

Głośna wizyta Dana Blizeriana

Głośnym echem odbiła się również wizyta w Górskim Karabachu znanego pokerzysty i celebryty amerykańsko-ormiańskiego pochodzenia Dana Blizeriana. ,,Król Instagrama” w sierpniu tego roku otrzymał od władz Armenii obywatelstwo tego państwa, Bilzerianwyruszył do Górskiego Karabachu. Opublikował swój pobyt w mediach społecznościowych strzelając z różnych broni nazywając wizytę „Pierwszy dzień jako obywatel Armenii”.

Jak czytamy w komunikacie Biura Prokuratora Generalnego Azerbejdżanu„Ustalono, że 28 sierpnia 2018 roku Dan Bilzerian, nielegalnie odwiedził okupowane terytoria Republiki Azerbejdżanu.Bilzerian promował nielegalny reżim, a także pokazywał tam swoje umiejętności posługiwania się bronią.W związku z tą sprawą Departament Śledczy Biura Prokuratora Generalnego Republiki Azerbejdżanu wszczął postępowanie na podstawie artykułów 228.3 (Nielegalne pozyskiwanie, przekazywanie, sprzedaż, przechowywanie, transport lub przewożenie broni palnej, części do niej, amunicji, materiałów wybuchowych) i 318.2 (Przekroczenie granicy państwowej Azerbejdżanu bez ustalonych dokumentów lub poza punktem kontrolnym granicy państwowej)”.

Prokurator Generalny Azerbejdżanu zwrócił się ponadto z apelem do  Interpolu, aby umieścić Dana Bilzeriana, liście poszukiwanych na szczeblu międzynarodowym.

Nierozwiązany konflikt

Konflikt między dwoma krajami z Kaukazu Południowego rozpoczął się w 1988 r., kiedy Armenia wysunęła roszczenia terytorialne przeciwko Azerbejdżanowi. W wyniku wybuchu wojny w 1992 r.  siły zbrojne Armenii wraz z ormiańskimi separatystami z Górskiego Karabachu zajęły 20 proc. terytorium Azerbejdżanu, w tym cały Górski Karabach i siedem okolicznych prowincji. Do dnia dzisiejszego żadne państwo nie uznało separatystycznych władz w Stepanakercie.

Region, obecnie zamieszkany głównie przez Ormian. Wojna w latach 1988-94, pochłonęła około 30 000 istnień ludzkich i przyczyniła się do exodusu około miliona osób narodowości azerbejdżańskiej z Armenii i Górskiego Karabachu.

Po porozumieniu o zawieszeniu broni z 1994 r. odbyły się negocjacje pokojowe. Nie przyniosły one jednak oczekiwanego rezultatu, w tym wprowadzenia w życie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie wycofania sił zbrojnych z Górskiego Karabachu i okolicznych prowincji.

W kwietniu 2016 roku doszło do gwałtownego wznowienia walk azerbejdżańsko-ormiańskich w regionie Górskiego Karabachu. Potyczki które wskazały na rosnącą przewagę militarną Azerbejdżanu trwały cztery dni i zakończyły się deklaracjami obu stron o zawieszeniu broni.

Facebook Comments
Zdjęcie: Strona MSZ Azerbejdżanu
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY