Używamy ciasteczek do poprawnego wyświetlania tej strony. Jeśli nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia przeglądarki.

Ok
Michał Kucharski

Macedonia Północna – co po NATO?

6 lutego 2019 roku Macedonia podpisała porozumienie z NATO o członkostwie. Dwa dni później grecki parlament poparł akcesję sąsiada , a już 3 dni później w macedońskim dzienniku ustaw opublikowano decyzję o zmianie nazwy Macedonii na Republikę Macedonii Północnej. W środę, 13 lutego, nowa nazwa pojawiła się na znakach drogowych przy granicy państwowej.

Historyczny dzień dla Macedończyków minął nad wyraz spokojnie. Mimo sprzeciwu opozycji i dużej części społeczeństwa nie doszło ani do zamieszek ani do wielotysięcznych protestów. Nazwa państwa się zmienia, ale Macedończycy pozostają Macedończykami, a ich językiem nadal będzie macedoński. Unijne służby dyplomatyczne pogratulowały swojemu partnerowi na Bałkanach, podkreślając, że jest to przykład działania na rzecz pokoju w regionie i poza nim.

Zmiany nazwy wymagała od Macedonii umowa podpisana przez premiera tego kraju, Zorana Zaeva, i szefa rządu greckiego Alexisa Tsiprasa. Porozumienie zawarte nad Jeziorem Prespanskim w lipcu 2018 roku zakładało, że w zamian za rezygnację z nazwy Republika Macedonii, Grecy otworzą swojemu sąsiadowi drogę do Unii Europejskiej i NATO.

Obydwaj przydwócy są w swoich ojczyznach ostro atakowani za podpisanie porozumienia. Zaeva kosztowało ono ustępstwa na rzecz mniejszości albańskiej, która jest częścią koalicji rządzącej (tym zyskała ona jako koalicjant m.in. większy wpływ na skład rządu). Z kolei Tsipras co prawda utracił swojego koalicjanta w rządzie, ale udało mu się uzbierać niezależne głosy potrzebne do zatwierdzenia członkostwa Macedonii Północnej w NATO. Mimo protestów przeciwników umowy (w Grecji sprzeciwia się jej niemal dwie trzecie obywateli) oraz kierowanych przez nich gróźb pod adresem greckich i macedońskich? parlamentarzystów, obydwaj politycy wykonali historyczny krok na rzecz zakończenia konfliktu ciągnącego się od 1991 roku.

Macedonia w NATO

Macedonia Północna już dawno implementowała postanowienia Traktatu Północnoatlantyckiego. W związku z tym w lipcu 2018, pod podpisaniu porozumienia z Grecją, FYROM (ang. skrót od Była Jugosłowiańska Republika Macedonii) została zaproszona do Sojuszu. 6 lutego 2019 roku Przedstawiciele Macedonii i NATO podpisali protokół akcesyjny, dokument podobny do tego jaki w 1997 roku sygnowała Polska. To jednak nie oznacza końca starań o pełne członkostwo. Potrzebne do tego jest ratyfikowanie obecności Republiki Macedonii Północnej (bo ta nazwa znalazła się już w dokumencie akcesyjnym) przez wszystkie 29 państw należących do NATO. Nawet bez tej decyzji przed swoją siedzibą rząd macedoński wywiesił już na fali optymizmu natowską flagę.

Najbardziej problematyczna była ratyfikacja ze strony greckich władz, jednak premierowi Alexisowi Tsiprasowi powtórnie udało się zebrać niezbędne głosy. Mimo protestów opozycji Grecja nie stoi już na drodze Macedonii Północnej do NATO. SYRIZA poszła za ciosem, planując głosowanie zaledwie dwa dni po podpisaniu przez sąsiada dokumentów w Brukseli. To po nim, zgodnie z obietnicą Zorana Zaeva, macedońskie władze opublikowały informację o zmianie nazwy.

Ratyfikacja przez wszystkie kraje należące do Sojuszu to długotrwały proces, ponieważ dotychczas zrobiła to tylko Grecja. . Macedonia stanie się 30 krajem członkowskim najpewniej na wiosnę 2020 roku.

Państwo już odczuło pozytywne skutki starań o członkostwo, gdyż poprawił się odbiór Macedonii Północnej ze strony zagranicznych inwestorów – indeksy giełdowe poszły nawet o 30 proc. w górę. Władze liczą też na konkretne inwestycje. Stabilność polityczna jaką daje ratyfikacja akcesji przez Greków może poprawić sytuację, choć na razie ekonomiści są ostrożni. Jak podkreśla dziennikarka Zorana Gadzovska Spasovska więcej miejsc pracy i nowe inwestycje to wciąż życzenia rządu a nie fakty.

Nie wszystkie informacje mogą jednak zwykłych Macedończyków cieszyć. Branża nieruchomości już zapowiedziała wzrost cen o 20 proc., ponieważ kraj “zyskał na wartości” dzięki bliskiej perspektywie członkostwa w Pakcie Północnoatlantyckim.

Macedonia Północna pozostaje wciąż jednym z najbiedniejszych krajów Europy. Inwestycje zagraniczne są niewielkie nawet w porównaniu z sąsiednią Grecją od lat pogrążoną w kryzysie. Rodzimy przemysł także nie jest rozwinięty, dominuje przetwórstwo. Mile Boskov z Konfederacji Przedsiębiorców komentując ewentualne zmiany w gospodarce dla Radia Slobodna Evropa mówił: „Z ekonomicznego punktu widzenia mogę powiedzieć, że występują tylko idee i spekulacje, że może być o wiele lepiej, że możemy mieć korzystny klimat dla prowadzenia rodzimej działalności gospodarczej i przyciągnąć inwestycje”.Północna Macedonia znajduje się też w strefie zainteresowania Chin. To mocarstwo traktuje sąsiada Grecji jako kluczowy kraj dla tranzytu ze swoich greckich portów i dlatego inwestuje w transport w tamtym rejonie. Unia Europejska, a przede wszystkim Niemcy, chcąc równoważyć wpływy, starają się wspierać finansowo rozwój kraju. Zresztą to Berlin jest największym partnerem handlowym Macedonii Północnej i jednym z kluczowych inwestorów. Wciąż jest to jednak kropla w morzu potrzeb. Stany Zjednoczone zaś podkreślają wagę partnerstwa z Macedonią przede wszystkim na polu politycznym i wojskowym, pomimo inwestycji zagranicznych .

Kolejny krok – Unia Europejska

Macedończycy ubiegają się też o członkostwo w Unii Europejskiej. W wielu dokumentach dla zagranicznych inwestorów chętnie podkreślają swoje związki z tą organizacją. Na stronie głównej Agencji Inwestycji Zagranicznych i Promocji Eksportu znajduje się nawet grafika pokazująca, że Macedonia Północna to wrota do 650 mln potencjalnych klientów na europejskim rynku. Członkostwo w UE to cel polityczny i ekonomiczny dla wszystkich partii zasiadających w parlamencie Macedonii Północnej, także albańskich. Mimo kluczowego kroku dokonanego przez rząd Zaeva, proces akcesji będzie jeszcze trwał kilka lat. Macedonia, która już od 2005 roku ma oficjalny status kandydata, wciąż nie rozpoczęła rozmów o szczegółach akcesji. Jako jedno z najbiedniejszych państw europejskich będzie musiała zmierzyć się z dalszymi reformami gospodarczymi, a także z obecnym w kraju wysokim poziomem korupcji i nepotyzmu. Wewnętrznym problemem państwa duża są też interesy albańskiej mniejszości, która co prawda popiera unijne ambicje rządu, ale wciąż pojawiają się wobec niej zarzuty o zbytnie przywiązanie do Albanii. Potencjalny członek UE ma jednak wiele do zaoferowania, m.in. swój potencjał turystyczny oraz wysokiej jakości regionalne produkty żywnościowe, w tym wina i sery. Akcesja do NATO otwiera pewne drzwi, ale dopiero członkostwo w UE może przynieść poważny zastrzyk finansowy dla kraju, w którym bezrobocie sięga 20 proc.

Rozdziały negocjacyjne wciąż nie zostały otwarte, choć już wiosna 2019 roku może przynieść w tym względzie zmiany. Jednocześnie od lat Macedonia korzysta z pewnych ustępstw Unii i poza wspomnianym otwarciem np. na macedońskie wina, czy jajka, kraj ten ma też ruch bezwizowy z UE. Warunkiem jest posiadanie biometrycznego paszportu. Same negocjacje to jednak niełatwy proces. Nie bez znaczenia w jego przebiegu będą wyniki tegorocznych wyborów parlamentarnych w Grecji. Konserwatyści prowadzący w sondażach są niechętni porozumieniu i mogą torpedować prace. Przykład blokowania rozmów z Serbią przez chorwacki rząd w ostatnich dwóch latach pokazuje, że Komisja Europejska musi odwoływać się przede wszystkim do własnych umiejętności negocjacyjnych. Swoich przedstawicieli w parlamencie wybierać będą również Macedończycy (w przyszłym roku) i jedynie szybka droga do NATO oraz postęp w pracach nad rozdziałami negocjacyjnymi z UE może odwrócić spadające poparcie dla Zaeva. W sprawie członkostwa w Unii Europejskiej Macedończyków będzie więc czekać jeszcze wiele niespodzianek i problemów a szczęśliwe zakończenie jakim jest akcesja nie jest wcale oczywiste.

Facebook Comments

Doktorant przy Instytucie Filologii Słowiańskiej UAM, absolwent studiów magisterskich na stosunkach międzynarodowych i filologii chorwackiej na UAM-ie. Publikował na łamach Gazety Wyborczej, Tygodnika Powszechnego, Res Publiki Nowej oraz na portalu mediumpubliczne.pl. W ramach stypendiów spędził rok akademicki w Osijeku i semestr w Zagrzebiu. W Sarajewie prowadził badania terenowe do pracy doktorskiej.

Tematy: Bałkany,
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY